Zazdrość

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja tez bym sie wybrala na lody bo tez je uwielbiam zwlaszcza jagodowe :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wstydzioch -fajtłapa to dopiero COŚ! Heh. Ty no nie wiem co lepiej bo ogólnie to mi z tą nieśmiałością źle-może fajtłapie łatwiej w życiu?

  • I dlatego właśnie takie spotkania np przy fontannie i pysznym lodzie nawet i jagodowym powodują, że człowiek w czasie rozmowy wyciąga jakieś wnioski i porównuje je ze swoimi a co za tym idzie, może spowodować jakąś zmianę :) Dlatego uważam, że umiejętność rozmowy to podstawa wszystkiego czy koleżeństwa czy przyjazni czy upragnionej miłości :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tez jestem za tym by rozmawiac bo bez tego ani rusz, dlatego tez moze ciągne dalej ten "związek" bo łudze się rozmowy coś z czasem zmienią.

  • Oby ci się udało :) ale pamiętaj, nie zatracaj się w tym związku, myśl też o sobie :) a zaproszenie na lody jak najbardziej aktualne :) jeśli będziesz miała czas i ochotę pogadać z normalnym ale i też trochę z zwariowanym facetem to daj znać :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No jak widać mam ochote, chociażby na forum :-).

  • To więc kiedy wybierasz się np na rynek na lody?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hm może zaczne od tego ze jestem z za bolesławca. Ale jak się wybiore to obiecuje ze zjem te lody z Tobą :-).

  • A to chyba nie problem, że z za Bolesławca? :) a skąd jesteś? Ja z Bolca, to milo wstydziochu, że się odważysz po prostu koleżeńsko zjeść ze mną pyszne lody :).2011-05-19, 14:46Zresztą ~ktos i ~Kredka też może z nami zjeść.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No oczywiście ze nie problem, tylko bardzo rzadko tam bywam niestety. To jak tylko wstydzioch się odważy to daje cynk fajtłapie I razem z kredzią i ktosiem wędrują na lody tak :-D.

  • A ja juz dziś byłam :).2011-05-19, 17:31A dzis zauwazyłam jak Panowie podrywaja. Siedzialo sobie 2 panów w ogródku i obserwowali przechodzace panny. A że dzis bardzo ciepło to i panny bardzo roznegliżowane. Były usmiechy, potem czesć a jeden z nich w końcu sie odwazył i wyszedł z ogródka do panny która mu wpadła w oko. Zrobiło się ciepło i ludzie też się ocieplili. Tak więc LILA do roboty i na spacerek :).

  • Lila Ty też widac masz bajere hi, hi, hi super! I Ty sie łamiesz ze będiesz sama? Ile dzień czy dwa? Odwagi! Sama ja dzis tez w rynku zawiatałam i nawet jakiś rozneglizowany podchmielony jegomość próbował przybajerzyc hi, hi... ach Ci faceci!

  • Kredka ten rozneglizowany to nie był tylko jeden. Ja idąc koło byłego hotelu "piast" spotkałam ich kilku i jak mówili rozdaja "Kleszcze". Machali jakimis gałazkami. Ludzie przechodzący obok nich mieli nie zły ubaw.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rozdawali kleszcze! Zawsze chciaałam miec kleszcza, czemu mnie tam nie było :-D.2011-05-19, 18:14A te kleszcze też roznegliżowane czy takie bardziej ogarnięte były? :-D.

  • Ja ich akurat spotkałam przy budce z frytkami itp. bez kleszczy hi, hi, hi ale fakt totalnie wyluzowani.