Fontanna przy Asnyka zdemontowana

Dyskusja dla wiadomości: Fontanna przy Asnyka zdemontowana.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Będzie pomnik Emeryta bo oni utrzymują miasto.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No to teraz zamiast fontanny bedzie 139 ławeczek he he he.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szkoda.

  • Do Rady Miasta / zamiast uchwały o psach /
    Upraszamy Radę Miasta aby nie łakomiła się na każdy metr kwadratowy Placu Popiełuszki i przeznaczyła jego część na naprawę bardzo źle zaprojektowanego i wykonanego skrzyżowania pod Urzędem Miasta.
    Należy niezwłocznie albo wykonać pasy wyjazdowe albo wybudować tam rondo.
    Rondo wydaje się być bardziej racjonalne gdyż nie potrzebuje sygnalizacji świetlnej oraz samo przystosowuje się do natężenia ruchu. Miejsca jest tam wystarczająco. Wystarczy dobra wola.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    konik polny napisał(a): Podobno wchodzi w życie ustawa o polowaniu na Hycli.

    Też tak słyszałam, ale to jest hycel od szczurów!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeden plac przy ul. Łokietka i Zgorzeleckiej już spieniężyli, ku pociesze zainteresowanych. Miał być pięknie zabudowany, a po dzień dzisiejszy straszy. Miasto powinno rozwijać się (rozbudowywać) na zewnątrz. Tymczasem próbuje się zalać betonem każdy skrawek zieleni centrum. Wystarczy przygotować dobry - na miarę miast europejskich - projekt stworzenia pięknego parku i w połączeniu z ośrodkiem sportowym byłby perełką w centrum miasta. Tylko, gdzież indziej miasto miałoby poszukiwać dochodów? Taki plan to raczej koszt, a budżet miasta już więcej nie udźwignie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Właśnie. Powinni tam zamontować jakiś sprzęt do fitnessu, street workout'a, pare drążków etc, byłoby super ;).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    " Co tam powstanie – na razie nie wiadomo. ".

    Zapewne przez lata nic.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Święta prawda napisał(a): Jeden plac przy ul. Łokietka i Zgorzeleckiej już spieniężyli, ku pociesze zainteresowanych. Miał być pięknie zabudowany, a po dzień dzisiejszy straszy. Miasto powinno rozwijać się (rozbudowywać) na zewnątrz. Tymczasem próbuje się zalać betonem każdy skrawek zieleni centrum. Wystarczy przygotować dobry - na miarę miast europejskich - projekt stworzenia pięknego parku i w połączeniu z ośrodkiem sportowym byłby perełką w centrum miasta. Tylko, gdzież indziej miasto miałoby poszukiwać dochodów? Taki plan to raczej koszt, a budżet miasta już więcej nie udźwignie.
    Potwierdzam.
    Rozwój miasta tylko na zewnątrz z:
    - wykorzystaniem potencjału przyrodniczego celem stworzenia zielonego pierścienia,
    - stworzeniem obwodnicy miasta.
    - zwiększeniem intensywności zabudowy w kierunku od centrum na zewnątrz w stronę obwodnicy i poza rzekę Bóbr,
    - rozwojem przestrzennym opartym o budowanie dzielnic satelit z własnymi centrami administracyjno-handlowo-usługowo-kulturalnymi. Tyle. :).
  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~PIOTR napisał(a): Potwierdzam. Rozwój miasta tylko na zewnątrz z: - wykorzystaniem potencjału przyrodniczego celem stworzenia zielonego pierścienia, - stworzeniem obwodnicy miasta. - zwiększeniem intensywności zabudowy w kierunku od centrum na zewnątrz w stronę obwodnicy i poza rzekę Bóbr, - rozwojem przestrzennym opartym o budowanie dzielnic satelit z własnymi centrami administracyjno-handlowo-usługowo-kulturalnymi. Tyle. :)

    :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Satelickie osiedla to idea dobra dla miast wielkich, gdzie dotarcie z tzw. suburbiów jest bardziej kłopotem niż przyjemnością. Bolesławiec to małe miasto o koncentrycznym układzie. Rozrzucanie jego funkcji i zabudowy spowoduje raczej niewydolność służb komunalnych i komunikacji. Ten fragment naszego grodu mógłby istotnie pełnić rolę sportowo - rekreacyjnego skweru naszego miasta (celowo używam terminu skwer, bo park przy tej powierzchni to nieadekwatne określenie). Tym bardziej, że w okolicy jest już i basen i lodowisko (które swoją drogą możnaby zastąpić czymś bardziej stałym o funkcji sportowej). Poza tym skwer ten pełni obecnie dobrze role miejsca na rozmaite festyny, odciążając tym samym rynek. Odpowiednio urządzony mógłby się stać swoistym odpowiednikiem rynku nowomiejskiego (nie mylić z bazarem).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Plac trzeba sprzedać tylko nie miejscowym przedsiębiorcom, żeby podatki z przyszłej działalności /nie licząc przymusowej daniny- podatku od nieruchomości/ czasem nie zasilały kasy Miasta. Tak było z placem przy Zgorzeleckiej. Kiedyś był plan zagospodarowania, plac był podzielony na działki i do dziś byłby już zabudowany. Ale został scalony i przeznaczony do sprzedaży w całości dla jednego inwestora. Ciekawe czy był to dobry interes?
    Inwestorzy kupują, dzielą i na tym więcej zarabiają, a tu stało się odwrotnie.
    Ciekawe...
    A dziś jest jak jest.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Święta prawda napisał(a): Jeden plac przy ul. Łokietka i Zgorzeleckiej już spieniężyli, ku pociesze zainteresowanych. Miał być pięknie zabudowany, a po dzień dzisiejszy straszy. Miasto powinno rozwijać się (rozbudowywać) na zewnątrz. Tymczasem próbuje się zalać betonem każdy skrawek zieleni centrum. Wystarczy przygotować dobry - na miarę miast europejskich - projekt stworzenia pięknego parku i w połączeniu z ośrodkiem sportowym byłby perełką w centrum miasta. Tylko, gdzież indziej miasto miałoby poszukiwać dochodów? Taki plan to raczej koszt, a budżet miasta już więcej nie udźwignie.

    / Zielone tereny masz na plantach ;) i tam ludzie przebywają a że wyburzyli to trudno po co fontanna która tylko niszczej od 20 lat? Ten teren co wymieniasz jest prywatny nie miejski ;) po co kolejny park skoro w Bolesławcu jest dużo takich miejsc planty, rzeka nad bobrem, i wiele innych parków i żeby wykonać projekt to podobno trzeba mieć pieniądze aby w 50 % było dofinansowanie ;).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Plac trzeba sprzedać lokalnemu biznesmenowi za milion, a potem odkupić go za 10 mln. No przecież nasze lokalne byznesmeny muszą z czegoś żyć.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rozparcelowalai cała Polskę na kawałki, to i to mnie juz nie ździwi. Pytanie co jeszcze mozna sprzedac państwowego.