A w którym miejscu te garaże będą.
Garaże zamiast placu zabaw na ul Gdańskiej
-
-
Nie będą bo interes mieszkańców jest ważniejszy od interesów gminy. Mam nadzieję, że zrozumieją to podczas wyborów tacy panowie jak Ogrodnik czy Kowalski.
-
Ja wiem że domenom polityków jest kłamstwo, ale pan Kowalski przesadził. Niech pan Kowalski udowodni, iż wśród tych którzy protestują przeciwko garażom są ci którym nie udało się ich kupić.
-
Po przerwie na otwarcie i catering w MCC radni wrócili na salę obrad i zajęli się interpelacjami. m.in. radny Janusz Kozioł domagał się drogi i czegoś tam jeszcze na tym podwórku. Przewodnicząca wyprostowała radnego Kowalskiego stwierdzając że sprawdziła i nikt z mieszkańców nie startował w przetargu.
-
Paco Spróbuj rozeznać co nasi czcigodni wielcy budowniczowie zamówili w MCC - No i kto płacił?2010-09-29, 20:33Ja sobie dalej gdybam -tu możesz zajrzeć a nawet nasikać. http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/.2010-09-29, 20:34"Nasikać " - znaczy zaznaczyć swoją obecność.
-
Czytam i oczom nie wierzę, jedyna nadzieja, że cała ta żałosna szopka dobiega właśnie końca, pa radni! :-(.
-
Co na to Jan Kisiliczyk -- Naczelnik wydziału Mienia i Gospodarki Przestrzennej UM, który spowodował ten cały zamęt- wydzielił, sprzedał i bronił swojej decyzji na Sesji!
-
Pan Kowalski "dwujaźń" właśnie parę miesięcy wcześniej zabrał pojemniki do segregacji śmieci z tejże właśnie ulicy. On chyba nie lubi Gdańskiej. A niby jest jakiś przepis, który nakazuje selektywna zbiórkę odpadów.
-
ok. Wiemy już, że nikt na "dwujaźń" nie cierpi. Brawo! Ale nawet gdyby. To chłopina nie mógł zmienić zdania? A wszystkim kandydatom na prezia Bolesławca radzę uważać na obietnice jakie składają wyborcom. Oby później nie zapadli. Na "dwujaźń". Czego sobie i Wam wszystkim życzę! Panie Jarosławie, Panu także!
-
Dzisiaj odbył sie program w TVN w sprawie Garaży.
-
No nie wiem, czy mieszkańcom chodzi o to, żeby dzieciom nie zabierać podwórka, czy (i to najprawdopodobniej) że nie będą mogli dorośli imprezować swobodnie.
-
Na podwórku obok są garże i jakoś udało pogodzić się wszystkich użytkowników garaży, rodziny z dziećmi z podwórka. Wystarczy tylko chcieć a chcieć to móc.
-
Mieszkańcom chodzi o podwórko dla dzieci a nie o imprezowanie ( a tak na marginesie jak ktoś chce imprezować to zawsze miejsce znajdzie! ).
-
A co na to pomysłodawca i realizator budowy garaży - Naczelnik Jan Kisiliczyk?
-
Boguś# Obok na podwórku? Gdzie? Mówisz o budynku, w którym jest monopolowy i w którym nie ma rodziny z małymi dziećmi? Pomijam, że garaże wybudowano w znacznie większej odległości od tegoż budynku i na boisku. :/
Jan co to znaczy imprezować swobodnie? Widziałeś kiedyś imprezowanie na sztywno? Ja tylko w reklamie pewnej kawy. Mieszkaniec ma rację; miejsce się zawsze znajdzie, byłoby nawet dobre "za garażami" :D.