Powodem, dla którego radni przyjęli w styczniu Kodeks Etyki Radnego, jest udział bolesławieckiego samorządu w ogólnokrajowej akcji "Przejrzysta Polska". Przyjęcie kodeksu jest podstawowym punktem, aby uczestniczyć w akcji. A wojewoda unieważnił jednak uchwałę bolesławieckiej rady i miał rację. Uchwała jest wielką pomyłką, jak i sama rada. Kolejny temat panów sekretarzy, prezydentów itp., co by nam mieszkańcom we łbach pomieszać. Tak jak namieszali obsługą "ISO" przy załatwianiu klientów-petentów. Jak był bajzel, to obecnie jest bajzel do kwadratu.
Wojewoda unieważnił Kodeks Etyki Radnego
Dyskusja dla wiadomości: Wojewoda unieważnił Kodeks Etyki Radnego.
-
-
Tylko nikt nie powie, że pan wojewoda jest z SLD, a liderzy tej partii ostanio nie bardzo darzą sympatią wszelkie formy przedsięwzięć, w których jest mowa o etyce i uczciwości.
-
Żeby być uczciwym nie potrzebuję żadnego kodeksu. Pan Wojewoda ma rację.
-
A.Z. Piękny komentarz, podpisuję się w całości. Jestem dokładnie tego samego zdania.
-
Ktoś kiedyś powiedział mądrze – mniej pary w gwizdek, więcej w koła. Nic dodać, nic ująć! Na Boga, etyka to sumienie, ludzka przyzwoitość, pospolita uczciwość. Kto tego nie przestrzega, tworzy kodeksy, tysiące dokumentów – i robi swoje. Bycia CZŁOWIEKIEM nie da się zadekretować. Słuchając werbalnych deklaracji mamy przecież najuczciwszych polityków i biznesmenów! Tylko dawno zapomnieliśmy, czym jest BÓG, HONOR i OJCZYZNA.