Odpowiedz II -- DLA Trumfa - Broniewski kiedyś napisał "Należy rozdrapywać rany aby nie zabliżniały się błoną podłości " Urzędy pozostawione błogiemu spokojowi mogą doprowadzić do upadku gospodarczego. Nie ma gorszej rzeczy niż upadłość zawinioną przez własny skarb państwa. Należy patrzeć na ludzi z każdej perspektywy. Tu dobrym przykładem są taxi oraz gry w lokalach Ustawodawcy patrzą na taxi i gry z perspektywy Warszawy lub innych wielkich miast. A jak się to ma na przykład we Wleniu, mirsku, Lwówku? Należy pamiętać że wiele inicjatyw gospodarczych zarabia ledwo na przetrwanie Władza /PAŃSTWO/ powinna o tym pamiętać. Tymczasem sami wiecie jak jest. Niby nic z tego pisania nie ma ale jednak Kandydaci na Prezydenta zdecydowali się uczestniczyć w dyskusji. Gdyby większa ilość internautów występowała jawnie debata ta nabrała by bardziej ważnego wymiaru. Skoro Trumfie uważasz że to dyrdymały to popieraj politykę urzędów. Moim celem jest to co napisałem powyżej Lotosowi. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, to prawda -- proszę więc określić na jakim siedzeniu siedzi Konik oraz Trumf. Pozdrawiam /o ile się nie mylę Panią Trumf /.2010-03-16, 10:23Koniku - nie mam ambicji wypływać wyżej niż PR, Ba nie mam nawet ambicji go zwalczać. Mam ambicję uzmysłowić mu że za tą masą płatników kryją się pojedyncze losy ludzi.2010-03-16, 10:24Nie można być władcą gdy się toleruje tylko część swego narodu.
Państwo
-
-
Czytając twoje dyrdymały to jakbym słyszał odgłosy Albina Siwaka na niegdysiejszych plenach KC. Świat mogą zmieniać ludzie młodzi, bez kompleksów, nie splamieni dawną epoką, natomiast twoje wywody są żalem niespełnionego człowieka na (być może) emeryturze lub rencie.
-
Tak, tak. Młodzi demokraci.
-
Tylko tępak może wyciągnąć wniosek że Przemysław to rencista lub emeryt. Właśnie tacy młodzi gniewni w służbie urzędów lub wielkich koncernów zmieniają życie innym -- szkoda tylko że na gorsze. W Bolcu też są dwie organizacje młodych. Jedni niedawno częstowali nas kwiatkami.
-
Przemysławie. Konik siedzi w prywatnej firmie więc zna te problemy.
-
Przemyslawie:1. A czy można uważać,że piszesz dyrdymały i nie popierać urzędów jednocześnie?2. Co do lokali: przy takim prawdopodobieństwie wygranej, lepiej niech ludzie przestaną się zabawiać takimi bzdetami, to im więcej też w portfelu zostanie:DRóżo - w Polsce podatki też można omijać, główny zainteresowany jest w tej dziedzinie podobno mistrzem:P
-
Adaś - gra to coś jak fajki i gorzałka.
-
Adamie, omijanie podatków wymuszają na nas posłowie i urzędnicy uchwalając i egzekwując prawo podatkowe, którego sami nie rozumieją, zmuszeni potem uczestniczyć w tysiącach szkoleń finansowanych oczywiście z naszych podatków aby cokolwiek z tego bełkotu zrozumieć. Kiedy już każdy z nas coś "ominie" (bo inaczej się nie da) nie dziwmy się słowom znanego socjalistycznego dygnitarza, który powiedział: "dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie". To jak najbardziej możliwe.Wyjeżdżam, bo chcę żyć w normalnym świecie gdzie ustawa podatkowa ma kilkanaście stron a nie jak u nas składa się z osiemnastu (18!) różnych ustaw mających razem ponad tysiąc stron, nie licząc setek wielostronicowych rozporządzeń do nich.
-
Przed wyjazdem zagłosuj na Korwina-Mikke, jeśli będzie startował w wyborach.
-
Panie Przemysławie, cytuję:"Tu się urodziłem tu mam żonę, tu mam dzieci tu mam wnuki, tu mam swój własny dom, tu mam groby przodków, tu mam przyjaciół, tu mam ojczysty język i tu pragnę być pochowany. Wielokrotnie pisałem że nie mam nic do załatwienia dla siebie. Pokornie znoszę zaistniałą sytuację."szanuję Pana poglądy choć ich nie pojmuję. Bije Pan głową w mur... :-(.
-
Przemysławie - Trumf ma ogonek ciągle a nie czasami ;)
Śledzący trochu moje bazgroły raczej wiedzą, że byłem w wielu miejscach i mam różne z tym związane obserwacje. Podatki płacę, płacić też powinni inni - urzędnicy są od tego by tego dopilnować. Rozumiem, że nie chcesz płacić lub chcesz płacić jak najmniej, proste. Bo ja wręcz przeciwnie. Chciałbym oddać państwu bardzo wysoki podatek. Powód? Bardzo prosty - więcej zapłacę tzn dużo zarobiłem. Osobiście nie jestem zwolennikiem niskich podatków. W różnych krajach w tym temacie jest inaczej. Jedyne czego oczekuję to prosta wykładnia prawa podatkowego by urzędnik nie musiał wymyślać kwadratury koła. A na marginesie - z tych podatków też Masz wiele dobrego dla siebie. -
Temat dotyczy definicji państwa Trumfie /Panie z ogonkiem. Proszę tylko mnie nie oskarżać że to ogonek a nie ogon/ - - czy państwo to pojedynczy obywatele czy państwo to urzędy? Co do podatku dochodowego zgadzam się. Jednak fakt że im większe podatki tym lepiej jest niestety bzdurą. Lepiej jest wtedy gdy większość pieniędzy zostanie w domu Trumfa i innych. Spycha Pan dyskusje do abstrakcji. Większość Polaków ma problemy z przeżyciem od 1 do 30. Ile razy mam powtarzać że nie piszę o sobie. Jeśli chce Pan prostej wykładni to proszę o tym pisać aż do skutku. /je też chcę/. Umieram z ciekawości co tak bardzo dobrego mam dla siebie z tych wysokich podatków?
-
ależ dyskutowanie o definicji państwa i miasta to przecież abstrakcja:D
-
Panie Adamie, ja przedstawiłem swoją wizję ustroju oraz porządku gospodarczego. Można się z nią nie zgadzać. Napisał Pan kiedyś o pewnej opinii / bez urazy /Pana Mamy. Muszę się przyznać że wiele lat byłem zwolennikiem takiego rozumowania. Dopiero gdy bezpośrednio zderzyłem się z realiami nowej "demokracji" a szczególnie po spaleniu się mego domu*firmy zacząłem uświadamiać sobie "Władców Marionetek". Niestety ja już nie mam nic do wygrania -- ale Pan owszem. A by Pan był jednym z 38 milionów ważnych trybów.
-
Nie przypominam sobie jakiejś wizji utroju w wykonaniu Przemysława. Prędzej widzę tutaj ciągłą, mało konkretną, fantastykę.