Dominik dziękuje. Posłuchaj, bo dziękuje też Tobie

Dominik dziękuje. Posłuchaj, bo dziękuje też Tobie
fot. Krzysztof Gwizdała Najbardziej poruszające w wypowiedzi Dominika jest stwierdzenie: „Nie sądziłem, że wśród ludzi jest tyle dobroci i pomocy”. Bolesławianie mogą być z siebie dumni: pomogli i wsparli Dominika, który niczego innego w życiu nie pragnął, jak spokojnie uczyć się, pracować i żyć w zdrowej rodzinie. Teraz ma na to szansę też dzięki Wam.
istotne.pl zabójstwo, dominik k.

Sprawa Dominika była dokładnie i rzetelnie opisywana na naszym portalu od  2017 roku w wielu materiałach, m.in. w tym: Czy Dominik zasłużył na dożywocie?. Nie ukrywamy, że ta sprawa była nam też bliska, tak po ludzku. Wierzyliśmy w Dominika i rozumieliśmy, co tak naprawdę się stało w życiu tego młodego mężczyzny, co doprowadziło do tragedii. Dzisiaj także przyłączamy się do podziękowań, szczególnie dla tej rzeszy osób, naszych czytelników, którzy zadali sobie trud i wspierali Dominika na naszych łamach.

Dominik jeszcze boi się pokazać publicznie, dlatego rozmyliśmy jego twarz.

Chciałem podziękować wszystkim osobom, które sprawiły, że mogę być wolnym człowiekiem. Dziękuję wszystkim, co włączyli się do podpisywania list w mojej obronie. Dziękuję moim obrońcom za to, że za darmo mnie prowadzili. Dziękuję panu Wojciechowi Kasprzykowi, że był przy mnie cały czas i wspierał mnie od strony prawnej. Dziękuję pani Małgorzacie Gruszeckiej za to, że dodawała mi otuchy i prowadziła mnie moją sprawę do samego końca, wierząc w jej powodzenie. Dziękuję też mojemu terapeucie panu Dawidowi Kołodziejowi za to, że wspólnie ze mną był cały czas i pomógł mi zobaczyć świat w innych barwach, poznać nowych ludzi oraz za organizacje zbiórki podpisów. Dziękuję pani redaktor Grażynie Hanaf za to, że podtrzymywała mnie na duchu i zawsze opisywała to, co się dzieje i wspierała akcję z podpisami. Dziękuję mojemu dziadkowi i mojej babci za to, że byli ze mną cały czas i wspierali mnie do końca, tak jak potrafili. Dziękuję sądowi za sprawiedliwy wyrok i zrozumienie tego, co się stało.

Jeszcze raz bardzo Wam wszystkim dziękuję.

Dominik