Aby kandydować z powodzeniem do władz trzeba mieć zaplecze polityczne. Ja jako osoba bezpartyjna nie mam na to szans. Mogę jednak /w sposób jawny pod własnym nazwiskiem / komentować postulaty innych kandydatów zgodnie ze swoją wiedzą, poglądami oraz przeczuciem. Bycie jawnym komentatorem polityki nie jest sprawą łatwą. Szybko można narazić się na szyderstwa głównie anonimowych czytelników. Trzeba się z tym liczyć. Gdyby większość z piszących tu internautów odnosiła się do poruszanych tematów próbując je rozwikłać a nie do wzajemnego komentowania osobowości autorów już dawno mogło by być lepiej. Pan Panie Andrzeju jest tego przykładem. Proszę pisać co się Panu podoba a co nie / nawet anonimowo / Kierowanie uwag do mojej osoby zawsze pozostanie tylko TZW biciem piany. Pozdrawiam Pana i zapraszam do dyskusji.