Co zrobić z mężem, który...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co? Dla czego niby pogocic dziada? A potem jak będzie żyła? Z alimentów nie podoła i ze skromnej pensji, pójdzie do opieki, to będziecie pisali, że wy jako podatnicy utrzymujecie samotne matki, bo głupie rady co niektórych, łatwizna nie jest korzystna, tylko tchórze tak robią, a facet ma to w d**ie a winny często.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Problem może i poważny, ale podejście autorki pytania niepowazne. Samo pisanie o tym na forum to, przepraszam, idiotyzm.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ja mam inne pytanie, czy synowie są zawsze tacy sami jak ojcowie? np. ojciec zdradzał, rozwiódł się itd, to syn też taki będzie? Jak myślicie? Czy może jest odwrotnie? >.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z moim mężem tak właśnie było...2011-04-18, 20:19Ale jak kilku synów w domu, to na pewno któryś ojca geny przejmie. I nie chodzi tutaj tylko o zdradę, ale i pewne nawyki, podejście do ludzi, życia itd..

  • Mika22 niestety często tak jest że syn idzie w ślady ojca- te negatywne też.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Haha za to wy jesteście idealne pff... proste, nie chcesz problemów nie wiąż sie i tyle, ja mam 35 lat bagaż doświadczeń za sobą i rozwód od 11 lat + jest taki, że nic nie trzyma Cie na smyczy, można flirtować, poznawać nowe kobiety, tak kobiety, nie gówniary, sam mam wszystko pod kontrolą i nie muszę nikogo utrzymywać, - niestety taki, że przydałaby się jednak pomocna dłoń i maluszek, bo z synem nie utrzymuje kontaktu przez jego kochaną mame. Uważam się za człowieka sukcesu, mam przyjaciół, dobrą opinie, pracę, ładny dom i porządny samochód i kredyt do spłacenia po tej szmacie, szukam tej jedynej, ale nie nakręcam się, bo z założenia wychodzę, że współczesne "dziewczyny" lecą tylko na kluczyki i portfel, nie twierdze, że każda taka jest, broń Boże, ale świat dzisiaj to nie to samo co 15-17 lat temu, a szkoda.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak, masz wszystko i jesteś tak na prawdę sam :) eraz cieszysz się, bo żyjesz, ale już nie młodniejesz :). ))i życzę Ci, abyś dożył puźnej starości w zdrowiu, to może przypomnisz se, że miałeś syna z miłości i zostawiłeś wszystko, co tak na prawdę cenne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie wiesz jak jest więc się nie wypowiadaj na ten temat, lub czytaj dokładniej to co powyżej napisałaś to może zobaczysz głębie tej wypowiedzi i już na trzeźwo ocenisz z czyjej winy, zycie prywatne sie posypało ;).2011-04-18, 20:42Napisałem *.

  • Hegemonie.Jest takie przysłowie: "Przez żołądek do serca". Dotyczy to oczywiście pań pragnących zdobyć atrakcyjnego mężczyznę. A jak jest w odwrotnym przypadku? Liczę na Twoja inteligencję :-))))).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeste trzeźwa, a nie mi oceniac innych :) natomiast nie utrudniam kontaktów ojca z dziecmi :)
    Znam też, kobiety co miały wszystko, ale kochanek i imprezy i z jej winy rozsypała się rodzina.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tytuł jest wizytówką owej "zony". Kobieto, gdzie miałas oczy wychodzac za maz? Jaka była twoja dojrzałosc społeczna i zyciowa? Teraz nagle przetarłas oczy i dojrzałas cos, co ci nie pasuje? Zamiast zajmowac czas na tym forum idz lepiej do pyschiatry, psychologa, terapeuty... aby CI POMÓGŁ ROZGRYŻĆ SAMĄ SIEBIE. A takie pytania zadaj swojemu mezowi - A MOZE ZWYCZAJNIE POWIEDZ MU CZEGO OD NIEGO OCZEKUJESZ - BO MOZE ON TEGO NIE WIE (tak samo jak i ty). I nie osmieszaj sie z takimi postami.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A moze Twoj maz choruje na depresje a nie lenistwo? Znam przypadki ze takie zachowanie ktore widzisz u swojego meza to poprostu choroba. Moze ma jakis problem i sobie z nim nie radzi? Byl taki wczesniej? Czy to od jakiegos czasu tylko. Ja wiem ze klopoty w zwiazkach zawsze sa wtedy kiedy jedno drugiego nie slucha. Co gorsza kiedy dwoje sie nie slucha tylko wymaga. Czlowiek dzisiaj zyje w swiecie swoich potrzeb, a czesto nie bierze pod uwage drugiej strony. Nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Narzekasz na meza i to tu na forum do obcych ludzi, do polowy miasta albo i wiecej- doslownie jedziesz po nim jak po szmacie, czujesz ulge? Jesli tak to to co sie dzieje w Waszym zwiazku jest obupulna wina i najbardziej szkoda tu dziecka! Kobieca natura to gadatliwa natura, ale do jasnej cholery jakich Ty rad sie tu spodziewalas? Chyba wlasnie takich jak "Gon dziada" szukasz poklaskow dla swojego meczenstwa? To tak nie dziala, o ile wiesz co znaczy slowo lojalnosc o tyle mozesz oczekiwac szczesliwego pozycia malzenskiego. Gdyby Ci naprawde zalezalo poszukalabys pomocy u kogos kompetentniejszego kto moglby Wam obojgu pomoc. Wspolczuje Ci po z takim facetem naprawde mozna sie wsciec, Postaw mu ultimatum, albo razem pojdziecie do specjalisty po pomoc albo separacja. Chociaz mi sie wydaje po tym co piszesz ze oboje macie ochote na siebie poprostu zwymiotowac...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Anonima trochę się z Tobą nie zgadzam. Kobieta chciała się wygadać i wybrała akurat taką, a nie inna formę tego swojego wyżalenia się ma do tego oczywiste prawo po to są te fora do tego one służą ona nie personizuje tu nikogo. Moim zdaniem od samego początku w tym związku nie pokazałaś, że Ty też masz jakieś prawa a nie same obowiązki z tego co wnioskuję to On śpi, bo chce... nie ma najpierw robimy to co ważne, to co zaplanowane, a jak zostaninie czasu to będziesz spał i tyle... A co do dzieci to niestety sama sobie ich nie zrobiłaś więc wychowujemy je razem, nie ma spania i to też ustala się na początku myślę, że czegoś takiego Wam zabrakło teraz już chyba jest zapóźno. Rozpuściłaś go za bardzo i sie zaczoł panoszyc, a Ciebie nie szanuje niestety.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wymień go na lepszy model.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale to ze wybrala taka a nie inna forme daje do zrozumienia ze nie potrzebuje pomocy tylko wspolczucia i zwyklego wylania zalu i gniewu. Moze poprostu karce taka forme poniewaz sama bedac w klopotach, ostatniej rzeczy jakiej oczekuje i pragne to litosci i wykrzyczenia calemu swiatu krzywdy jaka mi wyrzadzono. Wole za to pojsc do kogos kto naprawde bedzie mi mogl pomoc. Zreszta moje zdanie jest takie ze nawet jesli sie juz kogos nie kocha a byl wazna osoba w moim zyciu nalezy sie mu szacunek, a tu niestety tego szacunku nie ma. Mimo tego ze ta druga osoba nie wie ze gadam o nim za plecami ito jeszcze tak zle, to zle by mi bylo z tym na sercu. Prawda jest taka ze kobiety w zwiazkach od poczatku biora na siebie, dom, wychowanie dzieci, prace, czesto i maja kontrole nad wydatkami, decyduja juz praktycznie o wszystkim. Gdzie jest podzial obowiazkow w zwiazkach. Dlatego kobieta jak i mezczyzna sa zupelnie od siebie rozni. Mozna byc swietnym w zarzadzaniu ekonomia, pracowitym, byc bardziej kreatywnym, oszczednym, obrotnym, a takze moze byc niezaradnym, zwariowanym, lekkomyslnym egoista. Podzial rol i obowiazkow powinien byc zawsze rowno podzielony, ale tylko poprzez akceptowanie sie nawzajem. Ile razy facet spotkal sie z tym ze kiedy zrobil to o co go poproszono, uslyszal narzekanie, albo ze to nie tak, a bo nie o to chodzilo, bo ja bym zrobila lepiej? Dziwic sie ze faceci sie nie udzielaja? My kobiety owszem, chcemy zeby nasi faceci sie udzielali, ale tylko dokladnie tak, jak my same bysmy to zrobily. Zaufaj raz i zostaw swojego chlopa w spokoju niech zrobi cos tak jak sam to czuje( w wiekszosci przypadkow kobiety sa milo zaskoczone) ale nawet ja nie wyjdzie, to nie rob tego za niego bo sama sobie krzywde robisz. Facet pare razy uslyszy ze jestes od niego lepsza to ani razu wiecej nie bedzie mial ochoty poczuc sie gorszy od ciebie. Chcemy rzadzic, decydowac i wymagac no i wychodzi nam to calkiem dobrze, A jak jeszcze jest pod reka nasz facet ktoremu mozemy pokazac i wykrzyczec jak to nasze zycie by nie wygladalo gdyby nie nasza ciezka, samotna 24 godzinna walka o przetrwanie rodziny, to poprostu ukazuje sie sylwetka kobiety spelnionej XXI wieku! Niektore z Was powinny zatesknic za facetem, ktory od czasu do czasu rabnie porzadnie piescia w stol tak zebyscie znalazly sens bycia kobieta! I zeby mnie nikt nie zrozumial zle, nie mam na mysli ze kobieta powinna sie cofnac do XVI wieku i przesiadywac pod piecem uslugujac swojemu chlopu trzymajac buzie na klutke. Poprostu niech da czasem facetowi odczuc ze nie jest postrzegany tylko jako niedorajda ktora nie potrafi zatroszczyc sie o swoja rodzine.