LEKARZE - dlaczego nie dają skierowań

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zasady i chęć niesienia pomocy zginęły wraz... z coraz większym pędem za mamoną.

  • xxl napisała:"Właśnie, co z tego, że miałam skierowanie do laryngologa! Pani w rejestracji powiedziała, że nie rejestrują na kasę chorych (przychodnia wyczerpała limit). Na moje pytanie, a prywatnie jak? - odpowiedziała, że nawet dzisiaj. Pytam się: przez 40-lat pracy wpłacałam na NFZ, z emerytury też ściągają "haracz" i dzisiaj nie mogę normalnie bez stresu pójść do specjalisty. W jakim ja żyję kraju? Co to za darmowa opieka medyczna? Jak masz pieniądze człowieku to lecz się prywatnie? A gdzie podziały się moje składki? Powymyślali limity przyjęć pacjentów... "Gdyby nie moje szczere współczucie w związku z zaistniałą sytuacją roześmiałabym się chętnie w twarz każdemu zwolennikowi "państwowej służby zdrowia" :-)))).Prywatny czeka na Twoje ciężko zapracowane pieniążki aby leczyć Cię o każdej porze dnia i nocy ale... po drodze ograbi Cię państwo i jego urzędnicy. A leczenie? Paszoł won! :-))))).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cieszę się, że nie choruję. Faktycznie to NFZ to prawdziwie chora instytucja.

  • To złodzieje i nic po za tym.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tylko co z tego, ze ma obowiazek; dostaniesz skierowanie na jakies badanie onkologiczne na za kilka miesiecu i co wtedy? Moje mama chciala skierowanie na cytologie czy cos tam i dali jej - miala czekac 5 miesiecy; a jak wiadomo tak dlugie czekanie, w przypadkach nowotworowych, to prawie jak wyrok smierci; a lekarz tylko wzruszyl ramionami; oczywiscie trzeba bylo zalatwiac wszystko po znajomosci, i juz nastepnego dnia mama byla w klinice we Wrocku na badanich; ZUS to banda skur... now!

  • 1
  • 2