Napisałałaś to co ja tylko w dłuższej wersji. Nadal uważam, że ona nie obgaduje tylko szuka, akurat w takiej formie pomocy w swoim problemie. A "nóż widelec " ktoś napisze coś co ją olśni. Nie wszystkich stać na to żeby o swoich problemach rozmawiać z lekarzami tzw. psychologami. Pozdrawiam.
Co zrobić z mężem, który...
-
-
Zawsze gdy pisze sie na forum trzeba liczyc sie z opiniami i czasem z miażdżącą krytyka i dowiadujemy sie czegoś o sobie, ja wybrałam dla siebie kilka rozwiązań z pośród wielu, dzięki.2011-04-19, 06:57Powiedzcie, czy wszystkim facetom capia nogi?
-
Nie tylko facetom śmierdzą stopy :) znam chorą kobietę, co cierpi też z tego powodu, a powinno się nakładac skarpetki z bawełny, bo te inne, tanie są elastyczne itd., i nie przepuszczają powietrza i stąd paskudny odór.
-
Zreszta moje zdanie jest takie ze nawet jesli sie juz kogos nie kocha a byl wazna osoba w moim zyciu nalezy sie mu szacunek, a tu niestety tego szacunku nie ma. ~Anonim. 79. X. X. 71. 2011-04-18, 22: 51. Powiedz mi, za jakie cechy i z jakiego tytułu NALEŻY mu się szacunek to taki trochę XVI wieczny model życia. Mężczyzny nie należy opuścić, gdyż zarabia i utrzymuje Ciebie i dziecko (należy mu sie szacunek), za wszelką cenę nawet za cenę tego, że od czasu do czasu dostaniesz w pysk? O jakim szacunku Ty piszesz? Jaki szacunej on jej okazuje? Czytasz jej posty ze zrozumieniem?
-
Ja zaczełam się zastanawiać czy to jest normalne o tym co pisałam wcześniej, w pysk mi nie daje. Podejżewam, że model rodziny wyniósł ze swojego dzieciństwa, przy matce zachowuje sie jak 5 latek zero jakiegokolwiek sprzeciwu, nawet jesli chodzi o obrone mojej osoby, chowa sie jak króliczek. Ja nie potrzebuje psychologa tylko swoistą burzę mózgu, jestem krytyczna wobec siebie i dlatego pisze na forum, po co zaraz do jakiegoś specjalisty, poprostu chce wiedzieć czy ja jestem normalna i czy są jeszcze takie przypadki, i tyle. Ludzie którzy sie wypowiadają mogą mnie nie znac ale mogą skrytykowac miażdżąco, według swjego światopoglądu ale liczy się obiektywizm.2011-04-19, 11:13Muszę dodać, że lubię nazywać rzeczy po imieniu, konkretnie. -Rudy napisał, że pisanie na forum to idjotyzm, powiedz a jak ty rozwiązujesz swoje problemy, ja lubie rozmawiać z ludzmi takich których nie znam(jesli próby rozmów z nim nic nie dają), jak wiele można się dowiedzieć. Mam poleciec do sąsiadki a na 2 dzień wszyscy bedą wiedzieli? A może jeśli nie siła perswazji to siła pięści?
-
On ja uderzyl? Nie wyczytalam z jej postow ze on ja uderzyl! To calkiem zmienia postac rzeczy. http://jak.manipulant.pl/jak-sprawic-by-malzenstwo-bylo-dobre/
http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=62
http://www.edarling.pl/swiat-singli/komunikacja-w-zwiazku. -
Witaj Jakaś, Mi Twoje wpisy bardzo się podobają. Trzymam za Ciebie kciuki i za Twoje decyzje. Uważam, że Twoje wpisy są nie tylko normalne, ale bardzo rozsądne. Nie akceptujesz jakiejś sytuacji w swoim życiu (w tym wypadku zachowań męża) i o tym piszesz. Chcesz się dowiedzieć, co myślą o tym inni. Ja uważam, czytając to, co piszesz, że mąż zachowuje się w stosunku do Ciebie nie w porządku. Jeśli dodatkowo, jak twierdzisz, mówisz mu, czego chcesz, a on nie reaguje, to nie masz obowiązku akceptować jego zachowań i stosunku do Ciebie i dzieci. I przede wszystkim masz prawo żądać od partnera, by o Ciebie dbał w takim stopniu, jak Ty dbasz o niego. Pozdrawiam Cię i życzę powodzenia.
-
Znamy historię tylko jednostronnie, może jest przejaskrawiona? Tego nie wiemy, warto byłoby znać wersję drugiej strony jak on to widzi i wtedy można wyciągać jakieś wnioski. Łatwo jest pokazać siebie jako skrzywdzoną przez los osobę nie widząc być może błędów z własnej strony.
-
Tak pani Grażynko, tylko pyt czy mąż wie o tym, że żonie pzreszkadza i już z nim nie wytrzymuje? Czy owi małżonkowie usiedli przy kawie i porozmawiali o swoich problemach? Może tu na forum ta Pani znajdzie odpowiedź na te wszystkie pytania, oby... jednak uważam, że nie jest to najlepsze miejsce do wywlekania tak osobistych brudów.
-
Ten pysk to była przenośnia tylko... Wczytujcie się w wypowiedzi...
-
Proponuję... http://kiep.pl/872/invite.
-
Widzily galy co braly.
-
Takich historii jest wiele. Jakaś, skoro wychodzisz z założenia, że nic nie pomoże to po co piszesz o tym na forum? Zachowujesz się jak ostatnia frustratka pisząc w ten sposób. Psycholog jest be ale za to forum super? Chcesz bardzo wiedzieć czy jesteś normalna. Skoro liczysz na odpowiedź, tu, na forum, obawiam się, że jednak nie jesteś. Polecam psychologa :).
-
Ja piernicze biedne te dzieci muszą być... dlaczego wyzywasz się na dzieciach gdy pokłócisz się z mężem lepiej nawrzeszcz na siebie a zdziećmi porozmawiaj jak opanujesz swe nerwy... a co do twego małżeństwa to według mnie powinniscie dac sobie z mężem troche czasu ... z tego co piszesz on podchodzi do sprawy olewatorsko wiec ty tez tak zrob olej go na jakis czas, pokaz ze ty tez masz gdzies wasze malzenstwo a dziecmi sie zajmuj jak nahbardziej bo to one sa najwazniejsze Najlepiej byloby gdybyscie nie mieszkali przez jakis czas razem wtedy spojrzysz na sprawe bardziej obiektywnie... i dowiesz sie dzieki temu jak jemu zalezy, jesli nie wyciagnie pierwszy reki tzn, ze mu nie zalezy - ale nie przejmuj się tym bo to bedzie swiadczyło wylacznie o nim i raczej nie bedziesz miala czego zalowac bo takie typki przewaznie pograzaja sie coraz bardziej wiec chyba lepiej zeby pogrążuł się sam a nie z toba i do tego jeszcze z dziecmi... POWODZENIA.