100 zł za wizytę u lekarza

  • Bo nauka powinna być płatna, wtedy z czystym sumieniem można wyjeżdżać. Mnie też czasem gryzie sumienie :-(((.Żartowałam ;-))).

  • O! Przemysław wziął się za edukację. No proszę, skoro szafujesz prawem do przeżycia to szafuj też wyrównywaniem szans edukacyjnych, bo dzieci z ubogich rodzin także chcą się uczyć i właśnie dlatego robią to za darmo. A jeśli wykształcony człowiek ma ochotę wyjechać, niech to robi, przecież żyjemy w świecie wolności wyboru. Atakowanie wszystkiego i wszystkich tymi farmazonami jest niesmaczne. Równie dobrze możesz jeszcze pisać o swojej krzywdzie, bo jakieś dziecko na przykład z patologii wyrwało się dzięki wykształceniu, w dodatku Twoim, olaboga, kosztem. Żałosne!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Noir Lotus - nie przejmuj się za bardzo. Twoja nauka raczej niewiele nas kosztowała a przyniosła czysty zysk bo cię tu nie ma.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Więcej magistrów itp. Polska jak długa tak sami studenci w końcu będzie taka konkurencja że będzie taniej.

  • Panie Adamie. M / któremu mamusia powiedziała... itd /. Ustanowienie kwoty wolnej /prawa do przeżycia / zmieniło by zdecydowane ekonomię państwa. Nikt nie potrzebował by wtedy dofinansowania oraz za jednym zamachem samolikwidacji uległa by szara strefa. Ja nazywam to prawdziwą wolnorynkową gospodarką a Pan atakowaniem wszystkich. Uważam po prostu za niecelowe sztuczne stymulowanie jakiejkolwiek grupy społecznej. Wolny rynek sam w najbardziej sprawiedliwy sposób dokona weryfikacji. Póki co Panie Adamie nauka w Polsce jest bezpłatna i każdy kto chce może się uczyć. Na każdy problem należy spojrzeć nieco szerzej. Pomagając studentowi zostawiamy na łasce losu osoby mniej zdolne intelektualnie. A one też są częścią tego samego społeczeństwa. Wystarczy gdy państwo zada sobie trudu i ułatwi funkcjonowanie pojedynczemu człowiekowi zdejmując z niego nadmiar nieżyciowych obowiązków i zakazów. W nieuzasadniony sposób wszystko odnosi Pan do mojej osoby. / ja się nie użalam na własny los /.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zdarzają się już lekarze którzy całe studia medyczne przeszli płacąc za każdy semestr kilkanaście tysięcy złotych. Stosując logikę, że Ci, którzy studiowali bezpłatnie(pomijam koszt utrzymania) powinni się póżniej odwdzięczyć społeczeństwu - to ile powinni brać za wizytę Ci którzy studiowali za własne ewentualnie rodziny pieniądze ;) Druga sprawa, że w takim rozumowaniu można pójśc dalej - skoro pan x skończył publiczną budowlankę, to niech mi zbuduje dom za połowę stawki - trzeba oddać dług społeczeństwu. I tak dalej, i tak dalej...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Po raz pierwszy przydarza mi sie zgadzać z Przemysławem, a myślałem ze to niemożliwe...

  • @Prowokator -- ten problem bardzo łatwo rozwiązać. Wystarczy potraktować tę grupę zawodową tak jak inne. Albo prac w szpitalu albo u siebie. Natychmiast wszystkie problemy by się rozwiązały same. Praktyka prywatna to wolny rynek. A tu ja nie mam nic do gadania. Każdy klient sam wybiera gdzie idzie i ile chce płacić. Ponad to proszę przeczytać moje wpisy - nie mam pretensji o darmowe wykształcenie. Napiętnowałem jedynie dodatkowe fanty.

  • P napisał:"Ustanowienie kwoty wolnej /prawa do przeżycia / zmieniło by zdecydowane ekonomię państwa. Nikt nie potrzebował by wtedy dofinansowania oraz za jednym zamachem samolikwidacji uległa by szara strefa."Oczywiście, następnie rodziny wielodzietne, za dotknięciem czarodziejskiej różdżki poślą każde dziecko na studia, by następnie Czarnoksiężnik z Krainy Oz spowodował olśnienie szarej strefy a Wróżka Semira rzuci czar na ludzi, którzy przestaną szukać wysokopłatnych stanowisk w innych krajach i z przyjemnością zaczną zarabiać mniej tutaj. Tymczasem logika podpowiada, iż nawet lekarz, czy inny specjalista w dziedzinie wręcz powinien zdobywać doświadczenie zawodowe wszędzie. Ah co tam szara strefa, pracodawcy przecież nigdy nie będą szukać tańszego pracownika.........W fantazjowaniu jesteś niezły.A tak nawiasem, zauważ, iż nie piszę o Twoich dzieciach, żonie itp. Więc Twoje rynsztokowe aluzje dotyczące mojej matki uskuteczniaj w jakimś pijackim towarzystkie, tutaj radzę się powstrzymać.

  • Przemysław napisał"Bezpłatna nauka praktyki zawodowe stypendia, zniżki na środki komunikacji i wszystko wydaje się ok. Do czasu kiedy student stanie się już magistrem -- Wtedy wypina się na społeczeństwo i pisze jak powyżej prowokator.""Praktyka prywatna to wolny rynek. A tu ja nie mam nic do gadania. Każdy klient sam wybiera gdzie idzie i ile chce płacić."Prowokator widocznie skończył studia magisterskie. Wolny rynek pozwala mu brać od klienta tyle, ile ten klient chce zapłacić. Z jednej strony nie podoba się Przemysławowi, że ktoś pisze o poniesionych kosztach i woła za wizytę tyle ile woła, a z drugiej strony zachwala pan wolny rynek i możliwości jakie to za sobą niesie. Panie Przemysławie... ja pana nie rozumiem i rozumieć nie chcę :)Pozdrawiam :)psPrzemysław napisał jeszcze..."Część wykształconych bezpłatnie młodych ludzi wyjeżdża za granicę nie przejmując się kosztami poniesionymi przez współrodaków."proponuje odebrać wszystkim studentom paszporty, dowody osobiste, prawa jazdy i każdy inny dokument, który umożliwi im taki wyjazd. Mam nadzieję, że mnie pan poprze :)

  • Kto Panu powiedział Panie Adamie. M że każdy musi być bogaty i mieć wyższe wykształcenie. Kto powiedział że rodziny wielodzietne w gospodarce wolnorynkowej mają mieć preferencyjne warunki. O szarej strefie napisałem powyżej. Co do Pana Mamy - piszę z pełny szacunkiem. / bez aluzji /.

  • Toż idąc Twą logiką, skoro uważasz,że rodziny wielodzietne nie muszą mieć preferencyjnych warunkow, to sam wykluczacz swoje zdanie na ten temat z poprzedniej strony.

  • Oj Panie Adamie. M. Nic nie wykluczam -- Postuluję tylko stworzenie warunków, aby każdy miał możliwość zrobienia bez opłat. To nie jest tożsame z rozdawnictwem.

  • Nie można postulować czegoś, co się jednocześnie samemu wyklucza pięć linijek dalej.

  • Nie wiem do czego się Pan odnosi więc trudno mi polemizować.