Ochrona Carrefour

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja tam nie widzę takich osób widziałem jednego gościa takiego emerytka był młody i taki gruby przy bramce stoi więc gdzie tu widać takie osoby?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bardziej precyzyjnie Rafi prosze? Pytasz sie o o tych pseudo ochroniarzy czy w ogóle o ochrone.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie pytam się o tych ochroniarzy tylko mówię jacy są...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No... przecież młodzi ochroniarze np. z "Jarex-u" nie będą stali na bramkach w marketach. Oni wożą się oznakowanymi autkami i biorą udział w innych akcjach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mówisz o grupie a nie o ochroniarzach bez uprawnień na broń i każda ochrona w Bolesławacu to Legnica w Bolesławacu mają siedziby i tyle.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pracownicy Carrefour sami tez potrafia z marketu robic prywatny folwark - gdy cos cenniejszego ma sie pojawic na polkach to potrafia powiedziec "nie ma juz" "nie bylo" "wczoraj bylo". Tez macie podobne doswiadczenia?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przepraszam, ale ochrona w Cerfur przy bramkach jest do odbioru info z monitoringu. Gdy na monitorze zobaczą coś niepokojącego dają im znać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No to niech idą na sklep albo niech zostanie jeden przy wejściu i też będzie git jakoś w innych marketach podobnych do cerfur nie ma ochrony typu Tesco tam tylko jeden i żyją.

  • Rafi, ty jesteś gość 100 razy bardziej irytujący z tymi swoimi bzdurnymi problemami niż kiedykolwiek byłaby ochrona w jakimkolwiek sklepie, mają taką robotę, a jak nic nie podpierd... łeś to w czym masz problem, często robię tam zakupy i nigdy nie miałem tego typu problemów, jesteś po prostu taką sfrustrowaną mendą, która czepia się wszystkiego i wszystkich a potem śmieci po różnych forach, idź człowieku do jakiegoś psychiatry, albo lecz się na nogi, tyle w temacie, pozdrowienia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Koleś widać że masz brak kultury widać jak cie wychowali więc powiem ci tyle JP dla cb :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mi w Carrefour dziala na nerwy jak jeden mlody ochroniarz zaglada pod wozek z dzieckiem przy wejsciu tak ze o malo mu kregoslup nie trzasnie-inni jakos tego nie robia. Ostatnio uczepil sie aby oznaczyc nalepka husteczki ktore wypatrzyl pod wozkiem-tlumacze mu ze nie dosc ze jest ich koncowka to sa z Biedronki i takich tu nie ma wiec nie ma sensu ale uczepil sie ze on musi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak by nasz portal zbadał sprawę tych ochroniarzy to może i by było inaczej jakoś widać że nie tylko mi ta ochrona działa na nerwy to tylko sklep nie bank.

  • 1
  • 2