Solidarność xxx lat

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale naiwni jesteście. Solidarność to farbowane lisy.

  • Solidarność wykonała swoje zadanie trzydzieści lat temu. Od tamtej pory działacze odrywają kupony. Tym pozostałym dziewięciu milionom sporo się pogorszyło. Ile jeszcze muszą wyłapać w tyłek aby zrozumieć co jest złe a co dobre?

  • Okazuje się że nie wszyscy oszaleli. Pewna kobieta bardzo trafnie ocenia "SOLIDARNOŚC" http://wiadomosci.wp.pl/kat,48996,title,Solidarnosc-to-kon-trojanski-wprowadzony-do-Polski,wid,12617623,wiadomosc_video.html.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jest to wina tych, którzy głosowali na PiS i pisowskich kandydatów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak, Przemysławie - "Solidarność", gdy korzystając z siły i determinacji robotników i ludzi chcących dobra dla ogółu Polaków, stała się pod zarządem "wałęsów", "borysiewiczów" i innych "frasyników" Koniem Trojańskim obcych mocarstw i komunistycznych notabli. Podzielili Polskę (jak sukno) jeszcze przed Magadlenką. Po to były i stan wojenny i pozorna zgoda na ponowną legalizację "Solidarności". Wówczas już agenci i złodzieje byli wypromowani na tyle (przy pomocy prasy, reżimowej tv i agentom działającym społeczeństwie), że racjonalni przywódcy NSZZ nie mieli szans na objęcie władzy w "Solidarności" i prowadzenia jej z duchem lata i jesienie 1980. Ten duch jest w wielu ludziach do dziś, ale są i obce siły polityczne w Polsce i obce firmy i obcy doradcy (polityczni i gospodarczy) i obce media. To one kreują obraz "Solidarności" niezgodny z tym, jaki jest w rzeczywistości (idzie mi o centralę Związku). A że na tzw. związkowym "dole" jest mnóstwo karierowiczów i nieudaczników - prawda. Ale tylko dlatego, że w czasie, gdy była szansa żeby Polska była Polską, tzw. elity sprzedały się. Jesli już gardzisz tym związkiem, to pomyśl. To nie boli.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dzisiaj Solidarność to zwykly związek zawodowy. A związki zawodowe mają to do siebie, że dbają o interes swój i czlonków swych. Kiedyś Solidarność oznaczala wspólne przeciwstawienie się systemowi. Wspólne i nie tylko we wlasnym imieniu. Kiedyś dawniej jak lekarzom bylo źle strajkowali kierowcy autobusów, bo lekarze nie odchodzili od lóżek, zgodnie z etosem zawodowym. Dzisiaj nikt nie wstanie jak nie jemu sie źle dzieje. Dzisiaj każa grupa spoleczna patrzy jakby tu więcej wyrwać dla siebie. Dzisiaj jest zwyczajnie, po prostu każdy walczy o swoje. Ot brutalna prawda o naturze czlowieka. A Solidarność oprócz tego, że jest zwyklym związkiem zawodowym, próbuje się wpasować w buty wielkiego ruchu spolecznego, który byl i już dawno go nie ma. Na tym ruchu wyplynęlo na najwyższe państwowe stanowiska wielu ludzi - pelno ich dzisiaj w rządzie, w parlamencie. Ale idea pomagania sobie nawzajem przepadla i zostala zapomniana. Dzisiaj wszak, jak gloszą przedstawiciele dominującej frakcji, chodzi o administrowanie krajem. Czysty pozytywizm, zero romantyzmu. I w dużej mierze się z tym zgadzam, choć administrowanie w wykonaniu obecnego rządu pozostawia WIELE do zyczenia...

  • Solidarność dzisiaj to nic dobrego ale wywody Logika to już maź nadużycie.2010-08-31, 14:17Max.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Idea solidarności i Solidarności upadła przez ludzi podłych i idiotów. tzw. nowe nurty - z myśleniem "europejskim" i wmówieniu ludziom że gospodarka tzw. rynkowa to samo dobro - doprowadziły do otumanienia większości, a zwłaszcza ludzi młodych, którzy dorosłe i odpowiedzialne (z odpowiedzialnością za innych, zwłaszcza rodzinę) życie znają jedynie z teorii (i mediów). A mój krótki (ze względu na fakt, że to jednak wypowiedź na forum) wywód - Przemysławie - to nie nadużycie, a taki impuls do myślenia. Możesz negować to, co napisałem. I tak nie zmieni to faktu, że mam rację. Gnidy (polityczne i karierowiczowskie) zniszczyły "Solidarność", Polskę i nasze społeczeństwo. I niszczą nadal.2010-08-31, 14:32PS. A Ty Przemysławie, m.in. możesz publicznie i bez strachu że Cię zamkną (albo i ubiją) wygłaszać swoje poglądy właśnie dzięki "Solidarności" z duchem lat '80.

  • Szanowny Panie LOGIK. Wyraźnie Pan nie rozumie jak działać powinno Państwo. W Pańskim pojęciu to podlcy i idioci doprowadzili do stanu obecnego. Jednak sam Pan popiera populizm a krytykuje wolny rynek. Gospodarka wolnorynkowa to posiadanie tego co się samemu wypracuje. Natomiast Pana gospodarka solidarnościowa to posiadanie tego co się wywalczy. Więc jak? Pracujemy czy walczymy? Idea solidarności była idiotyczna w samym założeniu. Zakładała że komuniści stracą przywileje a solidarnościowcy je dostaną. Jeśli Pan jest przekonany o swej racji to proszę to napisać i podpisać się swoim nazwiskiem tak jak ja. Czy uważa Pan że wypracowane przez Pana pieniądze powinny znaleźć się w Pana kieszeni czy w kieszeni rządzących? Pierwsza wersja to gospodarka wolnorynkowa a druga sterowana przez komunistów /również solidarnościowych /. Gospodarka to nie tylko firmy państwowe proszę szanownego Pana Logika.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szanowny Panie Przemysławie, Pan ma swoją logikę (nie ma nic do niej), a ja swoją. Pana logika jest idealistyczna, a co za tym idzie - tak samo utopijna, jak socjalizm czy komunizm. Takie zasady (jakie Pan przyjął) byłyby uczciwe, gdyby Państwo (Polska) zaczynało się dziś i od "zera". W przypadku, gdy Państwo (historycznie) już istniało i na jego dorobek (straty również) pracowało wielu ludzi (całe pokolenia), musiało dojść (przy zmianie zasad gospodarowania) do oszustw, grabieży i wykiwania znacznej części społeczeństwa (z duchem "Solidarności). "Solidarność" (większość ludzi, którzy ją tworzyli) lat osiemdziesiątych nie miał na celu wprowadzenia zasad (powiem więcej - braku zasad) obowiązujących dzisiaj. Większości tworzących "Solidarność" nawet w głowie nie był burdel, jaki jest teraz. To nie byli politycy, a ludzie mający dość czerwonych pająków mających w d... Polskę i Polaków - serwujących tylko podwyżki i tłumaczących, że coraz większa nędza społeczeństwa jest potrzebą i dobrem Polski (pewnie coś to Panu przypomina z działań obecnych, pożal się Boże, władz). I Polacy pokonali pająki. Nie zdawali sobie jednak sprawy, że ich larwy (niczym kleszcze) wczepiły się w wielu tzw, "działaczy", którzy potem wspólnie z doświadczonym złodziejstwem PZPR oraz agentami szkolonymi i na Wschodzie i na Zachodzi, rozdarli nasz Kraj, złupili naiwne społeczeństwo i (z pozycji Panów) dali większości pozory wolności (także rynkowej). Tak to widziałem i widzę... A jeśli idzie o podpis, to pozwoli Pan, że to ja zdecyduję kiedy (jeśli w ogóle) zechcę się przedstawić. Takie mamy dziś prawa i możliwości... hi, hi. I niech się Pan nie nadyma tą swoją mądrością, bo kiedyś Pan pęknie. A utopiści są potrzebni. Dla odreagowania rzeczywistości (kiedyś PZPR korzystał w tym celu z kabaretów)...

  • To ciekawe - piętnowanie jawnej niegodziwości i nieładu organizacyjnego nazywa Pan utopią. W zasadzie potwierdził Pan powyżej to co ja myślę. W odróżnieniu od wielu innych po prost się z tym nie zgadam i niekoniecznie muszę siedzieć cicho. Nie ma w tym nadymania. Wręcz przeciwnie. Nic sobie nie załatwiam -no może pewne straty. Propozycja jawnej konwersacji dotyczyła kontaktu prywatnego. I tylko tam wymagam jawności. Z szacunkiem pozdrawiam i dziękuję za polemikę.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bo to utopia Szanowny Przemysławie. Polska została już "ułożona" i to na kilka pokoleń. Pan (i Pana poglądy) to tylko taka polityczna egzotyka. A glosy podobne Pana zostają dopuszczone do publicznego obiegu, by utrzymywać "maluczkich" w pozornej iluzji, że żyjemy w wolności. Słowa i czynu. Istniejący stan rzeczy może zmienić tylko rewolucja (w robotniczo-chłopskim znaczeniu). Historia bowiem kołem się toczy i Świat zmienić mogą teraz tylko walczący komuniści (broń Boże tzw. socjaldemokraci). Od chwili, gdy filozofowie typu Marks czy Engels wydumali socjalizm (komunizm) życie na naszej planecie (a przynajmniej w Europie) ulegało będzie tylko zmianom: kapitalizm - socjalizm. Z różnymi ich wypaczeniami. Poszczególne "ery" będą trwały różnie (jedno, dwa czy nawet więcej pokoleń) ale innych opcji nie będzie. Po okresie krwiożerczego socjalizmu nastał kapitalizm (równie krwiożerczy i niesprawiedliwy), po nim znowu będzie jakiś rodzaj socjalizmu. I tak w kółko. I może Pan sobie piętnować, oskarżać i krzyczeć (na puszczy). Karty zostały rozdane a ogłupianie narodu służy jedynie tym "u koryta". Jedyną Pana cechą pozytywną (w dyskusji) jest to, że nie jest Pan bierny. Ale to też element politycznej egzotyki... Niestety...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy Pan Filipek otrzymał od Państwa Polskiego odszkodowanie pieniężne za " zryw wolności"?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A jakie to ma znaczenie Karolku? Czy o to Ci chodzi, by (w razie gdyby je dostał) można by "walić w człowieka"? Dostał - jego sprawa - nie dostał - też jego. Jaś to taki mały człowieczek, który był w trybach maszyny wolnościowej, a później już tylko pseudo wolnościowej. I trochę za to posiedział. Ty się martw tym, kto na S wypłynął rzeczywiście i kto czerpie z tego profity do dziś i czerpał będzie jeszcze latami...

  • W pewnym sensie Panie "Logik " zgadzam się z Panem. Jednak wokoło nas istnieją demokracje w których są ludzie bogaci i bardzo bogaci lecz między nimi inni żyją na tzw poziomie przyzwoitości. I o to warto kruszyć kopie. Poza tym całkowicie podzielam Pana opinię. Jednak wolę się przeciwstawiać temu złu niż tym którzy to piętnują.