Ale mi pomysł.
Czy kobieta z dzieckiem ma szansę znaleźć mężczyznę?
-
-
Sama napisał(a): Skoro płaci alimenty to znaczy, że ma jakąś ustaloną kwotę więc czemu miał by byłej żonie oddawać całą wypłate? A skoro nie podoba ci się to, to mu o tym powiedz. Niech też dokłada sie do Waszego wspólnego życia skoro jest z Tobą a była żona jest byłą.
Była żona dostaje na dziecko 600zł i oprócz tego woła na bluzkę, wycieczkę, zabawkę itp. Na dodatkowe rzeczy. Dziecko ma 13lat i samo prawie codziennie dzwoni do taty daj na to daj na tamto, kup mi, zabierz mnie, więc mój alimenciarz dla nas już pieniędzy nie ma. Do naszego wspólnego życia dokłada się jak już musi po awanturze wielkiej raz na 2-3 miesiące da mim jakieś ochłapy. -
Jest takie powiedzenie: "blizsza cialu koszula... ".
-
Ci faceci co po rozstaniu z inna kobietą łożą oprócz alimentów na nią jeszcze to są dente pały i nie wiążcie się z takimi sam jestem alimenciarzem i mam nową rodzine owszem na dziecko trzeba płacić bo to jest oczywiste trzeba je kochać dbać o nie wychowywać choć nie jest to proste jak w normalnym związku lecz w imię czego miał bym płacić kobiecie która przyczyniła się do tego rozpadu niech jej dają pieniądze ci którzy się do tego przyczynili.
-
A ja napisze tak, zostawilem rodzine pare lat temu. Bylem z konieta, ktora bardzo kochalem. Niestety to przeszlo i teraz jestm sam. Nie mam odwagi wrocic do zony, ciagle jestemy malzenstwem. Ona pewno mnie nie bedzie chciala z powrotem. Myslcie panowie zanim zrobicie cos glupiego. Ja też myslałem ze mi się uda. Ze to bedzie ta jedyna. Nie moj temat.
-
~mo napisał(a): Ci faceci co po rozstaniu z inna kobietą łożą oprócz alimentów na nią jeszcze to są dente pały i nie wiążcie się z takimi sam jestem alimenciarzem i mam nową rodzine owszem na dziecko trzeba płacić bo to jest oczywiste trzeba je kochać dbać o nie wychowywać choć nie jest to proste jak w normalnym związku lecz w imię czego miał bym płacić kobiecie która przyczyniła się do tego rozpadu niech jej dają pieniądze ci którzy się do tego przyczynili.
Żeby mój alimenciarz tak to rozumiał, to było by ok.
Ja rozumie że alimenty dziecku się należą że się z dzieckiem spotyka, kocha itp.
Ale nigdy nie zaakceptuje faktu że ja płace za prąd, gaz, jedzenie itp bo on ma wydatki na byłą
Rozmyślam i chyba zakończę ten związek puki czas. -
Skoro zastanawiasz sie nad zakończeniem tego związku to chyba było by najlepsze rozwiązanie w tej sytuacji.
On ma poczucie winy i jest zobowiązany do swojej rodziny i wygląda na to, że mimo iż tamto się rozpadło to nadal jest ważniejsze od ciebie niestety.
Tak być nie powinno. -
Człowiek ma to, na co się zgadza, nie licz, że facet sam z siebie sie domyśli, że brakuje Ci pieniedzy, skoro się nie żalisz, bo faceci to faktycznie tępe pały, tamci sie żalą i wymagaja, wiec im zanosi w zębach, bo chce być w porządku, a Ty dźwigaj na swoich plecach wszystko, jesli jestes tak głupia i cieszy Cie sam fakt posiadania faceta w domu, do dekoracji :) Zamiast awantur z usmiechem popros na nową bluzke, zaraz po jego wypłacie jedź z nim na duże zakupy dla domu, a jesli dalej będzie uważal, że z poczucia winy, że rodzinę zostawił musi ja całkowicie utrzymywać, to niech do niej wraca :) Dotyczy to i kobiet i mężczyzn, jesli pozwalasz by cię wykorzystywali, będą tak robic. Jaki jest sens trzymania faceta w domu, który zaangażowany jest bardziej gdzie indziej? Kochanek na dochodne jest tanszy, do tego zawsze chętny i uśmiechniety, nie trzeba po nim prać i można liczyc na dodatkowe przyjemnosci w sensie basen, gory itd. Z własnym nie, bo nie ma pieniedzy, bo nie ma czasu, bo nie ma ochoty... :) :) Zdecydowanie polecam dochodzących.
-
Co to znaczy Anonimko tępa pała?
-
~Anonim napisał(a): Człowiek ma to, na co się zgadza, nie licz, że facet sam z siebie sie domyśli, że brakuje Ci pieniedzy, skoro się nie żalisz, bo faceci to faktycznie tępe pały, tamci sie żalą i wymagaja, wiec im zanosi w zębach, bo chce być w porządku, a Ty dźwigaj na swoich plecach wszystko, jesli jestes tak głupia i cieszy Cie sam fakt posiadania faceta w domu, do dekoracji :) Zamiast awantur z usmiechem popros na nową bluzke, zaraz po jego wypłacie jedź z nim na duże zakupy dla domu, a jesli dalej będzie uważal, że z poczucia winy, że rodzinę zostawił musi ja całkowicie utrzymywać, to niech do niej wraca :) Dotyczy to i kobiet i mężczyzn, jesli pozwalasz by cię wykorzystywali, będą tak robic. Jaki jest sens trzymania faceta w domu, który zaangażowany jest bardziej gdzie indziej? Kochanek na dochodne jest tanszy, do tego zawsze chętny i uśmiechniety, nie trzeba po nim prać i można liczyc na dodatkowe przyjemnosci w sensie basen, gory itd. Z własnym nie, bo nie ma pieniedzy, bo nie ma czasu, bo nie ma ochoty... :) :) Zdecydowanie polecam dochodzących.
Dziękuję daje do myślenia i szczera prawda.
-
Spoko, daje do myślenia jak męża po rogach przywalić. Spoko aż się płakać chce.
-
roko28 napisał(a): Spoko, daje do myślenia jak męża po rogach przywalić. Spoko aż się płakać chce.
Nikt tu nie ma na myśli żeby robić męża w...
Rozmowa jest o luźnych związkach. -
Jaki jest sens trzymania faceta w domu, który zaangażowany jest bardziej gdzie indziej? Kochanek na dochodne jest tanszy, do tego zawsze chętny i uśmiechniety, nie trzeba po nim prać i można liczyc na dodatkowe przyjemnosci w sensie basen, gory itd. Z własnym nie, bo nie ma pieniedzy, bo nie ma czasu, bo nie ma ochoty... :) :) Zdecydowanie polecam dochodzących.
To kawałek tej wypowiedzi... KOCHANEK ktoś obcy może i mający rodzinę - nie widzę tu luzu... zresztą nie ważne, nie zrozumiemy się. Pozdrawiam.
-
Kochanek to ktos do seksu kochany roko... kochanek -> od kochania... żonatych mądra kobieta nie bierze na kochanka, bo nie chciałaby, żeby inna wziela sobie jej meza w podobnym celu, a o głupich kobietach nie dyskutujemy chyba...
Chociaz nie wiem, czytajac niektóre wypowiedzi ;).
-
~Anonim napisał(a):[/blockquote]
od kochania... żonatych mądra kobieta nie bierze na kochanka, bo nie chciałaby, żeby inna wziela sobie jej meza w podobnym celu, a o głupich kobietach nie dyskutujemy chyba...Właśnie o to chodzi, jestem rozwódką więc jak spotykam się z rozwodnikiem to nikogo nie krzywdzę :).