Szczytem w naszym mieście jest budowanie garaży zamiast placu zabaw dla dzieci. Obecnie na ulicy gdańskiej na środki podwórka i piaskownicy geodeci wytyczają działki pod garaże. Urząd miasta pewnie stwierdził, że wybudował dość w centum miasta placy zabaw to na ulicy gdańskiej można wybudować garaże(zaznaczam że nie dla mieszkańców tego podwórka). Dzieci na naszym małym osiedlu będą jak w gettcie ale widać, że to urzędników nie obchodzi.
Garaże zamiast placu zabaw na ul Gdańskiej
-
-
A kiedyś obchodziło? To smutne i najgorsze, że nie mamy wpływu na to.
-
O ulicy gdańskiej krążą w Bolesławcu pogłoski, że to ulica meneli i patologii. Zastanawiam się co będą robić te biedne dzieciaczki z nudów jak Urząd Miasta zabiera im miejsce do zabawy? Ja sama mieszkam na tej ulicy i mam małe dziecko oraz niewiele czasu aby biegać z nim na inne place zabaw gdzie nikogo nieznamy, a tu pod domem są i koledzy i mój spokuj gdy widzę go z okna. To naprawde brak wyobraźni paru dorsłych niedorosłych. Dawać innym zabierając najmłodszym i najsłabszym.
-
Grunt pod garaże był do kupienia przez wszystkich. Przetarg zorganizował Urząd Miasta i odbył się on 14 września, więc Arual, nie ma co pisać, że nie dla mieszkańców tego podwórka, bo miejsce pod garaż jak wspomniałam - mógł kupić sobie każdy. Pod warunkiem, że miał kasę... najdroższy plac poszedł za 16 100, 00 zł. Nieźle. Reszta tutaj: http://um.boleslawiec.pl/umbc/index.php/wynikimigmenu/457-wynik-przetargu-dziaki-przy-ulgdaskiej
Z całą resztą absolutnie się zgadzam. Kilka lat temu zlikwidowano boisko, na którym regularnie grano w siatkówkę, utworzono nawet grupę, która brała udział w róznego rodzaju turniejach piłki siatkowej... i co? A nic, dzisiaj stoją na tym boisku garaże, po zespole nie ma śladu... WIĘCEJ GARAŻY! A społeczeństwo w Bolesławcu będziemy mieli iście mistrzowskie...
-
Gdyby mieszkańcy chcieli garaży to by przystąpili do przetargu, my chcemy mieć podwórko żeby nasze dzieci miały gdzie się bawić. Teraz będą miały wybór bawić się między garażami, gdzie co trochę będą przyjeżdżały samochody albo bawić się na ulicy, no naprawdę obydwie obce bardzo praktyczne i bezpieczne. Jak ktoś chce mieć garaż niech sobie wybuduje koło miejsca zamieszkania a nie zabiera dzieciom ich miejsce spotkań i zabaw. Podobno dzieci to przyszłość narodu szkoda tylko, że naród ma dzieci i ich potrzeby za nic. Brak słów na taką bezmyślność.2010-09-26, 11:45Miało być obydwie opcje*.2010-09-26, 12:18Najwidoczniej brakuje starych nawyków i starej gwardii ulicy Gdańskiej gdzie władze się bały wkraczać na tą ulicę a teraz sobie robią z tą ulicą co sobie tylko chcą nawet mieszkańców tej ulicy nie pytali o zgodę na postawienie garaży. Gdzie mają się te dzieci bawić chyba że według urzędników to najlepiej wypuścić dzieci na miasto i niech się bawią w złodziei, narkomanów, wandali itp. Tak jak był post wyżej że było boisko to było prawie jedyne miejsce gdzie młodzież i nawet dorośli potrafili się w zgodzie bawić i podnosić swoje umiejętności to po co to ludziom, postawili garaże teraz najwidoczniej jest jeszcze za dużo miejsca na podwórku to po co dzieciom piaskownica, po co kawałek gruntu na wyjście na rower, po co piłkę pokopać przecież krajobraz garaży będzie lepszy. P. S. Postawcie garaże na rynku w koło ratusza zobaczymy czy tam będą pasować.
-
Rozmawiałem wczoraj z jednym z mieszkańców ul. Gdańskiej - ci ludzie zorientowali się ,że będzie coś budowane na ich podwórku, jak zobaczyli paliki wbijane przez geodetów!Pytanie czy nie powinni dostać wcześniej zawiadomienia z Urzędu Miasta o przetargu i planach budowy - tak jak jestem informowany o budowie czy sprzedaży działki obok mnie.Szlag mnie trafia na takie władze!W centrum wszystko na pokaz a na peryferiach objawia się prawdziwe oblicze władzy, bez zasłony dymnej.
-
Żal.
-
No popisz sie II zastepco Prezydenta ty jesteś od młodzieży - spraw społecznych. Nie ma co sie zasłaniać... Trzeba być za dziećmi w końcu masz ich 2. No tak ty nie mieszkasz w patologicznej części miasta. Niedawno robiliście zdjęcie na poczet rozdawania stypendiów i co? Ano nic zdjęcia zrobili z Preziem i wszystko.
-
Na podwórku, na którym mają teraz stanąć garaże, widnieje regulamin korzystania z placu zabaw. Teraz ktoś na owym PLACU ZABAW chce zbudować garaże. W takim razie - może wystąpmy z wnioskiem o wybudowanie garaży na placu zabaw przy ul. Łukasiewicza? Szkoda, żeby marnowało się tak dużo miejsca...
-
A czy takie place zabaw można tak sobie zniszczyć? Z tego co się orientuję, tam jest trochę dzieciarni. Mam nadzieję, że mieszkańcom uda się coś i nie będzie garaży na placu zabaw. A może telewizja lokalna tudzież wszędyobecna tefałen24 zainteresuje się tematem? I ta ciągła moderacja...
-
Gdyby był tam plac zabaw to nikt nie mógłby ot tak sprzedać tych działek pod garaże. Jeśli już sprzedano działki, to na pewno dużo wcześniej było ogłoszenie na stronie urzędu miejskiego.
-
Garażowy, Było ogłoszenie o przetargu, masz rację. Ale jeśli będzie ogłoszenie na sprzedaż gruntów pod garaże, na których obecnie znajduje się wspomniany wyżej plac zabaw na ul. Łukasiewicza to też będzie legalnie i ok? Nie chodzi o to, że był przetarg, chodzi o to, kto wpadł na ten durny pomysł i przetarg zorganizował. Dzisiaj pada deszcz, ale później to się pofatyguję i popstrykam foty a później wrzucę na jakiegoś imageshaka, tudzież inną picasę. Huśtawki, piaskownica i jakiś kogucik czy piesek do bujania sie. Plac zabaw z prawdziwego zdarzenia to to pewnie nie jest, ale dla małych dzieci zupełnie wystarczy. Rodzic spokojny o dziecko a i ono samo bezpieczne. Między garażami i jeżdżącymi samochodami będzie lepiej, co nie? :].
-
Kto był zarządcą tego placu zabaw? Czy były atesty na urządzenia? I czy w ogóle formalnie był to plac zabaw? Jeśli był zarządca to musiał wiedzieć o planach. A skoro ogłoszenie wisiało wcześniej w necie to mieszkańcy wówczas ewentualnie mogli coś zrobić. Na Łukasiewicza nikt nie zrobi parkingów bo zapewne nie ma takiej możliwości wynikającej z planu zagospodarowania tego terenu.
-
Zapewniam Cię Robercie, że nikt tych budowli nie stawiał samowolnie. Jest wywieszony regulamin korzystania z "zabawek" więc później popatrzę - jeśli ktoś się podpisał pod nim to nie omieszkam Cię poinformować. Kto jest zarządcą - nie wiem, nie mieszkam tam. Atesty? Jeśli huśtawkę stawiał ADM (teraz to pewnie jakaś spółdzielnia) to chyba wiedział co robi? A z tymi ogłoszeniami to nie jest tak oczywiste. Jeśli nie interesuję się przetargami, budową garażu czy też ogólnie planami budowy przestrzennej w Bolesławcu to proste, że nie zaglądam na strony i nie śledzę planowanych przetargów. Gdybyśmy robili wszystko "na wszelki wypadek" i na "bo może się przydać" to dziś nie potrzebowalibyśmy adwokatów, policjantów, tłumaczy, budowlańców itp. Tak samo jak nie musiałam śledzić ogłoszeń w necie, bo a nuż na moim podwórku wybudują garaże... Z tym placem na Łukasiewicza to było porównanie. Że też jest plac zabaw. A że większy... to czyni go od razu nietykalnym?
-
Najważniejsze jest jaki jest zapis w planie zagospodarowania przestrzennego.