Zapewniam cię, że nadal taki jest.
Dyrektorska wpadka w „elektroniku”
Dyskusja dla wiadomości: Dyrektorska wpadka w „elektroniku”.
-
-
Najważniejsze, ze dawni absolwenci tak go wspominają...
-
Stało się i już. Historia jakich wiele, tyle że ujrzała światło dzienne. Ale daje do myślenia. Może należy też wymienić ekipę w Starostwie, przyjrzycie się kto tam zasiada od lat. Czas być może na zmiany wszystkich, łącznie z etatowymi członkami zarządu. Zawsze można powrócić na dawne stanowiska w szkołach, w wojsku, w biurach... Żadne stanowisko nie powinno być wieczne. A nam przyda się świeży podmuch młodych, nowych polityków...
-
Zgadzam się zmiana członków zarządu powinna być i to już dawno. Zatem należałoby przyjrzeć sie im pracy, czy oby dobrze wykorzystują efektywnie swoje umiejętności?
-
Starzy tylko przeskakują ze stołka na stołek... najlepiej byłoby pozbyć się właśnie wszystkich ze starostwa i zastąpić nowymi.
-
W poście, który za trochę "wyparował" stąd, pisał pan Rudziński, że jego zastepca tez musiał odejść. Całkiem odszedł ze szkoły, czy tylko przestał byc vickiem? A co z tą odprawą emerycką? Tez ktoś to wyliczał i wypłacał. A może to też załatwił zastępca? He, he, he...
-
Jestem absolwentem szkoły z 1998 r i co by nie mówić o Panu Rudzińskim według mnie był świetnym dyrektorem i człowiekiem. Pozdrawiam Pana.
-
Moim zdaniem pan Rudziński sie przeliczył, albo moze był to zły moment czasowy ( przed wyborami )... myslał, ze moze "jakos to bedzie" i nikt się nie przyczepi :) ) taki szczególik, rozwiązanie umowy i nowa umowa, myk i nikt nie zauwazy, ze kupę lat jest na stanowisku i tak ma byc... a tu wybory i pan. K. Musiał zauwazyc, zeby nikt nie pomyslał, bron Boże, ze on olał sprawę... a moze był niewygodny politycznie?
-
Każdy orze jak moze co tu dużo mówic/...