Jak pomóc bezdomnemu 21-latkowi

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chłopak ma wyraźny problem z nadużywaniem alkoholu, dwukrotnie miałam okazję z nim porozmawiać gdy prosił mnie o parę złotych koło Carefoura. Zaproponowałam mu pomoc
    W załatwienu leczenia odwykowego ( pożniej w grupach wsparcia) i umieszczeniu go w schronisku dla bezdomnych, potrzebna jest ty tylko jego zgoda, której on nie wyraził. Powiedziałm mu że z racji swojego zawodu jestem w stanie mu bezinteresownie pomóc, jeżeli zmieni zdanie to może się zgłosić pod wskazany adres i tą pomoc napewno otrzyma. Decyzja należy do niego.
    Alkoholikowi nie można pomóc na siłę, musi sięgnąć dna i sam powinien poprosić o pomoc, wówczas jest szansa na odbicie się od niego.
    Pomoc w formie paru groszy pogłębia tylko jego nałóg, jeżeli pomagać to tylko w formie jedzenia.
    Nie oceniaj zbyt pochopnie pań urzędniczek, rozumiem twoje przykre doświadczenia z dzieciństwa, ale jeżeli ktoś proponuje mu konkretną, powyżej opisaną pomoc, a on jej nie chce, to co ma twoim zdaniem jeszcze zrobić pani urzędniczka?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Serce się raduje jak czyta się powyższe wypowiedzi, że ludzie zauważyli młodego i zagubionego człowieka. To fakt, że on musi zechcieć, ale także trzeba z nim rozmawiać żeby zechciał się poddać terapii, którą mogą zaproponować specjaliści. Nic na siłę, ale on już odszedł od "pionu" i teraz pozostawienie samemu sobie nie rokuje na wyjście z tego kręgu. Czuję, że trzeba z nim jeszcze szczerze i ciepło porozmawiać nakreślając możliwości wyjścia z tej matni. Na parkingu tego się nie zrobi, a MOPS jest dobrym początkiem tej drogi, którą on sam musi podjąć. Dzisiejsza rozmowa z "urzędniczką" utwierdziła mnie, że jest taka możliwość i warto z tego skorzystać. Była to bardzo rzeczowa i miła rozmowa. Jak jego spotkać w godzinach 7-10? Wtedy mógłbym z nim pojechać na taką rozmowę. Czuję, że spróbowałby. Dziś nie udało się jego spotkać, ale może jutro "objeżdżając" w różnych porach uda się.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dzisiaj widziałam Jego pod Stokrotką na Chrobrego.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Już realista.
    Tego chłopca widuję dosyć często, jeżeli możesz, to podaj do siebie jakiś namiar, być może wspólnie uda mu się jakoś pomóc, też mi na tym zależy. Żal patrzeć jak taki mlody chłopak życie sobie maruje, dziś koło Biedronki był cały poobijany, chyba ktoś go pobił. Być może poprzez swoją rozmowę nie potrafię trafić do niego, może Ty małbyś na niego lepszy wpływ, ale ze strony technicznej mogłabym trochę pomóc.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    @ja, proszę napisz na mail lpat@go2.pl podam numer tel. I porozmawiamy. Może jutro ustalimy miejsce jego pobytu.
    2013-03-11, 23:28@ja, Proszę także o nr tel.

  • Ten chlopak ma matke ktora ma jeszcze troje dzieci przy sobie. Mieszkają na ul. Lokietka z tego co wiem nic im nie brakuje są pod stałą opieką MOPS- su. Dlaczego własna matka wyrzuca swoje dziecko z domu? DLACZEGO JEDNO DZIECKO WYRZUCA SIE Z DOMU, A POZOSTAŁĄ TRÓJKĘ WYCHOWUJE.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    szynszyl napisał(a): Ten chlopak ma matke ktora ma jeszcze troje dzieci przy sobie. Mieszkają na ul. Lokietka z tego co wiem nic im nie brakuje są pod stałą opieką MOPS- su. Dlaczego własna matka wyrzuca swoje dziecko z domu? DLACZEGO JEDNO DZIECKO WYRZUCA SIE Z DOMU, A POZOSTAŁĄ TRÓJKĘ WYCHOWUJE.

    Dlatego nalezy sprawdzic, co sie wlasciwie stalo, dlaczego zostal wyrzucony z domu, moze on nie taki biedny jakiego z niego robicie, jakis powod byl, ze go matka z domu wyrzucila, nie mozna oceniac tez matki! Zanim sie nie sprawdzi, moze tam cos dramatycznego sie stalo, ze doszlo do tego, ze chlopak wyladowal na ulicy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dajcie mu wiecej alkoholu. A jak chcecie naprawde komus pomoc to dajcie i pomozcie malym dziecia ktorzy tej pomocy potrzebuja.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A czy to o tego chłopaka chodzi co sprzedaje na manhatanie jakies drobiazgi i czasem jak ktoś zauważył przykucnięty pod eko zbiera na jedzenie, mysle że panie z mopsu zamiast siedzieć w biurze powinny się zainteresować o co chodzi z tym chłopakiem, spacer nikomu nie zaszkodził. Bo jak się stanie jakieś nieszczęście to wtedy będą szukac winnych a może powinien tym zająć się owsiak on wszystko załatwia to może i to załatwić.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No i jak... realisto, co dalej... z tym chłopcem oczywiście. Śnieg dowalił a On marznie?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zostal wyrzucony poniewaz przeszkadzal i dlatego ze matka zyje z facetem z ktorym ma trojke dzieci i tylko oni moga byc w domu a reszta ich nie obchodzi. Jak mial pare groszy to mamusia brala go do domu ale jak oieniazki sie konczyly to wynocha z domu...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a): No i jak... realisto, co dalej... z tym chłopcem oczywiście. Śnieg dowalił a On marznie?

    Co dalej? Pomożesz ustalić gdzie można jego spotkać? Dwa dni starałem się jego "namierzyć" i nie udało się. Liczę, że jak spotkasz na swojej drodze tego chłopca oczywiście, to dasz jemu schronienie lub pokierujesz w ciepłe miejsce.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czytam i obserwuję temat, "realisto" dobrze piszesz. Nie znam chłopaka, nie mam pojęcia o kim mowa, ale życzę wytrwałości i oby udało się.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No racja chlopak jest zagubiony popadl w ciag alkoholowy ale to tylko z tego wzgledu ze rodzina go na to skazala wyrzucili go z domu bo nie mial pieniedzy a jak mial to byl kochanym synkiem i mogl chociaz nocowac bo dniami i tak bywal na dworze, zreszta rodzice tez sa niczego sobie bo tez nadmiernie naduzywaja alkohol. Jego rodzenstwo takze nie ma za dobrze jedna ze starszych siostr wyprowadzila sie do babci ktora wziela ja pod swoja opieke, jest jeszcze trojga rodzenstwa dwie coreczki i syn do tego o godzinie 6 30 rano dzieci musza odsniezac chodniki przy klatce a na 8 00 maja do szkoly jak to tak moze byc? Ciekawe jak ich los sie potoczy i moze ktos sie wkoncu nimi zaiteresuje. Szkoda chlopaka bo jest mlody a mogl by cos jeszcze oscignac w swoim zyciu a wiadomo ze powinien zaczac od terapi potem znalesc jakas prace w ktorej bd sie spelnial i zaczac nowe zycie ale wiadomo ze on sam powinien tego chciec.
    Dobrze ze ktos sie wkoncu tym zaiteresowal az sie usmiech na twarzy pojawia ze sa jeszcze ludzie z sercem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiele przydatnych informacji uzyskałem w Państwa komentarzach i były bardzo cenne, a teraz podsumowując- dziękuję i sprawy idą w dobrym kierunku. Praca długa, ale ważne, że chłopiec chce. Dziękuję i dobrej nocki.