Dostał nagrodę i ją spożytkował.
Policjant może odpowiedzieć za jazdę po pijanemu
Dyskusja dla wiadomości: Policjant może odpowiedzieć za jazdę po pijanemu.
-
-
Co to ma znaczyc "Policjant MOŻE odpowiedzieć za spowodowanie kolizji po pijanemu". MOŻE? Jak to był ktoś inny to zaraz go ukarani!
-
MOŻE? Powinien odpowiedzieć za swój czyn nas to traktują jak śmieci przy kolizji mandatami, od razu powinien wylecieć z policji.
-
Zgadzam się, powinien zostać ukarany, ba powinien dostać dwa razy większą karę za to, że jako jest policjantem.
-
Piękny przykład... zgadzam się z przedmówcą, powinni dowalić 2xtyle co normalnemu zjadaczowi chleba, ponieważ czyn jakiego dokonał spowodował umyslnie- jako funkcjonariusz policji miał świadomość swojego wybryku. Nie ma dla takich żadnych okoliczności łagodzących!
-
"Wiadomo jednak, że był pijany" - ciekawe i wręcz niewiarygodne, wiadomo i tylko tyle? Są dowody, pobrano krew, czy nie można było znaleźć zszokowanego funkcjonariusz? Chyba zbyt szybka informacja.
-
Widocznie wypił za dużo za bezpieczny weekend...
-
Jesli uciekl to sie orzeka ze był pod wpływem.
-
To "może" jest lapsusem piszacego notkę o zdarzeniu i nie waliłbym kopią w mur. Lapsusem nie będzie wtedy gdy podejrzany o jazdę pod wpływem alkoholu udowodni, że napił się po zdarzeniu. Oddalenie się z miejsca zdarzenia jest elementem obciązającym. Jest wina będzie i kara a w stosunku do policjanta bardziej dotkliwa bo oprócz kary wymierzonej przez sąd, jest on wydalany ze służby. Podpisującemu się Kierowca uzmysławiam o ile tego do tej pory nie wiedział, że kierowca zasiadający za kierownicą z promilami lub narkotykami w organiźmie ma pełną świadomość (chyba, że już się nie czuje) ciążącej na nim odpowiedzialności.
-
Ku-a nadołek znim i i na 5 lat.
-
Dodo- "To "może" jest lapsusem piszacego notkę o zdarzeniu i nie waliłbym kopią w mur. Lapsusem nie będzie wtedy gdy podejrzany o jazdę pod wpływem alkoholu udowodni, że napił się po zdarzeniu. " nie rozbrajaj i tą kopią należałoby w tym przypadku nie walić w mur, tylko piszącego takie delikatnie ujmując niedorzeczności. Dlaczego? A dlatego, że owy sprawca oddalając się... udał się do dobrego adwokata, żeby jak napisałeś "udowodnić, że napił się po zdarzeniu". Stąpaj twardo po ziemi.2010-11-08, 15:57PS. Doto to chyba nie od Dody? Doda jest członkiem Mensy!2010-11-08, 15:57Dodo.
-
Ąle dupek po co wzywał kolegów-żeby go zgnoili? Hahaha i znajomości nie pomogły.
-
Ludzie nauczcie sie czytać. Cyt. Tego wieczoru mężczyzna nie był na służbie. Wiadomo jednak, że był pijany. Sprawą zajmuje się prokuratura. Jeśli okaże się, że mundurowy prowadził samochód po pijanemu, może mu grozić kara do dwóch lat więzienia. Poniesie też odpowiedzialność dyscyplinarną. Odp. Znając życie okaże sie ze ww policjant nie prowadził tego samochodu bo pożyczył go np. bratu, a nieobecność osoby przy samochodzie tłumaczona bedzie tym ze Kierowca oddalił sie po pomoc ( np. wyciągnięcie auta z roeu lub po lawete ). Tyle w temacie i nie musicie mieć parcie na szkło.
-
A jaki brat leci po lawetę gdy trzeba udzielić pomocy pijanemu, poobijanemu bratu? No chyba, że ten "dzielny" brat woli paragraf za nieudzielenie pomocy? Tak czy siak policjant, policjantem nie będzie.
-
... Kierowca uzmysławiam o ile tego do tej pory nie wiedział, że kierowca zasiadający za kierownicą z promilami lub narkotykami w organiźmie ma pełną świadomość Czyżby. Ale dla cywila jest to okolicznośc łagodząca, nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji, wykazując przy tym skruchę... a policjant jaka ma okoliczność łagodzącą... ? Skoro teoretycznie zajmuje się tym na codzień i tak czy inaczej powinien swiecić przykładem... Niech się wreszcie zabiorą za uprzywilejowanych za jakich sie uważają, bo to co się dzieje na ulicach woła o pomstę do nieba. Takie przykłady nadużywana przez mundurowych władzy: jazda prywatnym autem na hidach, nie włączanie kierunkowskazów przed manewrem, nie puszczanie pieszych, odwożenie po służbie radiowozem do domu i odsypianie na służbach na Mosirze w parku. I ja płacę podatki na Ich pensje. Dziękuję za taką służbę. I co trzeba by iść do Komendanta na pogadankę z tym wszystkim, tylko po co? Skoro i tak nikomu nic do tego.