Stęchłe orzechy w Kauflandzie

Dyskusja dla wiadomości: Stęchłe orzechy w Kauflandzie.


  • Oto odpowiedź na pytanie o konieczność posiadania paragonu fiskalnego.http://wyhacz.gazeta.pl/Wyhacz/1,88542,5204830,Paragon_fiskalny_nie_jest_konieczny_do_reklamacji.html

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Baca w takim razie wyobraź sobie, że masz sklep do którego wszyscy zwracaja wszystkie zakupione gdziekolwiek rzeczy mówiąc, ze kupili własnie u Ciebie i żądają zwrotu gotówki... Byłbyś wtedy na pewno szczęśliwy i ochoczo zwracałbyś pieniązki. Prawda?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Baca to jak sobie to wyobrażasz, że jak ktoś udowodni że kupił coś w danym sklepie? Paragon nie jest obowiązkowy ale tylko w przypadkach jeśli potrafisz w inny sposób to udowodnić, tylko w jaki? Nagranie Video? A może odciski palców? Najlepiej się sądzić za odzyskanie kasy zł :D D.

  • Wystarczą świadkowie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jedyne co mam do zarzucenia to obsługa przy kasach. Panie to chyba kasują artykuły na wyścigi. Jak by mogły to by je wrzucały do koszyka zaraz po skasowaniu. Reszta bez problemu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ja kupiłem tam śmierdzące mięsko! Panie za ladą nie były nawet żdziwione, poprostu skomentowały, zaś taka partia. Pieniążki zwrócone.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Macie artykuł podany więc się uczcie... ja nie stanowię prawa...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie wiem kimjest ten burniak... moze kims z parti... wiec niech sie zastanowi... po pierwsze... w marketach zarabiaja groszowe sprawy... może niech dorzuci cos do pensji pracownika to beda bardziej dbac o towar... no a po drugie co ma dyrekcja do towaru? Trzeba zawsze uderzac w osobe, ktora go przyjela na sklep! Napewno nie byla to nł. Nie bronie pani nł, bo powinna bardziej sprawdzać swoich pracowników i wybrać odpowiedzialą osobę na to stanowisko. No to tyle :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ile kosztują takie orzechy? Żeby się ścierać za coś takiego.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Józek trochę za późno. Wybory się skończyły! :-).

  • Ale jaja.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ja myślę, że orzechy -orzechami, tu już nawet nie chodzi o zepsuty towar, czy osobę która zgłaszała reklamację. Jak zwykle P. dyr. zlekceważyła klienta. Pozdrawiam- były pracownik KauflaNdu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Orzechy to taki rarytas bez którego można żyć. Martwić sie dzisiaj trzeba o trzodę i chleb powszedni, który drożeje z dnia na dzień. Pomyślcie też o wakacjach i jak benzyna skoczy do 6 zeta to pocalujecie w d Grabarczyka i będziecie prosić o miejscówę w pociagu. Mówicie za komuny: ja za młodu co roku jak wszyscy mieli full wypas wakacje za grosze przez przynajmniej 2 tyg. A teraz jak prywatnie dziecka nie puścisz samemu za gróby szmal albo marny budżet ZHP siedż na Krępnicy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ten zasrarny orzech Buraka to kropla w morzu tego jak sie zachowuja klienci w stosunku do pracownikow. O tym student mógłby napisac niezła prace magisterska. Chamstwo i bezczelnosc w stosunku do kasjerek /wulgarzmy, wyzwiska/, i pozostałych pracownikow, rozrywanie opakowan zbiorczych, kradzieze, dewastowanie pomieszczen higieniczno-sanitarnych, a ponadto parkowanie w miejscach niedozwolonych/ jak by mogli to by do srodka wjechali/, sranie pieskow wyprowadzanych na teren zielony przy markecie podczas gdy jeden z domownikow robi zkupy, notoryczne smiecenie, przepychanie sie, Panowie wielcy tirowcy z parkingu przy orlenie jak sobie podwiezie zarcie do budy to koszyka nie odstawi cham jeden z drugim. Taka swołocz i dzicz Ten temat rozwincie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Buraniaka nie lubię i lubic nie będę (politycznie, byc może prywatnie to mily gość - nie wiem), ale tu ma moje poparcie. Grzecznie i kulturalnie, ale swego trzeba dopilnować, a jak oszukują to trzeba zapytać glośno DLACZEGO? A nie chwycić czekoladkę i z radością w podskokach dylać do domu. A Pan ~P to ja nie wiem skąd się urwal. Śmierdzące orzechy na pólkach sklepowych to zupelnie inny temat niż kradzieże w marketach, albo problem psich kup porozwalanych byle gdzie.