Przeczytałem wszystkie wypowiedzi i chyba bez większego błedu mogę stwierdzić, że ok. 50% ich treści to wycieczki osobiste do adwersarzy ( mocno uzależnione od osobistych sympatii). Zamiast wykazywać w sposób merytoryczny, że ktoś nie ma racji wielu stara się zdyskredytować piszącego przyklejając mu " łatki". Nie powinno mieć żadnego znaczenia czy autor(ka) jest młody czy stary, piękny czy brzydki i z jakich powodów kogoś popiera. Krytykowanie wypowiedzi tą metodą świadczy albo o zwykłej złośliwości, bądż braku argumentów merytorycznych. Jeśli to ma być rzeczowa dyskusja i wymiana poglądów proponuję zrezygnować z wycieczek osobistych bo o poziomie intelektualnym dyskutanta świadczą argumenty jakich używa.
Bo basen był za mały
Dyskusja dla wiadomości: Bo basen był za mały.
-
-
Wiecie Państwo, co mnie śmieszy najbardziej? Gdy przychodzi czas wyborów, wypływają na wierzch, zamiast merytorycznych rozmów, jakieś śmieci i kupy, czyli wszystko, co można przy okazji wyciągnąć nawet o osobach, które nie kandydują: jakieś prywatne rozgrywki, utarczki, faktury, itp. A ja czekam ciągle na to, jakie pomysły mają kandydaci na "lepsze jutro" dla Bolesławian. Pozdrawiam.
-
Wiesz Bartku, ci ludzie, co nie kandydują, tworzą rzeczywistość wyborczą. Bernard odpowiada za kampanię właściciela Paco. Na kandydata trzeba patrzeć m.in. przez pryzmat ludzi, którymi się otacza. Swoją drogą ciekawe stanowisko prezentujesz, twierdząc, że faktury to śmieci i kupy. Może coś wiesz na ten temat? Czy te faktury, o których pisałem, są śmierdzące?
-
Pytanie do Pana Gwizdały. Co mają wspólnego faktury o których rozmawia Pan z Paco z Nowakiem i jego kandydowaniem na prezydenta Bolesławca. Proszę o wytłumaczenie bo nijak sensu nie widzę. Tylko proszę nie mówić że ma wspólneg bo Paco jest w sztabie Nowaka, a jeśli jakiś ixiński który jest w sztabie Romana coś tam zrobił bądź nie zrobił, np. wrzucił śmieci do kosza sąsiada, to też się tym będziemy zajmować, czy raczej porozmawiamy merytorycznie o programach kandydatów, tutaj tej rozmowy niestety nie widać. Pozdrawiam.
-
Bartek napisał:"A ja czekam ciągle na to, jakie pomysły mają kandydaci na "lepsze jutro" dla Bolesławian"Paco napisał:"wyobraźmy sobie..."wyobraź sobie to lepsze jutro, a o konkrety nie pytaj bo sie ich nie doczekasz ;)2010-10-15, 12:51ps. pytanie do sztabowcow Pana Nowaka.Kiedyś dawno dawno temu Pan radny glosowal za budzetem bo koledzy z PO go o to poprosili. oczywiscie Pan radny byl przeciwny temu budzetowi o czym glosno mowil. Czy jak Pan radny bedzie juz prezydentem to tez bedzie cos robil bo go o to prosili a potem mowl... "prosili to zrobilem ale i tak mi sie to nie podoba"?pozdrawiam :)
-
Krüger, ja biorę pod uwagę ludzi, którymi dany kandydat się otacza. Cały komitet głosi pewne hasła. Sprawdzam, jak się mają deklaracje do rzeczywistości. Czy na przykład ludzie, którzy żądają przejrzystego funkcjonowania samorządu, sami są przejrzyści i swymi czynami dają gwarancję, że taki porządek zaprowadzą w samorządzie?Na razie sprawę z opłaconym programem publicystycznym Paco zamiótł pod dywanik. Sprawa jest ciekawa z dwóch powodów. Po pierwsze, ustawa o radiofonii i telewizji zabrania sponsorowania audycji publicystycznych. Po drugie, wydaje mi się, że opłaconym programem był wywiad Bernarda z prezydentem. Jeśli tak było, to szczytem hipokryzji były słowa Bernarda o niezależności dziennikarskiej i należałoby teraz przez palce patrzeć na obecne deklaracje. Deklaracje faceta, który w końcu odpowiada za kampanię właściciela psa.
-
Panie KG, ale Bernard to nie jest cały sztab, ludzie którzy tam są nie mogą brać odpowiedzialności za czyny ( o ie takie miały miejsce) kogoś ileś lat temu. I wydaje mi się że tę sprawę powinniście obaj z Bernardem załatwić między sobą, oboje robicie w branży i nie wierzę w to abyście byli święci, a tutaj niestety zamiast rozmowy o programie wyborczym kandydatów jest wasza wzajemna pyskówka nie mająca niewiele wspólnego z dziennikarstwem. Pozdrawiam i życzę wam obu trochę więcej samokrytyki.
-
Krüger, Bernard jest w sztabie, więc legitymuje sztab, a sztab jego. Jak się bierze kogoś do drużyny, to z całym inwentarzem. To nie jest sprawa między mną a Bernardem. Chodzi o przejrzystość działań ludzi, którzy chcą wygrać wybory. I albo ktoś otwarcie powie, o co chodziło z tym zamówionym programem, albo niech przestanie opowiadać o nowej wizji wspaniałego samorządu. Bo to bez sensu.
-
W mieście wygra Roman w starostwie Ziemia Bolesławiecka. Prezydentem więc będzie Roman a starostą może Gawron, który do powiatu startuje z Ziemi i nie zamierza iść na emeryturę. Tak jak przeczytałem na jednej stronie, której niestety (a szkoda wymienić nie mogę). Także miasto i powiat już pozamiatane. A że chłopaki się lubią to się dogadają i nie będzie wojny starostwo i powiat. Będzie więc strasznie nudno.2010-10-15, 15:01Starostwo i miasto sorry.
-
Wójt jeszcze nie zdecydował. W rozmowie ze mną powiedział, że żadnej deklaracji jeszcze nie podpisał i nie wie, dlaczego gra się jego nazwiskiem. Moje osobiste odczucia są jednak takie, że wystartuje z listy Ziemi do powiatu.
-
W kontekście braku konkretów w programie Nowaka, oraz jego wyczynów i kłótni w radzie miasta i nie tylko łatwo wysnuć wniosek, że kandyduje jedynie po to by w końcu mieć wszystko pod swoim butem i robić to na co teraz nie do końca mu pozwalano. Ja się go zwyczajnie boję i choćby dlatego nie zagłosuję. Temperament tego pana i skłonność do niezbyt skontrolowanych wybuchów niczego dobrego nie wróży. Z ludźmi trzeba umieć współpracować. Zresztą to Romanowi wytykano apodyktyczność i wręcz dyktatorskie zachowania ale czy Nowak wróży coś innego?2010-10-15, 16:24Oczywiście nie chodzi mi o współpracę ze "swoimi" bo to potrafi każdy kandydat.
-
A czy czasem Pan Nowak nie kandyduje tylko po to aby odebrac glosy Romanowi i po to aby ktos inny np. Kwasniewski zostal prezydentem? Sprytna szopka z odejsciem od kolegow z PO, namieszanie i odebranie glosow Romana a potem powrot (oficjalny) do znajomych...
-
Do KG. Sory ale nie mogę się z Tobą zgodzić, za nadto uogólniasz i pakujesz wszystkich do jednego wora. Może ekstremalny przykład ale, jeśli ktoś z Twoich pracownikw coś ukradnie, to ja myśląc tak jak TY, powinienem stwierdzić że całe II jest złodziejskie? No chyba nie! A poza tym ludzie którzy są w sztabie Nowka nie są tam dla Bernarda vel Paco, tylko dlatego że chcą coś w mieście zrobić, pakowanie wszystkich do jednego wora chyba nie przystoi dziennikarstwu obiektywnemu. Pozdrawiam.
-
Grażyno,w jakim celu napisałaś "naszą analizę" ?Doszłaś do wniosku, że Piotr Roman jest najlepszy dla nas ?
-
Dzień dobry Kalimera. Sposób interpretacji zachowań radnego Nowaka zdradza Twoje intencje. Nie zależy Ci na rzetelnej interpretacji. Albo jesteś leniwa albo z góry nastawiona wrogo. Boisz się Nowaka bo on nic nie obiecuje. Nic nie chce dawać. Pamiętaj też że ten Nowak którego się boisz nie chce ani Ciebie ani innych zadłużać. Myślę że nie jesteś naiwna. Pora zrozumieć że na świecie nic nie ma z nikąd. Te wszystkie frykasy to owoce cudzej pracy. Akurat w tym porównaniu BN - PR prawdziwie przyjazny ludziom jest Mim. Miasto to ludzie a nie budynki. Dopiero wtedy gdy ludzie staną się bogaci można mówić o bogactwie miasta. Zauważ że pięknieją budynki państwowe /urzędy / a znikają firmy prywatne.