Czy ktoś zna osobę która się zajmuje kartami chętnie bym się do takiej udała.
Karty
-
-
Kartami tarota oczewiście.
-
A nie próbowałaś poszukać na necie - typu: wróżbiarstwo i nazwa miasta. Spróbuj.
-
Ja wróże z 24 zwykłych kart. Jesli jestes zainteresowana pisz na moja poczte nr tel. To oddzwonie. Poczta: masia33@wp.pl.mieszkam w Bolesławcu. Pozdrawiam.2010-10-26, 13:55masia33@wp.pl to poprawny adres bez tego słowa >mieszkam<.
-
A ile Pani Masia kasuje za wróżbę?
-
Prosze pisac na moja poczte mailowa, tam odpowiadam na wszelkie pytania, badz prosze podac tel. To oddzwonie.
-
Ludzie czy wy wiecie, że Tarot to szatańskie dzieło i każdy, kto udaje się do wróżek łamie I przykazanie Boże! Same wróżące są już zniewolone. Dlaczego wierzycie w te bzdury! I odchodzicie od Boga? Poczytajcie artykuły "Byłam wróżką". www.chomikuj.pl/superwyklady w folderze zagrożenia duchowe jest wykład i artykuł dotyczący Tarota. Zanim zrobicie coś czego będziecie żałować do końca życia posłuchajcie czym jest Tarot! I nie wpadajcie bezmyślnie w sidła złego. I wy drogie bawiące się wróżeniem. Penie w to nie wierzycie. Prosty dam Wam dowód. Spróbujcie z tego wyjść to zobaczycie jak szatan będzie Wam stawiał problemy, wtedy dopiero uwierzycie, że on naprawdę istnieje i bawi się wami. Ale nie bójcie się bo jeśli oddacie swoje życie Jezusowi to On Was wyzwoli, choć będzie bolało. Pismo Święte jednoznacznie potępia wróżbiarstwo, magię itp. dlaczego więc ludzie pchają się w to i kroczą ku wiecznemu potępieniu! Zawróćcie póki jeszcze macie czas :-(.
-
A co jest złego w tym że ktoś uda się do takiej osoby droga Krystyno? Powiem jeszcze tyle ja sama nie wierzyłam w tarota w przeznaczenie ale pewnego razu udałam się do pewnej pani i byłam w szoku powiedziała mi wiele o moim życiu osobistym o tym co może mnie spotkać choć nic kompletnie jej nie mówiłam i szczerze mówiąc wyszłam z stamtąd ze śmiechem nie myślałam o tym co usłyszałam po prostu żyłam tak jak wcześniej ale kiedyś w pewnym momencie coś się wydarzyło po jakimś czasie dopuściłam do siebie tę myśl że zostałam o tym uprzedzona wcześniej traktowałam to z dystansem. I wiele z tego co mi pewna pani powiedziała się sprawdziło oczywiście nie dążyłam do tego celowo nie rozmyślałam o tym ale się stało. Więc wszystko co niesie nam życie musimy przyjąć z podniesioną głową gdyż uciekanie od czegoś nic nie zmieni''przeznaczenia nie oszukasz'' takie jest moje zdanie i pewnie że to my decydujemy o tym jakie decyzje podejmujemy jakie kroki jak będzie wyglądało nasze życie ale czy tak jest na prawdę, nie ma zbiegów okoliczności to nie my chwytamy chwile szczęścia ale one chwytają nas.
-
Droga Ewo uwierz mi, że to naprawdę jest niebezpieczne. Gdybyś wysłuchała powyższego wykładu na powyższej stronie pt"Karty Tarota bardzo mnie skrzywdziły" to byś mi uwierzyła. (w folderze zagrożenia duchowe). Skoro wróżąca posługuje się siłami nieczystymi, to cóż to dla niej powiedzieć coś o Tobie. To jest poprostu cwany chwyt szatana po to aby najpierw zainteresować, potem wciągnąć a następnie zniszczyć. Jeśli jesteś chrześcijanką to tym bardziej nie powinnaś tego czynić bo jest to grzech śmiertelny. Pismo Święte jasno potępia wróżbiarstwo. Wróżbiarstwo jest traktowane przez Pismo Święte jako narażanie się na kontakty z siłami nieczystymi. To grzech. Wróżby w dłuższej perspektywie przyniosą nam w końcu niepokój i kłopoty. Biblia w Księdze Kapłańskiej poucza: "Nie będziecie uprawiać wróżbiarstwa. Nie będziecie uprawiać czarów" - 19, 26. "Także przeciwko każdemu, kto się zwróci do wywołujących duchy albo do wróżbitów, aby uprawiać z nimi nierząd, zwrócę oblicze i wyłączę go spośród jego ludu" - 20, 6. Księga Powtórzonego Prawa przypomina: "Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza" - 18, 10-12. Każdy człowiek, wcześniej czy później, ponosi przykre konsekwencje wróżbiarstwa. Im dłużej z tego korzysta, skutki są mocniejsze. Osoby, które bywają u astrologów czy wróżek same przyznają, że można się zwyczajnie zasugerować. Że można doprowadzić do pewnego wydarzenia dlatego, że zostało ono wcześniej wywróżone. Z pewnością wróżbici i astrologowie mogą nam powiedzieć sporo interesujących rzeczy o nas. To oprócz wszystkiego dość często ludzie błyskotliwi, ciekawi, głęboko znający ludzką naturę i mający sporą orientację w świecie duchowym. Nie mogą jednak znać pełnej przyszłości. Mogą przekazać jedynie skrawki wiedzy posiadanej przez duchy. Dziwię się pewności wróżących. Bo przyszłości nie znają żadne duchy ani aniołowie, ani demony. Tylko Bóg. Pełnego rozeznania przyszłości nie mogą mieć nawet najlepsi przepowiadacze. Skuteczność wróżb neguje prorok Zachariasz "Posążki bóstw natomiast mówią tylko brednie, wróżbici widzą tylko kłamstwa, i złudne są sny, które wyjaśniają" - 10, 2. Dla mnie osobiście wizyty u jakiejkolwiek osoby "widzącej" są niedopuszczalne nie tylko ze względu na zakaz Pisma Świętego. Gdybym kogoś prosił o wróżbę, narażałbym go/ją w moim mniemaniu na straszne koszty duchowe i psychiczne. Na wchodzenie w miejsca intensywnego działania demonów. To jakieś niemiłosierne. Chyba nie wolno nikogo tak narażać.
-
Przepraszam, ale nie uprawiam żadnych czarów ani nie układam kart tarota. Czytam wyłącznie ze zwykłych kart, więc bardzo proszę mnie nie obrażać. Zawsze byłam jestem i będe katoliczką. Nie jeste też żadną osobą>widzącą< jak to Pani pisze, ani niczego nikomu nie sugeruje. Jak można pisać w ten sposób o kimś kogo zupełnie się nie zna. Pozdrawiam.
-
A co to za różnica z jakich kart Pani korzysta? Wróżenie jest ZAWSZE czymś złym a Pismo Święte mówi "obrzydliwym w oczach Pana". Nie można być chrześcijaninem i uprawiać wróżbiarstwa! Pan Bóg wielokrotnie na kartach Pisma Świętego potępił wróżbiarstwo itp. rzeczy. Jeśli jest Pani katoliczką to NIE WOLNO Pani tego robić! To próba stawiania siebie na miejscu Boga. Pani się tylko wydaje, że to nic złego. Gdyby mi się wydawało i zbierałabym wszystkie grzyby w lesie, bo mi się podobają, to byłoby to moje ostatnie grzybobranie! Pan Bóg dał nas stworzył i tylko On wie co jest dla nas dobre. To dlaczego upiera się Pani, że to nic złego skoro Ona sam wielokrotnie o tym mówi? Co to za katolik, który żyje tak jak mu się podoba a Słowa Bożego nie przyjmuje? Jezus powiedział: "Nie każdy kto mi mówi Panie, Panie wejdzie do Królestwa Bożego". Jeśli będzie Pani szukać, to na pewno znajdzie prawdę. Nie można bazować tylko na tym co mi się wydaje. Uprawiając wróżbiarstwo popadła Pani w grzech śmiertelny przeciwko I Przykazaniu Bożemu, więc nie może Pani przyjmować Eucharystii. To oczywiste :-( i bardzo smutne. Proszę więc to rozważyć i definitywnie z tym zerwać, bo szkodzi Pani nie tylko sobie ale też wszystkim, którzy z tym do Pani przyszli. Gdyby Pani wiedziała jak bardzo rani tym Jezusa :-( (. http://www.jezusdlaciebie.ovh.org/wrozby.html Tu znajdzie Pani fragmenty z Pisma świętego dotyczące wróżb. http://www.chomikuj.pl/superwyklady A na tej stronie w folderze zagrożenia duchowe polecam wykład pt"Nie dajcie się oszukać" Prelegent porusza wiele problemów, uczy logicznego myślenia. Bardzo interesujący wykład. Życzę sukcesów w poznawaniu prawdy i obejmuję Panią modlitwą. Z wyrazami szacunku. Krystyna.
-
A mi się wydaję że p. Krystyna to katoliczka z pierwszego zdarzenia proszę wybaczyć ale wielu z nas jest katolikami i wierzy w Pana tylko każdy z nas z osobna decyduje o swoim życiu i decyzjach i myślę że to jakie decyzje podejmujemy nie jest dziełem Pana bo postępujemy tak jak uważamy za słuszne według siebie i tak kierujemy swoim życiem. Myślę że katolictwo nie koniecznie opiera się na lataniu kilka razy dziennie do Kościoła czy słuchania radia Maryja ważne jest to że wewnątrz wierzymy że jednak jest ten Jezus tak? Więc jak można twierdzić że czytanie z kart to opętanie przez szatana jeżeli komuś coś się sprawdziło to równie dobrze można powiedzieć iż to że coś się wydarzyło jest dziełem Pana nie tak. I uważam że każda osoba która skorzystała z wizyty u osób odczytujących karty nie bierze na 100% tego co usłyszała do siebie a podchodzi z dystansem do tego. Dziwne jest też to że ostatnio czytałam swój horoskop i gazetę rzuciłam w kąt ale jednak sprawdził się on ale wcześniej to ja podejmowałam decyzje a nie ktoś za mnie i nie kierowałam się wcale tym co przeczytałam. Każdy decyduje o sobie i ma prawo wyboru wiec nie umoralniajmy kogoś kto sobie tego nie życzy i uważam że są takie osoby które mają wizje czy coś innego bo coś o tym wiem. Pozdrawiam.
-
A ja uważam, że skoro nie bierze tego na 100% to po co korzystała z tego wiedząc, że to jest złe? A to, że się sprawdza? Może to być zbieg okoliczności, ale mało tego szatan chętnie pomoże w tym, żeby się coś sprawdziło bo dzięki temu osoba taka powróci do wróżbity (no bo się sprawdziło). Skoro Pan Bóg potępił wróżbiarstwo to ja bym się w to nie pakował. Uważam, że to zdrada Boga. Powtarzam, to po co chodzi skoro nie wierzy?
-
Krzysztofie np dla zabawy? Nie sądzę żeby szatan mnie przez to opętał bo to ja decyduje o tym jaką drogę wybieram kierując się przy tym rozsądkiem.
-
Droga Ewo z szatanem nie ma zabawy. I nie myślę tu o opętaniu bo to jest stan już najcięższy. Najpierw jest zniewolenie duchowe i to się może objawić po czasie. W każdym razie chrześcijanin nie może się w to bawić! Znam taki przypadek. Młode dziewczyny niby to dla zabawy udały się do wróżki. Ale w trakcie tej zabawy jedna z nich zaczęła się z tego naigrywać. Wróżąca podirytowana takim zachowaniem. Rzuciła do tej dziewczyny „we wrześniu umrzesz! ” oczywiście dziewczyna chichrała się dalej ale nie było jej już do śmiechu po opuszczeniu tego miejsca. Ilekroć każdego roku zbliżał się wrzesień dziewczyna przechodziła gehennę. Można sobie wyobrazić co czuła. Ale gdy tylko wrzesień mijał niby wszystko wracało do normy. I tak każdego roku. Aż w końcu kilka lat po tym zdarzeniu dziewczyna psychicznie nie wytrzymała i umarła na zawał czy coś podobnego. Pytanie czy potrzebna jej była taka zabawa? Czy umarła by tak przedwcześnie gdyby nie kontaktowała się z wróżbitką? I podobnie może być z każdym kto niby dla zabawy udaje się do wróżących. Dlaczego tak wielu ludzi nie widzi w tym problemu? Skoro Pan Bóg ostrzega nas i przed tym, to dlaczego tak wielu uważających się za chrześcijan nic sobie z tego nie robi? Nie mogę tego zrozumieć. Chyba zbyt słaba wiara jest u tych ludzi. http://adonai.pl/zagrozenia/?id=33
Proszę przeczytać bardzo ciekawy artykuł pt” Byłam wróżką” a wtedy nie będzie żadnych wątpliwości jakie naprawdę mechanizmy tam zachodzą. Powodzenia.
- 1
- 2