Czy ks. Jarosiewicz jest biskupem

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ave satan!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co to za duszpasterz, co bardziej dba o stajenkę, niż o owieczki swoje zbłąkane...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Niki napisał(a): Tylko te stare żyrandole, które były w kościele przed 1966 rokiem ówczesny ksiądz wywiózł z kościoła i z tego powodu zmuszony był opuścić parafię. Historia lubi się powtarzać...

    One były w piwnicy. Może tam jeszcze są. Nie ma tylko tego starego wejścia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja nie piszę o oświetleniu, które znajduje się na stryszku nad zakrystią, tylko o oświetleniu, które wywiózł ówczesny ksiądz proboszcz ( przed księdzem Władysławem Rączka ). I wiele innych cennych rzeczy. Za ten czyn został odwołany z probostwa i opuścił parafię. O czym świadczą dokumenty... i ludzie, którzy o tym pamiętają.
    Tak historia lubi się powtarzać! Niestety obecny ksiądz Jarosiewicz wymienił żyrandole na wstrętne lampy ledowe, a śladu po cudownych żyrandolach nie ma... Może raczyłby powiedzieć co się z nimi stało? Przecież parafianie włożyli w ich zakup ogromny wkład finansowy!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Po doniesieniach z Dominikany, mam dosyc tematow o Biskupach, Ksiezach i ich szkolach w ktorych Maja nauczac dzieci. Horror! Wystarczy do konca zycia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Niki napisał(a): Ja nie piszę o oświetleniu, które znajduje się na stryszku nad zakrystią, tylko o oświetleniu, które wywiózł ówczesny ksiądz proboszcz ( przed księdzem Władysławem Rączka ). I wiele innych cennych rzeczy. Za ten czyn został odwołany z probostwa i opuścił parafię. O czym świadczą dokumenty... i ludzie, którzy o tym pamiętają. Tak historia lubi się powtarzać! Niestety obecny ksiądz Jarosiewicz wymienił żyrandole na wstrętne lampy ledowe, a śladu po cudownych żyrandolach nie ma... Może raczyłby powiedzieć co się z nimi stało? Przecież parafianie włożyli w ich zakup ogromny wkład finansowy!

    Widzę, że piszesz o jednych i drugich. W 1966 roku remontowano kościół. Wymieniali wtedy też oświetlenie na pospolite lampy złożone z kilku kręgów (takie wtedy były modne). Wiele rzeczy było znoszonych do piwnic. Kto w tamtych czasach chodził do kościoła pamięta pewnie starą posadzkę i wejście. Ówczesny dziekan odszedł kilka lat później.
    Myślałam, że te rzeczy nadal znajdują się w podziemiach.
    Ktoś wspominał o stryszku nad zakrystią. Tam zapewne są te nowe.