Bo basen był za mały

Dyskusja dla wiadomości: Bo basen był za mały.


  • Ja też was pozdrawiam chłopaki i życzę udanej i owocnej walki z nietolerancją na świecie. Jesteście wielcy.

  • A kto powiedział, że ja jestem tolerancyjny :)
    Wydaje mi się, że osoba, która pisze felietony i jest kojarzona z portalem II jako ktoś kto go tworzy, po prostu z kultury nie powinna pisać takich rzeczy :) Jednak Pani się nie przyzna do błędu. Przecież zaraz zacznie Pani pisać o walce z tolerancją i rewolucją. Owocnej walki z obiektywizmem na portalu... :) Będzie Pani wielka. :).

  • Grażynko nie walczę z nietolerancją na świecie bo to jak walka z wiatrakami, chodzi mi tylko o tą w mediach, zwłaszcza z mojego rodzinnego miasta, bo jesteście wizytówką Bolesławca dla ludzi spoza i jeśli oni to czytają co mogą pomyśleć?

  • Co do felietonu, co by nie pisać tylko o beze durach :)
    Jest dobry i jest w nim sporo prawdy. Jak dalej kampania przeciwników będzie szła tak jak idzie, to Pr będzie na pewno po raz 3 prezydentem :).

  • Z ogromnym zdumieniem przeczytałem ten tekst. Liczba przytoczonych "półprawd" jest kosmiczna... a w zasadzie to trzecia prawda ks. Tischnera.

  • Przedstawiłaś swoją wersję nagłego olśnienia ,które jakoby nastąpiło w czasie przygotowań do Gliniady. Pozornie argumentacja trzyma sie kupy – ale tylko pozornie. Może nadeszła pora , by z innej strony, dokonać analizy nagłej wolty portalu i zbadać powody przerodzenia się uwielbienia do Bogdana Nowaka we wściekłą nienawiść?Stare porzekadło mówi ,że jak nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze, więc może pójdźmy tym tropem.Jak sama zaznaczyłaś w swym felietonie , Bogdan Nowak posiada fenomenalną zdolność do dobierania sobie współpracowników. Ciebie jednak w tej grupie nigdy nie było i chyba ten fakt musiał wywoływać Twoją frustracją i zniecierpliwienie. Czy może być coś gorszego dla ambitnej i żądnej sukcesu kobiety?-Chyba nie.Koleżanki na Naszej Klasie, co rusz wklejają zdjęcia świadczące o wspinaniu się w górę w karierze zawodowej i sukcesach osobistych , a u Ciebie nic. Inni maja kawior i szampana, a Ty wierszówki u Krzyśka ,które pomagają związać koniec z końcem i dają namiastkę bycia kimś ważnym.I tu nagle pojawia się pomysł na dil.Ktoś zawczasu szuka sposobu jak polepszyć swe marne przedwyborcze notowania.,a kto inny potrzebuje kasy i dowartościowania.Czy to może być ten kawałek powyborczego tortu ?Gdy parę tygodni temu przeczytałem relację z sesji na portalu (z elementem zastawy stołowej w nazwie ) od razu pomyślałem ,że to jest robione pod Ciebie lub pod Was :)Pozwolę sobie przytoczyć:"Głos w sprawie zabrał Piotr Żak, architekt miasta. Żak przypomniał radnym, że w 2007 roku, zarząd województwa dolnośląskiego przekazał gminie kino Orzeł za symboliczną złotówkę pod warunkiem, że będzie to obiekt o funkcji kinotwórczej. Po renowacji budynku, będzie on miejscem realizacji przedsięwzięć kulturalnych i artystycznych przez tak zwane grupy nieformalne. Mają tam być organizowane warsztaty fotografii analogowej, otworkowej, warsztaty sztuki filmowej, seanse kina offowego, spotkania dyskusyjnego klubu filmowego. Zostanie tam również przeniesiona siedziba Bolesławieckiego Towarzystwa Fotograficznego. Dodatkowo znajdzie się tam winda, sala konferencyjna, ciemnia, kawiarenka, atrium prowadzące do pomnika Kutuzowa, a także pokoje dla gości, artystów przyjeżdżających do Bolesławca. Projekt zostanie dofinansowany w 70 procentach, kwotą 3 671 275 złotych. Do pracy w centrum zostanie zatrudnionych 5 osób, w tym minimum 2 kobiety, wedle wymogów UE. Przetarg na adaptację budynku zostanie rozstrzygnięty 5 października. Obiekt zostanie oddany do użytku w pierwszym kwartale 2013 roku. Koszty utrzymania obiektu nie były znane architektowi."Czym można zrobić większa przyjemność próżności absolwentki historii sztuki i specjalistce od kina offowego niż mianowaniem jej ma szefową powyższej instytucji?Zastanawiam się też ,czy pozostałych 4-5 współpracowników można znaleźć na liście znajomych w profilu: />Brakuje tam tylko Masiego , może poprowadzi Wam ciemnie , bo po cholerę chłopak ma dygać po budowach i ryć bruzdy pod kable?Mam nadzieję że , nie zostaniesz szefową tej placówki.Jeśli jednak tak się stanie, to będę miał prawo myśleć że niezależność dziennikarska ma swoja wymierną cenę . Jest to cena wysoka bo 5 245 901 złotych - szkoda tylko ze pochodzi z publicznych pieniędzy. Uważam że jeśli ktoś chce by pomóc mu w kampanii wyborczej to powinien zapłacić za reklamę , plakaty, banery i tym podobne gadżety i zrobić to ze środków komitetu wyborczego.Obrzydliwa będzie sytuacja ,gdy okaże się ze przychylność portalu została zjednana stanowiskiem w kolejnej miejskiej instytucji :-)

  • Satyr, bzdury pleciesz :) Nie kto inny, ale właśnie Grażyna została poproszona o przygotowanie i prowadzenie od strony formalnej Gliniady w 2009 roku. Za pieniądze. I odmówiła.Ręce opadają Satyr, jak bierzesz się za wyjaśnianie rzeczywistości. Ale swoją drogą czego można oczekiwać od takiego faceta jak ty?!2010-10-16, 14:28Aha Ryśku, Twoja teoria spiskowa godna Macierewicza :) No i to podniecanie się ilością znajomych i zdjęciami na Naszej Klasie. Oj Rychu, Rychu, super sztab macie. Zdesperowana gospodyni domowa, najbardziej obiektywny na świecie fotograf ślubny i Ty.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Redaktorze Naczelny. Czy, będąc szefem niezależnego medium, powinien nadal wdawać się w żenującą polemikę z internautami?

  • Janie, źle zadałeś pytanie. Ja nie uważam, że dyskusja jest żenująca. To tylko Twoja opinia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Król jest nagi, Nowak jednak nie ma dobrej ręki do współpracowników. Ci którzy "dali głos" jednocześnie kreowali wizerunek zleceniodawcy. Ogólne wrażenie jakie zostaje po przeczytaniu tej pyskówki to żenada. Roman, gdyby chciał w podobnej mierze obnażyć małość Sztabu Pana Bogdana i co za tym dalej idzie Pryncypała, musiałby wydać duże pieniądze. Dostał siurpryzę. Bogdanowi nie pozostanie teraz nic innego jak wystąpienie z nie jedną odezwę "do przyjaciół Moskali" aby spacyfikować Sztabu i swój wizerunek. Swoją drogą dziwię się, że nie korzysta z wiedzy jednego z kandydatów na radnego ze swojej listy, wszak jest tam człowiek który absolwował nauki polityczne i marketing i p. r. i powinien wiedzieć "Jak to się robi w Ameryce" a i Philip Kotler powinien być mu też nie obcy. Ja co prawda nauki polityczne kończyłem jeszcze pod starym reżymem a pracę dyplomową z marketingu politycznego na AE pisałem półtorej dekady temu i wiem co powiedział Heraklit ale, k... a nie tak szybko. Szybko płynie Bogdanowi i już nie można więcej strzelać sobie w stopę, prowadzenie kampanii, sprzedaż wizerunku to nie klaka, wymaga powściągania emocji, dyscypliny, podstawowej wiedzy z marketingu i psychologi społecznej, inaczej szkoda pieniędzy, te lepiej wydać na piękny cadeau dla swojej Pani. Życzę słusznych decyzji i sukcesu. ps. Pani Grażyno, ma Pani dobre pióro, erudycją przewyższa Pani swoich interlokutorów i wyjaśnianie im truizmów tylko deprecjonuje Pani talent. Czasami milczenie jest złotem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Nowak byłby Pan kiepskim Prezydentem. Po pierwsze nie ma pan podstawowej wiedzy w tym temacie, a po drugie nie uznaje Pan kompromisów. Pokłócił się Pan z Romanem, Kwaśniewskim, Zbroją, Lijewską i in. Wreszcie spowodował Pan, że odwracają się od Pana najwięksi znajomi tacy jak Krzysiek G. Prezydent powinien łączyć a nie dzielić. A tak, po wyborach zostanie Pan sam, no może zostaną nieliczni. Nie wejdzie Pan nawet do Rady Miasta, bo w tej kadencji jest Pan tylko i wyłącznie dzięki ówczesnej w miarę mocnej liście PO. Teraz przy zupełnie nieznanych ludziachw Pana komitecie Pańskie szanse są zerowe. (Przypomina mi się kazus D. Muchy, który kiedyś założył swój komietet, natrzepał chyba 600 głosów i nie wszedł). Może to znak, żeby dać sobie spokój z polityką? Przecież Pan nawet tego nie lubi... Niech Pan się obejrzy i zauważy kto i po co Panem kręci. Kto przebiera Pana za murzyna, lekarza i robotnika. Jeśli to happening to nie do konca fair, bo ileś ludzi Panu zaufa i zagłosuje. Co Pan im powie po wyborach, do kogo będzie miał Pan żal? Do ciemnego ludu, jak to zwykł określać wyborców jeden z Pana żonierzy Słońce Peru? Niech Pan się nad tym wszystkim zastanowi. Scena polityczna tylko z nazwy podobna jest do sceny.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Satyrze, rozjeżdżasz się interpunkcyjnie jak stara baba, a to irytuje :) Nie rozumiem dlaczego was nerwy ponoszą. Kiedy Grażyna krytykuje PR - źle, kiedy obiektywnie, ale chwali - jeszcze gorzej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jozo - nie jestem niczyim żołnierzem. Pisanie czterdziesty raz tego samego jest nużące, więc bezczelnie skopiuję: "Jednym z ważniejszych powodów dla których kompletnie rezygnuję z robienia czegokolwiek w Bolesławcu jest to, że tutaj wszystko, absolutnie wszystko jest przez wszystkich rozpatrywane w kontekście politycznym, towarzyskiem, kto z kim, za Romanem czy Nowakiem, z UM czy Starostwem, bοlес czy istotne, Via czy BOK, PiS czy PO etc ad infimum. Nie można głośniej kaszlnąć żeby nie być posądzonym o kaszlenie w czyimś interesie lub pod dyktando i zjechanym w internecie (choćby za palenie papierosów w gimnazjum albo opis na gg - autentyki z WOŚP 2009). Rekord dzierży anonim który połączył krytykę Traktatu Lizbońskiego z Piwnicą Paryską :) (... )". Kiedy ludzie w tym zapyziałym miasteczku nauczą się, że można CHCIEĆ robić własną karierę, a bycie niezależnym można traktować jak priorytet? Jeśli ktoś celuje w "karierę" na skalę bolesławiecką, to lizanie kolejnych tyłków i lansowanie się na cudzej pracy może na krótką metę dobrą metodą. Tyle, że takie prostytuowanie się na dłuższą metę prowadzi do zaniku szacunku do samego siebie, a i kariera kończy się szybko - a ja wolę za parę lat powiedzieć o sobie "jestem szefem, wszystko co mam stworzyłem sam" niż "jestem dyrektorem miejskiej spółki komunalnej, język boli od lizania". Pozdrawiam, r.

  • "Satyr, bzdury pleciesz :)" To Wasza odpowiedź ?Jeśli tak, to obezwładniła mnie siła argumentów .Zainteresowanym polecam lekture pewnego felietonu:http://www.eioba.pl/a131083/polski_dziennikarz_czyli_polityczna_dziwka_w_adzy

  • Po „bzdury pleciesz” było wyjaśnienie, jak to nie Grażyna prosiła się i ją odrzucono, a ją proszono i to ona odrzuciła propozycję. A potem odrzuciliśmy żądanie „odpowiedniego” opisania awantury u Lijewskiej. To był początek końca. Rychu, nie tylko bzdury pleciesz, ale i nie rozumiesz prostych odpowiedzi. Spróbuj czasem ruszyć mózgownicą, nim wklepiesz coś na forum i wkleisz jakiegoś linka.