[…]
Prawo do przeżycia
-
-
Widzę, że nikt nie chce pisać... Podam Wam jako przykład warunki niemieckie dla jednej osoby bez rodziny z wynajętym mieszkaniem:Jest ta osoba ponad rok na bezrobociu, państwo płaci stawkę podstawową do przeżycia: 364 Euro. Jest on też ubezpieczony. Z tej stawki ma on około 130 Euro na żarcie, reszta na energię, komunikację i inne sprawy. Czynsz za "ciepłe" mieszkanie płaci gmina, ewentualnie też dopłaty za ogrzewanie.Przypuśćmy, że on dostanie pracę (oddaje około 33% harasu) i zarobi na łapę mniej jak suma tego bezrobotnego plus czynszu - państwo dopełnia do poprzedniego stanu.Nie jest, co prawda, za to łatwo przeżyć, ale jak człowiek nie pali i nie pije - wystarczy. Karytatywne organizacje pomagają też w "ciężkich" wypadkach używanym ubraniem i sprzętem za honorową cenę (daj ile możesz).Myślę teraz, że podałem czytelnikom małą podstawę do dyskusji.Pozdrawiam Przemysława.2011-07-12, 11:47Mały dodatek:Taki niemiec, żyjący w skromnych warunkach, potrzebował by stawkę około 8 do 9 Euro za godzinę pracy (160 godzin miesięcznie)
-
Panie Waldi -- projekt Przemysława " Prawo do przeżycia " ma całkiem inne przesłanie. Całkiem inny cel i całkowicie inną zależność od skarbu państwa. W opisanym przez Pana przykładzie bogate państwo Niemieckie przejęło na siebie ciężar zapewnienia minimum na przeżycie dla swojego obywatela. Projekt " Prawo do przeżycia " polega na tym aby państwo Polska NIE ZABIERAŁO OBYWATELOWI POLAKOWI PIENIĘDZY W ŻADNEJ FORMIE DO CZASU AŻ ZAROBI ON KWOTĘ WYSTARCZAJĄCĄ NA PRZEŻYCIE Własne i rodziny. Skarb państwa nie powinien nic rozdawać, gdyż rozdawanie to zabieranie jednym a dawanie innym. Jest ono zawsze niesprawiedliwe i zawsze demoralizujące. Skarb państwa powinien jak najmniej obywatelom zabierać. Obecnie podatki w różnych formach /w większości ukrytych /sięgają 90% zarobków Polaka. Przemysław uważa że niehumanitarne jest pobieranie haraczu od człowieka któremu posiadane środki nie wystarczają na własne przetrwanie. Polak obecnie potrzebuje minimalnie około 10zł na godzinę przy 160godzinach pracy na czysto do ręki aby mógł przeżyć. / jest to 3, 5 raza mniej niż Niemiec. Średnia płaca w przemyśle i sektorze budżetowym przekracza 3500zł więc skąd bierze się 4 miliony na emigracji, 2 miliony bezrobotnych, 5 milionów na minimalnej stawce / tzw śmieciowej pensji /, 3 miliony " przekredytowanych ".2011-07-12, 14:15Temat ten polecam szczególnie ludziom którzy nie tak dawno walczyli o władzę w Bolesławcu obiecując mieszkańcom lepsze życie w tym " Po pierwsze mieszkańcy ". Proszę poddać to ocenie lub miażdżącej krytyce.
-
Panie Przemysławie! To był po prostu przykład, budzący do opozycji. U nas jest prawie tak samo! Bogaty kraj? Dla kogo? Dla rządu!!! Zgadzam się z tym! W Niemczech też istnieją podatki za szampana, które finansowały flotę Bismarcka. Ale to wszystko było tylko podstawą do dyskusji...Sam napewno dokładnie wiesz, że normalny naród niemiecki też już od dawna nie pływa w miodzie...Ciebie trafiłem natychmiast w serce - innych jeszcze nie...Nie chciałem tu namieszać. Chciałem tylko pokazać, że są możliwości! Jak chcesz, to dostaniesz dokładne koszty mieszkań, energii itd. niemieckich...Ja tu nie porównałem waluty, tu próbowałem porównać siłę kupna...Niestety czekam dalej na dyskusję, bo napewno mam jeszcze trochę argumentacji.Wybacz byki!
-
Panie Waldi -- nie trudno zauważyć że ludzie nie potrafią i nie chcą zawalczyć o przyszłość swoją i swoich dzieci. Fundamentalne prawo jakie powinno być podstawowym wpisem konstytucyjnym nie interesuje nikogo. Wystarczy jednak puścić jakąś medialną plotkę i już będzie wrzało na forum. Jest to efekt oszustwa jakie zafundowała 10 milionom polaków Solidarność. Działacze po usadawiali się na PAŃSTWOWYCH posadach i już dawno zapomnieli o " Jakie polskie walczyli ". Wszyscy nauczeni są że państwo jest po to aby dawać - niemal nikt nie zastanawiał się że aby dać niewielu trzeba zabrać wszystkim. Nie ma na świecie takich pieniędzy które starczyły by dla chcących je brać.
-
Tak, P1954 my Polacy lubimy kombinować więc Niemim posłuży się przykładem Przemysława :-) Gdyby takie prawo istniało że każdy obywatel nie płaci podatku od kwoty np. 1500 złotych, to pan Przemysław co miesiąc wykazywał by zysk swojej firmy w kwocie 1500 zł i ani grosika więcej (przy pomocy kosztów, strat itp).
Przekombinowałem czy nie? -
Posługują się Pana logiką Panie Niemim państwo powinno zabierać 90% podatku od wszystkiego. Ponieważ Polacy lubią kombinować. Jakoś niezbyt dokładnie Pan czyta. Idea projektu polega na doprowadzeniu minimalnej stawki godzinowej do poziomu 10zł na godz. Udział Państwa polegał by na ustaleniu limitu minimalnej stawki oraz na niepobieraniu opłat za pierwsze 150 godzin pracy. Obywatel który ma zabezpieczone warunki do przetrwania nie musi kombinować. Aby uciąć te spekulacje można po przekroczeniu kwoty wolnej wprowadzić podatek liniowy. Proszę zwrócić uwagę Panie Niemim że obecnie minimalny podatek główny /oprócz tych ukrytych / wynosi w Polsce 42 % / 23 VAT plus 19 dochodowy / -- Jak wspomniałem wyżej obywatel Polak płaci podatki od 80do 90%. Mimo to na wszystko brakuje. Bo wydatki administracji są kosmiczne i bezsensowne. Skierowane nie na rozwój gospodarczy obywateli a na wzmacnianie swojej pozycjo przed wyborami. Panie Niemim -- bogate państwo to takie w którym bogaci są obywatele. Państwa w których dba się tylko o bogacenie kasy budżetu czeka niechybna katastrofa. To tylko kwestia czasu -. Życzę aby Pan zaczął się jak najbardziej bogacić -- przy tak wzorowym obywatelu natychmiast wzbogaci się wielu Bolesławian.
-
Stara prawda. Przy biedaku nikt się nie pożywi ani nie wzbogaci.
-
Przemysławie bogatym państwem i ma bogatych obywateli jest Dania.
, ale co podatków to płacą więcej (nawet na królową).
Co do 10 zł za godzinę to jest stawka ludzi pracujących w szarej strefie -więc prawo do przeżycia już istnieje.
Więc o co to wielkie halo, P1954? -
Projekt " Prawo do przeżycia " / wprowadzenie kwoty wolnej / jako efekt uboczny zlikwiduje szarą strefę. Można nawet robić to samo i mieć poczucie godności. Panie Niemim -- poddaje Pan wszystko krytyce. Jednak nie proponuje Pan nic w zamian. Przyznam że bardzo chętnie poprowadził bym polemikę na ten temat. Co do podatków ma Pan nieprawdziwe dane. Polacy płacą około 80 do 90% podatków. Proszę zobaczyć jak to jest na przykład w Anglii. Taki system / lub podatek liniowy / był by dla Polski najwłaściwszy. Nie trzeba nic wymyślać dobre rozwiązania już na świecie są. http://www.angielskipodatek.ovh.org/system-podatkowy-uk.htm.
-
Przemysław w polskim prawie już jest kwota wolna od podatku (w 2010 roku to 3. 090 zł).
Niemim jest dla pana za trudnym przeciwnikiem. -
Panie Niemim - proszę wyżyć rok za 3090 zł. Ta kwota wolna w Polsce jest jak ruskie lato -" tylko 10 miesięcy mrozy potem lieto i lieto". Starcza ona ledwo na dwa miesiące a co dalej? Niech Pan zastanowi się nad samym sobą nie szuka wokoło przeciwników, będąc ukrytym za rogiem. Moja propozycja to kwota wolna na rok w wysokości minimum 18 000 zł Dodatkowo na każde dziecko w rodzinie 12 * 500 = 6 000. Wtedy dopiero można będzie powiedzieć że to " Tanie i przyjazne państwo " że " po pierwsze mieszkańcy " że " to polityka pro rodzinna i przyszłościowa dla rozwoju Polski ". Oczywiście co niektórzy będą musieli bardzo spuścić z tonu ale skoro potrafią szastać cudzymi pieniędzmi nauczą się oszczędzać swoje. / jak zarobią /. Zaznaczam że nie jest żaden socjal to tylko prawo do zarobienia -prawo a nie obowiązek. Ten komu się nie chce robić nadal będzie biedny.
-
Panie Przemysławie! Pański tekst czyta się bardzo łatwo - i też nie wiem dokładnie jak to w Polsce działa. Jakby było wszystko "państwowe", to się zgadzam! Podatek od zarobku można znieść. Ale te inne płaty? Może będę miał tyle czasu, żeby się poinformować. Co jest z ubezpieczeniami? W Niemczech są 4: 3 z nich płaci pracodawca na połowę - chorobowe, na emeryturę i na bezrobocie. To czwarte jest coś w rodzaju BHP - płaci pracodawca.Masz jeszcze możliwość niedopłacania medykamentów - jeżeli zarabiasz poniżej 1030 Euro netto. Dzieci są ubezpieczone z rodzicami. Istnieją teź różne opodatkowania - jesteś sam - masz żonę - masz dzieci. To jest, co prawda okropny syf urzędniczy - ale ten napewno też istnieje w Polsce. Jeżeli jest, to są Pan myśli trochę więcej w kierunku idealizmu - dlaczego tak po prostu, mogło bz być trochę skomplikowane...Też jusz pisałem, że nigdzie nie jest całkiem łatwo - i nawet niemcy nie mają do dziś minimalnych zapłat, oprócz kilku zawodów. Oni mają takie przysłowie: młyny urzędnicze mielą powoli".Posdrowienia dla uczęstników...:-)))2011-07-14, 15:04Oje, moje byki...
-
P1954 znam wielu porządnych ludzi którym chce się ROBIĆ i robią a nadal są biedni.
Do Waldi; nie rozumie Niemim dlaczego przywołujesz przykład państwa niemieckiego - cóż tam jest co niema w Polsce? -
Na 19-stego zarezerwowałam bilet i siedząc na tarasie (u mnie już noc) myślę co się zmieniło po roku w Europie. Co zastanę? Nie chodzi mi o Grecję czy Włochy tylko o to czy do mentalności ludzi dociera wreszcie to, że socjalizm (kapitalizm występuje u Was jedynie w niektórych gałęziach produkcji i handlu) musi upaść. Czy ktoś zadaje sobie w ogóle pytanie dokąd to wszystko zmierza? Czy musi być tak aby specjalna ustawa regulowała to czy macie prawo do przeżycia!?U mnie nikt nie cierpi głodu, (właściwie, ten który mniej robi jest przeważnie grubszy i bardziej flegmatyczny) każdy ma to na co zarobi i nikt do nikogo nie ma o nic pretensji. Takie tematy na forach tu nie istnieją. Ludzie piszą o swoich codziennych sprawach i problemach w totalnym oderwaniu od polityki i finansów. Raz na cztery lata są wybory, tydzień trwa misz-masz a potem każdy zabiera się za swoją działkę. Po co programy, ustawy, plany, prognozy, stymulacje itd. itp. ? Pozwolić ludziom produkować, sprzedawać, handlować, wymieniać i wszystko będzie ok ;-))))))))))).
- 1
- 2