Co dalej z Agnieszką Sobolewską

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~ss napisał(a): Jestem zbulwersowana wypowiedzią ojca, dlatego, że gdy była potrzeba zbierania pieniążków na leczenie córki to się nie odezwał w tej sprawie. To ludzie dobrej woli organizowali wszelkiego rodzaju zbiórki, zaangażowali się bezinteresownie, Po uzbieraniu całej kwoty nie wypowiedział się na forum, nie podziękował tym wszystkim, którzy przyczynili się do uzbierania takiej kwoty. Tych ludzi w dalszym ciągu interesuje los p. Agnieszki, którzy życzą jej jak najszybszego powrotu do zdrowia, ponieważ ma dla kogo żyć. Jak Trwoga do do Boga, A teraz się odczepcie.

    Jak można tak pisać, to nie ojciec pani Agnieszki tylko ktoś, kto uzywa takiego nicku, Matko Święta, co za ludzie, nie masz pewności to nie wysnuwaj głupich wniosków, masakra.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak można tak pisać, to nie ojciec pani Agnieszki tylko ktoś, kto uzywa takiego nicku, Matko Święta, co za ludzie, nie masz pewności to nie wysnuwaj głupich wniosków, masakra.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do "ss" a masz pewność że osoba o nicku "ojciec" jest ojcem Agnieszki. Pomyśl. Zanim zaczniesz rzucać kalumnie. Zaczęło się polskie piekiełko. Na stronie ZB wszystko jasne. Ludzie! Rak to nie zepsuty samochód który oddaje się do naprawy. To są stany bardzo dynamiczne i nieprzewidywalne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Agnieszka już lada dzień jedzie do kliniki... juz w ten wekend :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Źle mnie kobieta odebrała, ja posługuję się tylko nikiem "ojciec". Na stałe. Nie napisałem "ojciec Agnieszki", bo nim nie jestem. To że ktoś pomógł, to nie znaczy, że trzeba komuś ciągle zaglądać w jego życie. To były dobrowolne składki, więc cieszmy się że pomogliśmy i nie żądajmy aby co chwila ktoś się spowiadał ze swego życia. Przecież wiemy, wszyscy wiemy, że nie ozdrowiała cudownie i nic z tą kasą nie zrobiła. Jak przyjdzie czas i coś ważnego się wydarzy na pewno dostaniemy informację, ale teraz dajmy rodzinie Agi spokój. Jak pomagamy to z serca, więc nie taktem jest żądanie wiecznych podziękowań. Cieszyć powinno to, że mamy czym pomóc. Pozdrawiam rozdrażnionych. Aga 3mam wciąż kciuki za powrót do zdrowia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No i co "ss", przyjemnie ci teraz? Że też zawsze znajdzie się taka co nie zastanowi się tylko bluzga i od razu atakuje niewinnych ludzi. Wstyd.
    2014-04-30, 09:27No i co "ss", przyjemnie ci teraz? Że też zawsze znajdzie się taka co nie zastanowi się tylko bluzga i od razu atakuje niewinnych ludzi. Wstyd. .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Na początku od nikogo nic nie można było się dowiedzieć co z nią jest tyle tylko że choruje i wielka tajemnica. Potem jak potrzeba było pomocy innych to już nie było tajemnicy. Teraz ludzie nie są potrzebni więc znowu tajemnica. W telewizji mąż Agi zapewniał że będzie informował zainteresowanych(wystarczy zadzwonić)a teraz ma w d... To nie jest w porządku a ty ''ojciec''nie fantazjuj że jak wydarzy się coś ważnego to poinformują bo już ostatnio poinformowali że muszą odstawić leki na miesiąc zanim wyjedzie a tak naprawdę chodziło o złe wyniki.
    2014-04-30, 09:38Do EWZ-ss bardzo dobrze napisał(a)jedynie co to żle zrozumiał(a)''ojca''że ojciec to nie ojciec Agnieszki i tyle.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~ja napisał(a): Na początku od nikogo nic nie można było się dowiedzieć co z nią jest tyle tylko że choruje i wielka tajemnica. Potem jak potrzeba było pomocy innych to już nie było tajemnicy. Teraz ludzie nie są potrzebni więc znowu tajemnica. W telewizji mąż Agi zapewniał że będzie informował zainteresowanych(wystarczy zadzwonić)a teraz ma w d... To nie jest w porządku a ty ''ojciec''nie fantazjuj że jak wydarzy się coś ważnego to poinformują bo już ostatnio poinformowali że muszą odstawić leki na miesiąc zanim wyjedzie a tak naprawdę chodziło o złe wyniki. 2014-04-30, 09: 38. Do EWZ-ss bardzo dobrze napisał(a)jedynie co to żle zrozumiał(a)''ojca''że ojciec to nie ojciec Agnieszki i tyle.

    Kolejne małoletnie myślenie... Czy ty też chciałabyś uzewnętrzniać swoje problemy? Myślisz że komuś jest lekko i przyjemnie mówić o swych problemach? Pomyśl zanim coś naklikasz... Co to ma być? Dziennik codzienny chorej kobiety? Myślałem że tylko ludzie dobrej woli pomagali, ale widzę że zawistni i ciekawscy, plotkarze też... Postaw się w jej sytuacji i pomyśl czy lekko byłoby ci pisać o swej ciężkiej chorobie, w momencie kiedy musisz z nią całą siłą walczyć. To nic przyjemnego kiedy ludzie wchodzą z butami w twe życie? POmyśl o dzieciach, które też muszą żyć między rówieśnikami... Czy im lekko, że ludzie głupio plotkują i domagają się "czegokolwiek" o ich chorej mamie? Jak dla mnie to jesteście chamami bez kszty szacunku dla innego człowieka.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Brawo "ojciec", dobrze napisałeś, ci ludzie sami nie wiedzą jeszcze co i jak tak naprawdę będzie, żyją w stresie, strachu i umartwieniu, choroba może przybierać rózne, często niespodziewane objawy, jakim typem trzeba być, żeby domagać się informacji i wypominać nieszczęśliwej rodzinie, ze nie informują ciekawskich nowinek i ploteczek, zeby mieli o czym kłapać jadaczkami. Da jedna z drugą 2 złote i myśli, że jest nie wiadomo kim, ludzie, którzy naprawdę znacząco pomogli nie domagają sie podziękowań i czołobitności od obdarowanych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak zawsze prawda jest gdzieś po środku wis stonujmy i nie wpadajmy w skrajności. Z jednej strony ciężko rodzinie o tym mówić bo na pewno walczą i poinformują o jakimś przełomie w walce z rakiem. Z drugiej strony choroba i los Agnieszki stał się sprawą publiczną, bo tysiące osób wpłaciły pieniądze, które cały czas czekają. Tym osobom wręcz należą się informacje. Wydaje mi się, że dobrym rozwiązaniem byłoby gdyby nie bezpośredni pan Adam o tym mówił (bo to trudne), ale jakaś osoba blisko związana z rodziną, przyjaciółka, brat, siostra. Wszyscy życzymy Agnieszce jak najlepiej i wiedzmy że postępowanie w tych sprawach jest niezwykle skomplikowane, bo nie wiadomo jak postępuje choroba. Tak więc wyciszmy emocje, bo nikomu one nie służą. Po co takie dyskusje mają trafiać do wiadomości najbliższych Agnieszki. Peace! :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    EWZ-nie ważne kto ile dał. Ten co dał 2zł i ten co dał 200 tak samo chciałby wiedzieć co dalej. ''ojciec''-uzewnętrznić to oni już uzewnętrznili tą sprawę swoją prośbą o pomoc więc nikt nie wtyka nosa nie w swoje sprawy-swoją drogą ciekawe masz rozumowanie-żeby ktoś pomógł to można mu było mówić w czym problem, informować o stanie zdrowia a teraz gdy nie potrzeba pomocy innych to już pytania innych są pytaniami ciekawskich plotkarzy tak?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pamiętaj EWZ, że jak 100 osób da po 2 zł to uzbiera się niezła sumka... nieważne kto ile dał bo te 2 zł tak samo mogą przyczynić się do zainicjowania leczenia jak 1000 zł - zastanów się może bo kiedyś może zabraknąć tych 100 osób, które dały po 2 zł bo tylko na tyle je stać ale starają się pomóc... bo przecież to tylko 2 zł więc jak dadzą to w niczym nie pomogą... zastanów się kobieto!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dobrze że Agnieszka tego nie czyta...
    (bez komentarza proszę).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a): Pamiętaj EWZ, że jak 100 osób da po 2 zł to uzbiera się niezła sumka... nieważne kto ile dał bo te 2 zł tak samo mogą przyczynić się do zainicjowania leczenia jak 1000 zł - zastanów się może bo kiedyś może zabraknąć tych 100 osób, które dały po 2 zł bo tylko na tyle je stać ale starają się pomóc... bo przecież to tylko 2 zł więc jak dadzą to w niczym nie pomogą... zastanów się kobieto!

    Zastanowiłam się i już dawno doszłam do takiego wniosku: pomogę, jak mogę i tyle w temacie, nie wtykam nosa w czyjeś życie żeby znać ciąg dalszy, jeżeli moja pomoc się przyda będzie o tym wiadomo a nawet jeżeli nie będzie wiadomo to po co mi ta wiedza? Co ci z tego przyjdzie, ze będziesz wiedzieć jak posuwaja się sprawy tej chorej kobiety, przypuśćmy, że ku lepszemu, no i co? A jak nie ku lepszemu to też co? Do czego ci potrzebne takie wiadomości, co zrobisz z nimi, Jak ktoś chce pomóc niech pomaga ale bez wścibstwa, bo gdyby potrzebujaca wiedziała jakie nieżyczliwe bzdury wypisują ci "miłosierni" to by nie chciała przyjąć od takich osób jednego grosza, no bo co to jest? Rzucanie groszem za obowiązek informowania o swoim zyciu, a jak info na czas nie dotrze to już wrogość i kalumnie wobec tej rodziny. Pomóz i zapomnij i nie wtrącaj się albo nie pomagaj wcale jak chcesz śledzić czyjeś losy, to nie serial w polsacie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Twój tok rozumowania mnie poraża...