Policjant może odpowiedzieć za jazdę po pijanemu

Dyskusja dla wiadomości: Policjant może odpowiedzieć za jazdę po pijanemu.


  • "Wiadomo, że był pijany".Tylko kiedy? Jak wjechał do rowu, czy później. Ilu ludzi na trzeźwo wjechało do rowu i poszło dalej na nóżkach, a potem się napiło.Pytanie zasadnicze. Po jakim czasie badano kierowcę na zawartość alkoholu. Wtedy stosuje się badania retrospektywne (poczytajcie sobie co to), żeby ustalić w w dużym przybliżeniu kiedy i ile wypił wódy.Prawomocny wyrok skutkuje wydaleniem ze służby.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Policja tylko krzywdzi ale nie swoich. Nie liczmy na ucziwą karę. Sprawa zostanie zatuszowana.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To wspanialy koles i policjant, czlowiek, ktory byl naprawdę na swoim stanowisku taki jaki powinien byc kazdy policjant... i nie jest to tak jak tu jest napisane w waszych opiniach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No i co z tego ze wspaniały koleś i policjant. Człowiek na właściwym miejscu i ple ple. A jak np. w tym wypadku ktos by został inwalidą lub gorzej To też byś pisał ze to nie tak jak jest tu napisane bo to wsapanialy koleś. Jeżeli jesteś takim ratownikiem med. Jak osobą która rozumie ten temat to Boże miej nas w opiece przed wypadkami kiedy ty bedziesz w pracy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ty koleś jeśli ci go szkoda to powiedz, że to ty jechałeś. Co byś zrobił jak by w ciebie wjechał ma ponieś karę czy pracował w Policji czy jako babcia klozetowa sprawiedliwość musi być nie ma cwaniactwa. Poczekaj do końca aż będzie wiadomo że będzie szukał nowych kolegów którzy go przyjmą do pracy. Pozdrowienia kolega z Pacanowa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przedwcześnie ferujecie wyroki Szanowni „Specjaliści” od procesu karnego. Jest tylko jeden mały problem, bowiem nie było jeszcze procesu i prawomocnego wyroku, który rozstrzygałby o winie konkretnej osoby. W tej konkretnej sytuacji zastosowanie znajduje jedna z podstawowych zasad procesowych, jaką jest zasada domniemania niewinności. Zasada ta - sięgająca swymi korzeniami do prawa rzymskiego - znalazła odzwierciedlenie w art. 42 ust. 3 Konstytucji, gdzie wskazano, że: "każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu". Zasada domniemania niewinności została także wyrażona w art. 6 § 1 KPK, który stanowi, iż oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem, a nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego. Założeniem tej zasady jest domniemanie uczciwości każdego obywatela, chyba że dowiedziona zostanie jego nieuczciwość. Zasada domniemania niewinności znalazła odzwierciedlenie w art. 13 Prawa prasowego, który stanowi, że nie wolno wypowiadać w prasie opinii, co do rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym przed wydaniem orzeczenia w I instancji. Na podkreślenie zasługuje to, że dziennikarz zbierający interesujące go informacje musi pamiętać o treści art. 241 KK, który stanowi: "Kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". Na uwagę zasługuje to, że ostatni akapit komentowanego artykułu w większości jest niczym innym, jak opinią własną, bo niby skąd taka pewność, że podejrzany był pijany i że poniesie odpowiedzialność dyscyplinarną? PS. Nie pisze się po pijanemu, tylko w stanie nietrzeźwości.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niech się cieszy ze w ogóle żyje :) bo gdyby sobie jeszcze tak poleżał przygnieciony przez tego paska który leżał na dachu i na nim jak te gałęzie to nie wiem jakby to się skończyło? A w ogóle to nie wiem jak on to zrobił bo jego stan po wyciągnięciu spod auta wskazywał na nie ciekawy ale chyba musiał być jeszcze w szoku. Teraz powinien się dowiedzieć kto mu pomógł i ładnie chociaż podziękować za to ze nie musiał tam konać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A może ktoś poda nareszcie inicjały tego dobrego "stróża prawa"... A może on sam się przedstawi... Wszak taki domniemanie niewinny jest, to wstydzić się nie ma czego :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Łatwo jest forować wyroki kto kierował? Nie wiadomo, auto mógł pożyczyć. Nie wierzę aby policjant mógł prowadzić po pianemu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Toś małej wiary "Po". Część policjantów to dopiero łamacze prawa drogowego (i nie tylko). Ten zawód często wypacza charakter. Oj wypacza.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bolesławiec Asnyka, Bielska, Buczka Cicha, Głowackiego, Łukasiewicza, Parkowa, Plac Piłsudskiego, Plac Popiełuszki, Sierpnia 80, Spółdzielcza, Zygmunta Augusta.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja byłem na miejscu tego wypadku jako pierwszy bo co dziennie jeżdżę tamtędy do pracy i chłop miał dożo szczęścia!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A imie jego grześ.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Grzesiowi to nie pierwszy raz zdarzyło się jechać po pijaku. Współczuję mu, ja bym go nie karał, chciałbym żeby teraz wzioł się do pracy fizycznej i pracował do 65 lat.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czyli pana Grzesia nie będzie z lizaczkiem pod Domem dziecka. A taki był herbatnik. I jeszcze się emeryturka należy co za Kraj.