EnergiaPro Gigawat

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Głupota! Ulgi, dotacje i socjal to dokładnie takie samo zaburzanie rynku jak różnicowanie cen. Bardzo wycinkowo wolnorynkowe żądania P1954 są oczywistą sprzecznością z jego zachciankami by państwo zabiegało o wzrost dobrobytu poszczególnych ludzi albo pomagało w powrocie emigrantów zarobkowych. Przy oczywistej pazerności socjalistycznego państwa - wasze pseudorynkowe żądania sprowadzają się wyłącznie do tego by podnieść stawki dla ludności. Kogo obchodzi, że intencje może macie inne. Od starożytności wiadomo że dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane!

  • Dziękuje internaucie Stańczyk za rzeczowe odniesienie się do tematu. Moje posty obnażają się pewien trend, który pozostał po gospodarce socjalistycznej. Wiele z osób oceniających tematy odnosi je bezpośrednio do mnie mimo że w znacznej większości mnie nie dotyczą. Odnoszę wrażenie że bycie przedsiębiorcom powinno być naznaczone pręgierzem problemów. Tak bynajmniej interpretuje wiele opinii. Ludzie z jednej strony popierają rozdawnictwo pieniędzy budżetowych a z drugiej cieszą się z fiskalizmu wobec prowadzących działalność gospodarczą. Mniemam że to zwykła niewiedza a nie złośliwość powoduje takie myślenie. To też kładę na karb minionej epoki. Pozostawiła ona po sobie mocno lobbującą i walczącą"solidarność" oraz jej szczepy. Ta organizacja pała nienawiścią do własności prywatnej /cudzej/ i walczy tylko o swoje korytka. Czym mniej państwa w gospodarce tym lepiej -- podałem wspaniały przykład patologi /dane ze stron MF/ ale to również zostało obśmiane. A więc przypominam państwu. Post suche liczby http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/Suche-liczby,2,ID395310061,n
    Polacy płacą razem około 250 miliardów zł podatków. 250 000 000 000. Jest nas około 38 milionów 38 000 000. Daje to średnio 6600 zł na głowę. W Polsce jest , 5 miliona urzędników 500 000. Na ich całkowite utrzymanie wydajemy 50 miliardów 50 000 000 000 zł. Daje to 20 % sumy zebranej z podatków. 1, 3 % ludzi pochłania 20% całej kwoty. Jedni z nich nazywają to "prawem i sprawiedliwością" a inni "tanim i przyjaznym państwem". Żeby tak chociaż dawni etosowcy to zrozumieli, to mniej by gadali o przeszłości a bardziej myśleli o przyszłości - przyszłości dla wszystkich Polaków. Pospólstwu wmawia się że to kryzys.2010-01-19, 12:02Nie zabiegam o część tej sumy -- to dla malkontentów.

  • Przemysławie - a do tych suchych liczb możesz jeszcze określić, jacy urzędnicy w tych 5 milionach są, bo przecież nie same sekretarki prawda? Kogo zaliczasz do tzw. "urzędników"?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Biedny odporny na wiedzę Przemysław nawet nie odróżnia kosztów funkcjonowania urzędów od kosztów urzędników. A przecież dużą część tych kosztów urzędy wydają na wymarzone przez Przemysława uszczęśliwianie obywateli. I nawet nikt nie oczekiwał by odniósł się do tego że w ramach swojej krucjaty naprawy świata defakto domaga się podwyżek cen dla ludności!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ciekawe jaki znak zodiaku ma Przemysław bo generalnie jako przypisany do Merkurego winien być bliźniakiem.

  • Adam. M -- pół miliona urzędników a nie 5 milionów. Tylda - 18 miliardów wypłaty 32 koszta pozostałe Konik polny -- wodnik.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Drogi Przemusławie. 1. Podszkol się wreszcie z ortografii! a) Jesteś przecież przedsiębiorCOM, byki nie pasują. b) Imiona własne się odmienia. Chyba wiesz o czym piszę? 2. Zainicjuj nową kartę w swojej aktywności internetowej poprzez opisanie wszystkich aspektów społeczno-ekonomiczno-politycznych spuszczenia wody w wiadomum miejscu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ty Janu do kogo piszesz? Fszystko wiedzoncy.2010-01-19, 14:49Przedsiębiorcą -- fakt Panie Janie -- dziękuje. -- to chyba nie zmienia sensu wypowiedzi? Czy Pan Jan mógł by się odnieść do tematu?2010-01-19, 14:51Proszę się nie podszywać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemysławie ciesz się, że nie jesteś czarnuchem i nie mieszkasz w lepiance z krowiej kupy. Wtedy jedyną działalnością jaką mógłbyś prowadzić byłoby spier... przed lwami i zamartwianie się czy krowa nasra odpowiednio dużo, żeby dziurę w dachu zalepić.2010-01-19, 15:56Tam forum istnieje tylko na glinianych tabliczkach albo na piasku dopóki wiatr mocniej nie zawieje.

  • Nowy fan club.2010-01-19, 16:14Już mnie ktoś wyręczył z tym przedsiębiorcą - Przed Lwami nie muszę czmychać bo mam tam wtykę /żona lwica/.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zapomniałeś podać adres swojego bloga.

  • Raz jeszcze do Pan Stańczyka. Wystarczy że powstanie kwota wolna a zniknie problem pomocy biednym. Nigdy nie zniknie pomoc chorym ale to wynika z solidarności społecznej. Powinno zniknąć całkowicie dowolne dysponowanie pieniądzem publicznym w sektorze państwowym. Wymaga to opracowanie technologii stanowisk pracy. Likwidację uznaniowości o możliwości interpretacji przepisów. Jasne /jak za komuny / stawki zaszeregowania pracowników służb państwowych. Uznaniowość rodzi patologie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I tak wyszła z wolnorynkowca prawdziwa natura bolszewicka. Wolnorynkowiec (sam mający firmę! ), który sprzeciwia się uznaniowemu nagradzaniu podwładnych przez szefa to prawdziwe kuriozum. U niego w firmie też pewnie obowiązują stawki ustalone przez sekretarza KC PZPR. Dla niego ceny wolnorynkowe to możliwość naciągania przedsiębiorców. Kończ Waść, wstydu oszczędź. Przestań już bredzić!

  • czy tego chcesz czy nie Przemyslawiemusisz startowac w najbliższych wyborachczy tego chcesz czy nie... po prostu musiszpozdrawiam ;)

  • Przemysławie1954: Żadna „kwota wolna” nie zlikwiduje potrzeby pomocy państwa dla biednych, bo n. P. Dla osób bezrobotnych, bez dochodów kwota wolna jest bez znaczenia. Nie dostrzegam „całkowicie dowolnego dysponowania pieniądzem publicznym” w sektorze państwowym. Po pierwsze zawsze dysponenci tych środków ograniczeni są kwotami określonymi w budżetach resortów, instytucji itd., po drugie, powierzanie decydentom określonych obowiązków musi iść w parze z przyznaniem im odpowiednich uprawnień. Możliwość m.in. motywowania podległych pracowników poprzez płace jest istotnym i niezbędnym elementem tych uprawnień każdego decydenta, szefa itp. Określeń „technologii stanowisk pracy” i dwóch następnych zdań mimo prób, niestety nie zrozumiałem. I na koniec – nie każda, a raczej nie sama, uznaniowość rodzi patologie. One powstają wtedy gdy uznaniowości towarzyszy nieuczciwość lub głupota. Przemysławie, dostrzegam w Twoich tekstach autentyczne zaangażowanie ale również zbyt wiele emocji, które bywają wrogiem obiektywizmu. Spróbuj nad tym popracować a zyskasz wielu zwolenników Twoich przemyśleń.2010-01-20, 08:56Odpowiedziałem na wpis Przemysława bo był do mnie bezpośrednio adresowany i niegrzecznie byłoby go zignorować. Nie obiecuję jednak odpowiadać zawsze i wypowiadać się w każdym temacie. Ani nie jestem aż tak mądry ani też nie mam tyle czasu. Postać, pod której szyldem występuję na forum znana była z kpiarstwa ale i zadumy i refleksji. Postaram się używać na forum wszystkich tych narzędzi ale głos zabierał będę tylko wtedy, kiedy sprawa lub temat będą tego naprawdę warte.