Waldi mam nadzieję, że wyczerpałeś zapas ohydnych dowcipasów.
Jak się myją Polacy (i Polki)
-
-
Polish joke: Jak polska matka uczy syna prawidłowego wkładania gaci? Brązowe na tył, żółte do przodu! I, drodzy rodacy, prawda to chyba, bo nic tak nie tworzy atmosfery w środkach komunikacji masowej, jak właśnie te galoty zmieniane raz od wielkiego dzwonu! No, ale są jeszcze miejsca na Ziemi, gdzie bywa dużo gorzej. Miłośnikom cuchu polecam podróż ukraińską hazelką (czy marszrutką, jak kto woli). Na to Euro to nas w korcu maku dobralli!
-
Ludzie! Zmieńcie nastawienie, do samego siebie, a świat będzie piękniejszy!
-
Zmieńcie też gacie, a będzie wonniejszy.
-
Bez obaw :). Moje gacie-moja sprawa :).
-
Ale ta sprawa cuchnie nam z daleka :).
-
A-ia Twoje gacie Twoja sprawa - tak dlugo jak sama je z siebie sciagasz ;p.
-
A, poco mam ściągac? Nie noszę :-). Są ludzie, co myją się raz w tygoniu... temat przykry... , ale założyciel tem. Nie zdaje sobie powagi z sytuacji...
-
To że temat jest przykry miałem okazję wczoraj doświadczyć poruszając się windą... A-ia jak często korzystasz ze schodów? ;).
-
W zakresie higieny nic się nie zmieni u nas przez wiele, wiele lat. Mieszkam w bloku z windą. Szkoda pisać, jakie zapachy zostają po większości korzystających z windy. I nie są to tylko buraki, mieszkają nauczyciele, inżynierowie... A zapachy z ust, kiedy zaczynają coś mówić? Okropność! To nie jest sprawa li tylko mycia zębów, to także obraz dbania o przewód pokarmowy. Wstrętne... Najlepsi są pijący piwo, zagryzą cebulą a "zapach", który zostaje po nich w windzie jest powalający. Wolę wchodzić i schodzić po schodach.
-
A po co się myć? Brud jest jak błoto-zasycha, kruszy się i w końcu odpadnie ;-) a od smrodu jeszcze nikt nie umarł.
-
Hehehehe.
- 1
- 2