Do szanownego ł - na niektóre rzeczywiście by się wór przydał, nie kazdy ma ratlerki i tylko 1 psa - zaraz pewnie pojawi się tradycyjny wpis - po co Ci tyle psów... ... pewnie rasowe i inne dyrdymały... --. Nie nie rasowe... sieroty...2011-01-08, 16:03I nie będą sprzątać - jak nie mają gdzie wyrzucać... zrozumiałe - jak dla mnie. Podatki są za psy, a co jest w zamian - walęsajace się, ginące pod kołami psy, bez opieki. Program zapobiegania bezdomności zwierzat - co w tym temacie jest robione - tańsze sterylizacje np., budowa schroniska. Czekam na pomoc ze strony urzędu także...
Problem z psami puszczanymi samopas
Dyskusja dla wiadomości: Problem z psami puszczanymi samopas.
-
-
Ale co ma program zapobiegania bezdomności do tego że twoje mające dom zwierzątka, droga i szanowna Ano kupczą na chodnikach i trawnikach? Jesteś ich panią i to TY jesteś odpowiedzialna za wszystkie szkody jakie spowodują, a kupczenie jest szkodą! Zgadzam się jednak z Tobą - podatek od psa do jakiś debilizm. A wyrzucać do kosza można i nikt Ci nic za to nie zrobi, problemem jest to że ciężko się schylić po świeżutką, "pachnąca" i jeszcze cieplutką kupkę pieska i wziąć ją do rączki, bo rozumiem że nawet przez woreczek, nie należy to do przyjemności... I nie traktuj tego jako ataku na Ciebie, bo bynajmniej dla mnie do przyjemności nie należy jazda na kupie a tym bardziej zapaszek wydobywający się spod buta po powrocie do domu, nie wspominając już o upapranych w psim kale dzieci wracających z piaskownicy, bo po zmroku ta zmienia swoją szlachetną nazwę na "kuweta" - tacy to mądrzy są NIEKTÓRZY właściciele czworonogów, no i jest jeszcze kwestia podlewania iglaków, ale to tylko psy tych co puszczają je samopas, mam nadzieje że nie twoje. Pozdrawiam.
-
Tylko podatki, wysokie podatki, nawet odstraszające podatki a wzamian za nie sprzątanie po psach przez służby miejskie, wyłapywanie bezpańskich psów i osadzanie ich w schroniskach utrzymywanych z pobranych odpowiednio wyskokich podatków od psów.2011-01-08, 18:28Jak dotąd na właścicieli psów nie ma skutecznej siły egzekwującej sprzątanie po swoich pupilkach, straż miejska i policja w tej sprawie są niewydolne, nie ma też powszechnego zwyczaju zwracania właścicielom uwagi przez przechodniów o kobieczności posprzątania po psie (w obawie przed inwektywami psich panów), po prostu w Polsce jest totalny brak kultury u właścicieli psów a więc jedyna rada to odpowiednio wysokie opodatkowanie, pozwalające na opanowanie tego problemu przez państwo i samorządy.
-
Po dzisiejszym spacerze zasranymi chodnikach miasta, moja córka poprosiła mnie o piosenkę na dobranoc. Cytuję: "Zaśpiewaj mi mamo o pieskach, które robią kupy". Zanim uregulujemy sprawę psich odchodów licznymi przepisami odgórnymi, życzę właścicielom psów, którzy pozwalają swoim pupilom wypróżniać się na chodnikach, by codziennie weszli w jakieś psie odchody. Oni, ich żony, ich dzieci i ich matki też!
-
A może czas robić to, co Adaś Miałczyński robi w ramach walki z psim srajstwem?
-
Na kwiatowym najbardziej irytuje mnie fakt ze ktos puszczajac pieska zeby sie wybiegal na boisku zaklada ze juz poznym wieczorem NA PEWNO nikogo tam nie ma. Mieszkam na Rozanej i dosc czesto poznym wieczorem chodze do Zabki wlasnie na skroty przez boisko. Juz mi brak sil w zwracaniu uwagi wlascicielom; kiedy obskoczy mnie jakis pies zawsze slysze ze on nie gryzie itd itd. A co mnie to obchodzi kiedy pies brudzi mi ubranie i generalnie nie zwraca uwagi na nawolywania wlasciciela... Przysiegam kiedys puszcza mi nerwy, wezme jakas pale i przetrace najpierw pieska a pozniej wlasciciela. Trzymac swoje czworonogi zawsze na smyczy i z kagancem a nie bedzie problemu.
-
Skoro żaden sposób nie skutkuje to może trzeba psy otruć a ich właścicieli do schroniska lub odwrotnie.
-
To tylko zwierzeta i szkoda, ze tak sa traktowane przez nieludzkich wlascicieli...
-
Zabić śmiecia.
-
Do szan. Grażyny, wieloktotnie weszłam w psią kupę - ale nie robię z tego tragedii. Proszę iść do władz. Miasta... mi bardziej przeszkadzają butelki rozbite, szkło, śmieci i inne rarytasy - tego nie widzicie -. Co do moich psów, nie załatwiają się na chodniku, ani w piaskownicy. Mieszkam pod lasem. Nie widzicie za to bezdomnych psów, bez opieki, ludzi, którzy wyręczają miasto poprzez zbieranie i leczenie psów i kotów za swoje pieniądze... Może niech obywatele napiszą petycję dio władz z prośbą o schronisko. Bo inaczej, nic się nie zmieni.
-
Anno, jesteśmy na Ty :) Nie odbieraj wszystkich wpisów tak osobiście. Widzę wszystkie inne śmieci. Pamiętam też, że chciałaś, by edukowano społeczeństwo. Byłoby fajnie. Zanieczyszczają chodniki głównie psy, które mają właścicieli. Więcej, robią to pod ich nadzorem. Niewielu właścicieli jest odpowiedzialnych, niestety. I o nich tu rozmawiamy, nie o Tobie. Pozdrawiam.
-
Również pozdrawiam. Bez urazy...
-
To o czym piszecie to wszystko pestka w stosunku do tego co dzieje się w Tomaszowie w okolicach posesji nr 109 sfora kilkunastu psów nie pozwala przechodniom i przejeżdżającym tędy samochodom spokojnie pokonać tego odcinka drogi. Powód to suczka która dwa razy do roku powtarza ten spektakl. WSTYD PANIE WŁAŚCICICIELU.