Nauczyciele nagrodzeni

Dyskusja dla wiadomości: Nauczyciele nagrodzeni.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie mylę się, są to przykłady z życia wzięte. Ilu publicznych nauczycieli ma zgłoszoną działalność gospodarczą. (nie mówię o szkołach prywatnych-ale one nie dostają nagród).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A mnie najbardziej zadziwia, śmieszy i chyba też oburza fakt, że w dniu edukacji narodowej (tak się to dziś nazywa) co roku nagrody dostają panie sprzątaczki, księgowe, sekretarki, woźni... a co one robią więcej niż ich obowiązki? To ważna praca, nie przeczę - ale co więcej (a często i mniej) niż to co obowiązkowe? Oni pracują od godziny do godziny i do domu, już wolne. Nauczyciel tak zapewne nie ma. Pozdrawiam belfrów :).

  • Lolka !Widzisz ( "czytasz" ) i nie grzmisz ? :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Byłam nauczycielką... na szczęście krótko :-).Niemim i Przemysław mają rację. Nędza, zawiść tego środowiska (selekcja negatywna) jest porażająca. Biurokracja i szarpanie ochłapów spadłych z pańskiego stołu... brrrr. Nigdy więcej.

  • Hegemonie - nawet gdyby chciała, to i tak nie może:DLotosie - to wszystko dlatego,że telebimu na wykłady nie dostałaś, a z daleka to ni szpilek, ni cyców nie widać:D

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czarny lotosie słodkie buziaczki ;-) A adaś. M jak zwykle walnie coś i nie wiadomo o co chodzi. To jaka to działalność gospodarcza jest prowadzona przez publicznych nauczycieli i jaki podatek odprowadzają? A i skladke na NFZ też trzeba odprowadzić. Może Don pedro zostanie wywołany do odpowiedzi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hegemonie, mam dobry humor, którego nie popsuje mi na pewno Niemim... To ja Ci, Niemim powiem tylko tyle - zajmij się lepiej etyką zawodową dyrektorów szkół publicznych, którzy, korzystając ze znanej metody "załatwiactwa", prowadzą przy szkołach, którymi kierują(bądz kierowali) prywatny biznes oświatowy... I daruj sobie powiedzonka o "czekolaLApówkach"!

  • Pani Pelagio - Według mnie wszystkie podarki finansowe oraz "orderowanie" się jest swoistą łapówką. Lub jak kto woli kupowaniem przychylności wyborczej. Przy każdej imprezie budżetowej obraca się niemal to same lokalne towarzystwo. Wiem wiem to taki zwyczaj. Jwśli spojrzymy na masowość tego zjawiska w skali kraju to moglibyśmy wybudować tysiące kilometrów autostrad/darmowych/ oraz elektrowni wiatrowych. Starczy policzyć ilość takich iprezek w bolesławcu i pomnożyć przez ilość powiatów a potem miasteczek.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemysławie - już wieki temu przestałem Cię czytywać z bardzo prostej przyczyny. Uczepiasz się jakiegoś fragmentu życia i udowadniasz jaki to zły los. Dla mnie to zwykłe pieprzenie kotka. Nie ma cudownych rozwiązań, nie ma sprawiedliwości i uczciwości - tego akurat chłopie powinieneś nauczyć się bardzo dawno. Nie jestem nauczycielem (i bardzo dobrze bo mało brakowało :) ale szanuje ten zawod. Moze inaczej, szanuje ludzi ktorzy potrafia nauczac. A to, ze do tego zawodu trafiaja wieczne dzieci bez pomyslu na zycie to inna para kaloszy. Nagrody - rzecz normalna (naturalna) - byc powinny i sa. Dostaja je wszystkie nacje. A jesli jestes jednoosobowa firma - sam se wyplac skoro jestes taki dobry. Ale nie chce mi sie pisac aksjomatow. Czlowieku - empatia jest lepsza od czubka swego nosa.

  • "Tylko pracownicy budżetowi dostają nagrody za przychodzenie do pracy"proponuje wiec rozszrzyc temat. za jednym zamachem zmieszajmy z blotem: lekarzy, pielegniarki, wojsko, policje, starazakow, sprzataczki w sejmie, straz lesna, (o urzednikach nie wspominam nawet ;) ) itd itp. tak na oko jakies 3 mln ludzi :)mysle ze wspolnymi silami jakos sie ich pozbedziemy :)pozdrawiam :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemysławie jest następny wątek korupcyjny Lolka napisała o załatwiactwie dyrektorów szkół publicznych. Etyka, geneza moralności czy to jest dyskusja. O nauczycielach czy o... , Trumf dobrze że nie zostałeś nauczycielem, dobrze nie dla ciebie ale naszych dzieci!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niemimie - masz rację - szkoda dzieci nawet tych skaczących po Twych jąderkach ;).2009-10-15, 22:29Dodam, że udzielałem korepetycji - nigdy nie trzeba było więcej niż 3-5 godzin by uczeń potrafił rozumieć przedmiot. Co jak co ale potrafię tłumaczyć z polskiego na nasze ;).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemysławie, jeśli liczba przy Twoim nicku określa datę urodzenia, myślę, że powinno się dla Ciebie znaleźć miejsce na Uniwerystecie III Wieku... Może wreszcie tam dojrzejesz zakompleksiony yntelygencie...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Trumf-możesz jasniej bo nie rozumię twoich wypowiedzi, a co dopiero dzieci czy młodzieży ma z tego zrozumieć. Wiesz co albo już nic niepisz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niemimie - myślę, że do Ciebie nawet brajlem nie dotrę. Dzieciak jesteś i tyle. Za kilka lat, dorośniesz, spraktyniejesz to i zrozumiesz :).