Lokalna telewizja będzie mieć nowego naczelnego

Dyskusja dla wiadomości: Lokalna telewizja będzie mieć nowego naczelnego.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Też siedział na tym krześle, tylko się nie kręcił :) Ten profesjonalista był dotąd najlepszym prezenterem w naszej telewizji. Fakt faktem, że nie robił żadnych materiałów tylko czytał. Czytał jednak o niebo lepiej od byłego i obecnego naczelnego - z Wiolettą byli najlepsi.

  • Sugerujesz, że dobre czytanie to ta jedyna różnica ?No to jestem spokojny - jak znam DF, to bardzo szybko te drobne mankameny usunie.Czyli jest po sprawie!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    O czym sie tu właściwie mówi - o błędach w czytaniu czy zasadzie wyboru nowego człowieka na jakieś stanowisko - z niemal zupełnym pomijaniem jego kwalifikacji ? Myślę, że wszystkiego sie można nauczyć, ale czy w takim miejscu i na takim stanowisku edukacja jest czymś normalnym we współczesnych realiach Bolesławca ?

  • Na temat doboru ludzi w tv pisałem 28 lutego, 08:02 czy 1 marca, 08:35. I poza chłopskofilozoficznym "mędrkowaniem" nikt nie próbował tego podważyć. Pytałem o FAKTY - konkretne przykłady przeczące (a nie dywagacje!). Nikt nie podał nawet jednego...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeśli nie wyuczone kwalifikacje ani też jakiekolwiek doświadczenie w konkretnej dziedzinie - to jakież to zasługi merytoryczne i ( czyzby już intuicyjnie wyczuwane (????) predyspozycje przez władzę) namaszczaja niektórych osobników do takiej czy innej godnosci lub funkcji ? Skąd pewność, nie poparta właściwie niczym, że sie do jakiejś roli nadają, a nie "skrewią" powierzonego "odcinka" - gdy sama chęć i wierność nie wystarczy ???!!!

  • Stefanie9 wspaniale, że bronisz kolegę lub przyjaciela pana Filistyńskiego. To według mnie, nieobiektywnie całkowicie, jedyna Twoja pozytywna postawa zaprezentowana na Forum. Jeżeli Ci na tym człowieku zależy, namów go, by nie występował przed kamerą, a mu się przysłużysz najlepiej.Merytoryczną dyskusję zaczął tu Bernard, który w prosty sposób wypunktował błędy i niedociągnięcia telewizji i nowego prezentera. I dobrze, że zrobił to Bernard, a nie Sam Wiesz Jaki Absolwent Renomowanej Uczelni, bo możliwe, że uznasz post Bernarda, do którego to Cię odsyłam, za obiektywny.Mimo to, podejrzewam, że monopol na obiektywizm i jedyną prawdę już sobie dawno przywłaszczyłeś. Nie będę też porównywać Krzysztofa Gwizdały do pana Filistyńskiego, bo trudno porównać amatorszczyznę pana Darka z przygotowaniem zawodowym Krzysztofa, nawet jeżeli Ty „obiektywnie” Krzysztofa nie lubisz.

  • Przyganiał kocioł garnkowi... Swoje własne problemy (besserwiseryzm) przypisujesz mnie. Czy doczekam na jakieś obiektywne podstawy Twojej ARBITRALNEJ dyskwalifikacji DF ? Kto/co daje ci prawo do takich bezwzględnych osądów/proroctw ? Jakiegoż to rodzaju patent posiadasz by wygłaszać tak bezwzględne/"nieomylne" a przy tym niczym nieuzasadnione wyroki?Problem w tym, że Twoja opinia ZDECYDOWANIE różni się od opinii Bernarda, na którą się powołujesz.A ze swoim "nie będę też przyrównywać" jesteś dokładnie jak ten "ja tam nie jestem rasistą, ale lubię jak asfalt leży na swoim miejscu" ;-) I tak jak on "nie jest rasistą" tak Ty "szeroko uzasadniłaś" używając gołosłownych epitetów

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale DLACZEGO właśnie DF a nie inny, przygotowany człowiek to TLB trafił ???!!!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bo tak ! : ))))

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dlatego, żeby żadnemu młodemu człowiekowi po studiach nie przyszło do głowy, że może wrócić do Bolesławca i znaleźć tu dla siebie pracę. Stanowiska są już zajęte, a że przez nieudaczników? Kogo to obchodzi. Młodzi do Anglii!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kto się jeszcze nie pokapował w tym bolesławieckim tygielku to przypominam roman ma was głęboko w 4 literach. Administratorek-matołek otacza się lojalnymi idiotami typu nowy naczelny DF. i inni (na wyliczanie przyjdzie czas)Forum romanum jeszcze działa ale najbliższa historia go napewno rozliczy.

  • Kto się jeszcze nie pokapował w tym bolesławieckim tygielku to przypominam, że szczególnie to forum jest siedliskiem gołosłownych nienawistników. Klasyczną ilustracją jest tu Rysiek T. Ich niemal jedyną formą wypowiedzi jest rzucanie gołosłownych, demagogicznych pomówień i epitetów do których nie sposób odnieść się merytorycznie, bo nie zawierają żadnych konkretów ani faktów.I tak trwa to nieustanne puste bicie piany we wszystkich wątkach. Jak dyskutować z oskarżeniem typu "NN ma was wszystkich w ...", "YY jest głupi" , "XX nie dba dostatecznie o sprawy ogółu",..., ???Ano właśnie o to chodzi w tym nieustannym biciu piany - nawet gdyby taki XX raz w tygodniu gotował Bolesławianom obiady, to zawsze możnaby powiedzieć że przesolił/niedosolił...Jeśli juz trafia sie od czasu do czasu jakaś rzeczowa, uargumentowana wypowiedź, to zawsze można takiego "dziwaka" wyzwać od głupców czy moherów!Naprawdę przykre jest że aż tylu niby dorosłych ludzi nie zauważyło, że nie wypada się już w pewnym wieku zachowywać jak w mamusinej piaskownicy !Bawcie się dalej infatylni "dyskutanci" w swoim grajdołku!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mam nadzieje, że ostatnie zdanie Stefana oznacza, że właśnie unosi się ambicją i nie zamierza dłużej zaśmiecać naszego "grajdołka" swoimi pseudointelektualnymi tekstami.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Look, ja też mam nadzieje, że Stefan9 się na nas obrazi i uzna, że nie dostąpimy zaszczytu dyskusji z nim. Obiektywnym, racjonalnym, dojrzałym, rzeczowym dyskutantem.Tylko gdzie on teraz będzie się wypowiadał? sam sobie chce na złość zrobić, czy co?I jeszcze jedno Stefanie9, skąd Ci się wziął taki zwrot jak "mamusina piaskownica"? Bądż bardziej konkretny i nie zdradzaj swego hiper poprawnego logicznego myślenia.

  • Obrazić to mnie może tylko człowiek mający tzw. "zdolność honorową" - ktoś dorosły, szanujący siebie i przeciwnika, a nie infantylni agresywni pyskacze.Więc nadzieja na obrażenie - płonna ;-)PsZgodnie z przewidzeniem, autorzy "intelektualnych" "polemik" potrafiący JEDYNIE rozpisywać się o domniemanych cechach autora (ale już nic na temat wypowiedzi) nie zrozumieli moich uwag na temat kultury prowadzenia publicznej dyskusji.