Śmiertelny wypadek na ul. Jeleniogórskiej

Dyskusja dla wiadomości: Śmiertelny wypadek na ul. Jeleniogórskiej.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Miedzy waszymi klotniami pytaja sie o zdrowie grzeska a potem sami gadacie ze rozmowa stacza na inny temat...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A jak tam grzes \nie klocic sie\wazne zeby grzes wyszedl z tego\ a monika pomaga i to bardzo duzo\a jak ktos nie wierzy to trudno\mile widzany dyplom z polskiego\to do pani sasiadki\ pozdrawiam\.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sąsiadka... ja już niejednokrotnie o tym wspominałem to mnie tutaj linczują :). I robię to nie po to aby się wymądrzać tylko dlatego, że jak wspomniałaś - bolą oczy...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Witam! Te wasze komentarze są żałosne... sprzeczacie się o byle co a tu nie chodzi o to. Najważniejsze jest zdrowie Grzesia który jest w bardzo ciężkim stanie... Ale myśli być dobrej myśli i wyjdzie z tego zobaczycie! Jeszcze nie raz z nami będzie siedział na boisku i śmiał się tak jak wcześniej było :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    On nie będzie siedział. On będzie z nami grał ;).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Grał, śmiał, rozmawiał i świetnie się bawił a my razem z nim :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Trzeba żyć nadzieją młody chłopak ma jeszcze całe życie przed sobą :-( ażdy w życiu popełnia błędy i nikt nie jest święty szczerze to powiem że nie życzyłabym żadnej rodzinie takiej tragedi i każdy opisujący sie na tym forum powinien pomyśleć o własnych rodzinach bo jednak jaki jesteś taki jesteś ale pamiętaj że sama rodzina by potrafiła za Ciebie oddać życie tylko Sam o tym nie wiesz POZDR WSZYSTKICH :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Baca... ja bym się tym linczem zbytnio nie przejmowała... nie ma czym. A oczy bolą, oj bolą. Czytając komentarze mam wrażenie jak bym czytała wypociny mojego 11-sto letniego syna, ale jemu to chyba jeszcze można wybaczyć. Miodkiem nie jestem i język polski też nie jest moja najmocniejszą stroną, ale sposób w jaki piszą niektóre osoby jest przerażający. Tego się poprostu nie da czytać... szkoda że słowa krytyki pod ich adresem idą na marne, a przydało by sie żeby chociaż zastanowili się odrobine podczas pisania zamiast rzucać się jak g... w trawie. Nie wspomne o osobach, które zwracając uwagę innym pisząc wcale nie lepiej, a jest tu kilka takich. Odpuść nie warto się ścierać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Masz rację, szkoda się ścierać... w sumie wystawiają świadectwo sami sobie... Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Grzesiek żyje czy nie?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Żyje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szkoda że zamiast się obrażać nawzajem tak mało jest komentarzy poświęconych np. Przyczynom takich wypadków czy uświadomienia nam wszystkim, że nauka kultury jazdy spowodowała dużo większe bezpieczeństwo niż dobre drogi. Wszystkim kierowcą polecam artykuł http://motoryzacja.interia.pl/szukaj/news/mlodzi-gina-przez-tylny-naped,1511804 i zastanowienie się czy droga to tor jazdy?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co z grzesiem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Często jeżdżę tą trasą z dziećmi dobrze ze nie trafiłem na nich. Ludzi nie jesteście sami na drodze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak ktoś ma informacje na temat zdrowia Grześka to niech coś napisze.