Problem z psami puszczanymi samopas

Dyskusja dla wiadomości: Problem z psami puszczanymi samopas.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Teraz to "Straż Miejska powinna", a jak Straż Miejska ganiała te pchlarze to nazwaliście ich "TAXI dla psów" - teraz to zatkało kakao?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Powinniśmy napiętnować osoby, które nie sprzątają po swoich piskach! Robić zdjęcia i zamieszczać na forach internetowych. Problemu psich odchodów nie można bagatelizować! Przeciętny pies wydala około 100-200 g kału oraz , 25-1, 25 litra moczu dziennie. Problem wydaje się nieznaczny, ale po przemnożeniu przez liczę psów w średniej wielkości mieście daje to w skali roku 50-100 ton odchodów, a to już poważny problem, tym bardziej, że można mówić o znacznej koncentracji psich ekskrementów na stosunkowo niewielkich obszarach w pobliżu budynków mieszkalnych. Na domiar złego, według zgodnej opinii weterynarzy tylko nieznaczny odsetek właścicieli odrobacza swoje zwierzęta domowe. Jest to praktyka bardzo niebezpieczna zarówno dla nich samych (możliwość zarażenia się nieraz bardzo groźną chorobą odzwierzęcą) jak i dla współmieszkańców. Nieuprzątnięte psie odchody są doskonałą pożywką dla wielu drobnoustrojów i pasożytów, które mogą przetrwać w piaskownicach lub murawie parków w oczekiwaniu na nowego żywiciela. Jedną ze szczególnie niebezpiecznych chorób przenoszonych tą drogą jest toksokaroza powodowana przez nicienie z grupy Toxocara. Ocenia się, że co trzeci pies w Polsce dotknięty jest tą chorobą, która często przekazywana jest przez zakażone matki szczeniętom. Dlatego bardzo istotne jest jak najwcześniejsze odrobaczanie szczeniąt i kociąt oraz systematyczne odrobaczanie zwierząt dorosłych. Z przeprowadzonych w latach dziewięćdziesiątych badań wynika, że zależnie od rejonu 10-50% gleb w Polsce zakażonych jest jajami toksokary. Najwięcej pozytywnych próbek gleby pobrano w rejonach wejść do budynków, alejek osiedlowych, boisk, placów zabaw i piaskownic. O wysokiej odporności jaj tego pasożyta na czynniki klimatyczne świadczy fakt, że niegroźny im jest nawet mróz dochodzący do minus 26 stopni. Zarażenie toksokarozą u ludzi następuje przez przeniesienie do przewodu pokarmowego ziemi zainfekowanej jajami tych nicieni. Szczególnie narażone są małe dzieci w wieku 1-6 lat, u których nawyk wkładania do ust rąk, a nawet przedmiotów zabrudzonych piaskiem lub ziemią jest stosunkowo częsty. Larwy toksokary przenikają z dwunastnicy do organów wewnętrznych – wątroby, płuc, mózgu, mięśnia sercowego, mięśni szkieletowych i gałki ocznej. Nasilenie objawów chorobowych jest niejednakowe u różnych osób i zależy od intensywności zakażenia i odporności organizmu żywiciela. Osoby dotknięte tą chorobą uskarżają się na objawy podobne do grypy - ogólne osłabianie, kaszel, bóle brzucha, mięśni i stawów. Czasami pojawia się także świąd i zaróżowienie skóry. Najgroźniejsze przypadki choroby mogą zakończyć się utratą wzroku (odmiana oczna), a nawet śmiercią spowodowaną dolegliwościami sercowo – naczyniowymi (zawały serca i udary mózgu), jeśli choroba nie jest na czas rozpoznana i leczona. Większość osób dotkniętych toksokarozą nawet nie zdaje sobie sprawy z faktu, że tę chorobę przechodziło, z uwagi na niewielkie nasilenie objawów. Nie pozostaje ona jednak bez wpływu na organizm – jej skutkiem może być rozregulowanie układu odpornościowego oraz wzrost podatności na różnego typu alergie. Nie można wykluczyć i jest wielce prawdopodobne, że nawet występowanie późniejszych zawałów serca i udarów mózgu można przypisywać wcześniejszym kontaktom ze zwierzętami, psami lub kotami i zarażeniom glistami psiej lub kociej toksokarozy w jej różnych odmianach!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A co do tych kup pozostawianych przez psy to niby gdzie je wyrzucac? Wymieńcie ile jest takich pojemników na terenie bc.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kosz na śmieci - setki ich w mieście, jak nie widzisz to kupsztala w kieszeń i zabierz do domu, tu znowu dwie możliwości: -wyrzucasz do swojego kosza, albo. -dajesz swoim dzieciom do zabawy. Potem jest wiele możliwości - jak słusznie opisał Leon!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie można wyrzucać psich kup do normalnych śmietników...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pierwsze słyszę, może dlatego ze nie mam psa... W takim razie w kieszeń i do kibla w domu!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Straz powinna kontrolować właściciel z pieskami na spacerze i ładować mandaty nie tylko za brak smyczy czy kagańca, ale również za brak torebki na psią kupę! Jak jej nie ma to na 99% pies nakupczy a na 100% "odpowiedzialny" wlaściciel zostawi gówno na chodniku lub trawniku!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z takim podejsciem powinny z ulic zniknać wszystkie smietniki, w koncu można smieci zanieść do domu i wyrzucic w swoim smietniku.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie mam zamiaru chodzić z psią kupą w kieszeni. Miasto powinno zadbać o to, aby były kosze odpowiednie w tym celu, Można też zainwestować w specjalny sprzet - pojazd wsysający zanieczyszczenia -na zachodzie się sprawdzają... Do ogólnych koszy nie mozna wrzucać. - wiec nie wypisujcie takich rzeczy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To do torebki schowaj...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie każda się do torebki nadaje niestety...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No fakt :-) Na niektóre to wór potrzebny...

  • Walka z wiatrakami.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A umiecie czytać wstecz, widzę, ze czytacie wybiórczo, dlaczego nie można w odpowiedni sprzet zainwestować. Walka z wiatrakamI, JUŻ TERAZ była wtedy także - gdy pisaliśmy o potrzebie schroniska dla zwierząt - ile ja się wtedy namęczyłam z tłumaczeniem - jak grochem o ścianę... no, więc piszę jeszcze raz - nie BĘDĘ NOSIĆ KUPY W KIESZENI - CZY TO SIĘ PODOBA, CZY NIE. Niech szanowni urzędnicy zajmą się problemmami zwierzat wkońcu!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Skoro ludzie nie sprzątają po swoich pupilach należy powrócić do opodatkowania właścicieli psów i zlecić te problemy sznownym urzędnikom i służbie oczyszczania miasta.