A co zapraszasz na kawę to chętnie raz na jakiś czas można wypić kawę od której jakoś sie pomału oduczam pić, a co do tematu to nie jeden popełniał samobójstwa w taki sposób żeby ktoś odratował i zwrócić uwage na siebie, jak ma się problem to trzeba iść do specjalisty z tym lub samemu walczyć a nie szantażować zrobieniem sobie czegoś to nie wyjście.
Chcę samotności
-
-
Raz na jakiś czas ale nie dziś, szkoda :).
-
To nie zwracanie na siebie uwagi, wołanie o pomoc owszem tylko samookaleczanie jest nałogiem tak samo jak picie i palenie. Na początku myślałam że mam to pod kontrolą. Teraz to przychodzi tak nagle wystarczy mały stres i nasuwa się myśl do głowy "ulżyj sobie". Niedowiarkom pokazałabym zdjęcie. Tylko po pierwsze nie wiem czy wolno, po drugie staram się to jak najardziej ukrywać bo to nie jest na pokaz. Gdybym robiła to na pokaz żeby zwrócić na siebie uwagę to bym nie kryła rąk długimi rękawami. Widział je tylko mój mąż i lekarz ale wcześniej jak było ich mniej. Nie będę wypowiadać się źle o tych, którzy mają mnie za egoistkę i znudzoną "bajkoopisującą' gówniarę, która wymyśliła sobie temat na forum. Łatwiej mi o tym pisać niż rozmawiać. Boję się reakcji ludzi z mojego otoczenia. Tutaj nikt mnie nie zna i nie będzie mnie wytykał palcami. W pracy odgrywam rolę optymistki, ale nie wszystkich da się miną oszukać. Oni wyczuwają co się dzieje. Nikomu się nie zwierzam, nic o sobie nie mówię. Jestem tego zdania że pewnie każdy ma swoje problemy więc co kogoś obchodzą moje. Zbudowałam wokół siebie solidny, wysoki mur. Nikt nie potrafi go zburzyć, ani nikt nie wie co kryje się za nim ponieważ coś im na to nie pozwala-JA. Łatwo tak powiedzieć idź do lekarza tylko nie potrafię o wszystkim nawet specjaliście powiedzieć. Mur dalej stoi cały...
2011-10-11, 17:52
~jajo napisał(a): Napewno sie nie tnie a jesli tak to tak jak wiekszosc zeby cos osiagnac, zwrocic na siebie uwage, zdobyc wiecej luzu niz ma!Sądzisz że są na świecie idioci którzy to robią to dla luzu? Ciężka robota w pracy po powrocie obowiązki domowe, spanie po 3, 4 godziny. Wszystkie weekendy spędzone samotnie w domu bo mąż nie ma czasu i ten ktoś kto mnie dręczy psychicznie ( nie teściowa) od kilku lat wyzywając od najgorszych i grożąc że kiedyś mnie dorwie i zaj... e, ten strach przed wszystkim, i przed wszystkimi, wiele łez wylanych w samotności, chodzenie w nocy po pracy i ciągłe obracanie się za siebie ze strachu że ktoś za mną idzie- to jest nadmiar luzu... ?
-
Eva współczuję ci bardzo, to smutna historia, musisz dużo rozmawiac na ten temat i szukać pomocy, musisz wyjść do ludzi z kimkolwiek pogadać, widziałem wcześniej że chyba macie z rokim kontakt, może faktycznie on jakoś wam pomoże, a może szukaj jakiegoś terapeuty. Ja jestem z tobą bo rozumie problemy i jak trudno z nimi w pojedynkę walczyć.
-
Tak, mamy i jak najbardziej jest autentyczna. Ma wiele w sobie ciepła ale jest w środku za tym murem zagubiona!
A na temat otaczającego muru chyba mógłbym wiele powiedzieć i to nawet nie chodzi już o jej mur.Ktoś cudowny kiedyś pomógł mi coś podobnego rozbić, kawałek po kawałku! I a dobra.
-
Zostaw, tego chłopa i układaj sobie życie na nowo ale razem z dzieckiem i wybij sobie glupoty z glowy.
-
Moja zona pracuje od 5 do 19 w sklepie ja do 15, jestesmy w podobnym wieku co ty, mamy dwoje dzieci jedno w przedszkolu drugie mniejsze, rano woze je do tesciow po pracy odbieram jedno i drugie, zajmuje sie nimi pozniej zona, w tym czasie robie remont domu do pozna, z zona widze sie godzine w ciagu dnia, jak dzieci pojda wczesniej spac to zona pomaga mi przy remoncie nie zapominajac o swoich domowych obowiazkach, drecza nas sasiedzi nasylajc nawet policje, zona nie raz plakala jak mnie nie bylo przez nich, tez sie ich leka i nie zawsze dostaje odemnie wsparcie jak potrzebuje a mimo wszystko nikt z nas nie probuje sie ciac nie szuka ucieczki nie chce byc samotny, az tyle masz obowiazkow w domu (maz pisal ze sie zajmuje dzieckiem)to musicie miec ogromny dom ze spisz 3 -4 godziny i jeszcze znajdujesz czas na komputer chyba ze to jest ten obowazek domowy, zastanow sie czy naprawde masz problemy czy tylko ci sie wydaje popatrz na innych, zapracowana kobieto.
2011-10-12, 07:53Dzis ja"odpoczywam" i mam wolne bo dziecko jest chore i moge z nim pobyc cały dzien. -
To smutna rzecz Evo, że masz taki problem.
-
Bo życie to nie jest bajka.
-
Evo milutka jak można ci pomóc?
-
To dobrze roko, bo juz sie martwiłam.
-
Jajeczko jeżeli prawdą jest to co napisałeś to współczuję. Nie oceniaj jednak dziewczyny zbyt pochopnie ponieważ nie każdy potrafi poradzić sobie lekami. Jedni mają silniejszą, odporniejszą psychikę inni słabszą. Czytałem o samookaleczaniu i wiem że większość przypadków miała powiązania z dzieciństwem. Choroby na tle psychicznym( z wyjątkiem nagłych wypadków (śmierć bliskiej osoby czy gwałt)) i pewne zachowania z nimi związane nie pojawiają się z dnia na dzień. One są w nas i jak się tego w miarę wcześniej nie wykryje i nie leczy to pogłębiają się.
-
Nie do wiary!
Wy nadal dajecie się wkręcać jednej i tej samej osobie występującej pod różnymi nickami!Przecież to pic i fotomontaż!
-
np. pod którymi?
-
Mysle, ze eva jest prawdziwa.