Mam 30 lat i mieszkam u rodziców w domu. Czy dostane mieszkanie od miasta? Przecież nie stac mnie na zakup własnego. Co mam zrobić POMOCY. Wszyscy mi mówią abym wziął się do roboty, a przeciez pracuje po 10 - 12 godzin dziennie.
Ciężko chora kobieta walczy o godne życie
Dyskusja dla wiadomości: Ciężko chora kobieta walczy o godne życie.
-
-
Właśnie nie chce ujawnić nazwiska a pokazuje twarz. A po drugie na TVN 24 tez jest reportaż o jej sytuacji i nazwisko jest podane. Czegoś tu nie rozumiem.
-
~Lokator ma rację. Nie mam zamiaru umniejszać problemu pani Elżbiety. To niezwykle tragiczna i poważna sprawa. Z drugiej strony "przemysławowe" oskarżanie urzędników o bezduszność nie trzyma się kupy. Urzędnika obowiązują ustawy, zarządzenia i procedury uchwalone przez radę miasta. Po to zostały uchwalone by urzędnik niczego nie robił wg swojego widzimisię. Gdyby urzędnicy poszli pani Elżbiecie na rękę zostaliby oskarżeni o złamanie przepisów i zwolnieni z roboty. Wniosek? Albo likwidujemy szczegółowe zasady i przepisy albo nie mamy prawa czepiać się urzędników tylko pretensje do tych co je uchwalili!
-
Obejrzałam ten filmik. Jest to sprawa bardzo delikatna, bo w grę wchodzi nowotwór, chore dziecko... a to wywołuje współczucie i ja szczerze tej Pani współczuję... ale mam parę ALE>. ok. rozumiem wszystko, że Pani jest chora, że chodzi o bezpieczeństwo dzieci... Nie jestem w stanie pojąć tylko tego, jak- skoro pojawiają się te nocne ataki astmy u w sumie jeszcze małej dziewczynki- można pozostawić ją pod opieką starszej siostry. Mnie się to w głowie nie mieści choć- nie jestem jeszcze matką. I jeszcze jedno, skoro naprawdę chodzi o to bezpieczeństwo, to ja chyba wolałabym mieć te dzieci w kupce, na jednym łóżku, ale bez porozbijanych głów i sińców. Mieszkanie nie wygląda biednie no i pamiętajmy, że podobnych rodzin jest... sporo w Bolesławcu, niektóre mieszkają w jeszcze gorszych warunkach. ... a nasi radni uwielbiają robić coś na pokaz :).
-
Bardzo trudna sytuacja, ale są równie tragiczne... Są rodziny, ba nawet sieroty (pełnoletnie) które wychowują swoich braci i siostry z różnymi chorobami. Są rodziny z tymi wszystkimi problemami i jeszcze pijakiem (ojcem lub konkubentem), który je bije albo nęka. Są inwalidzi bez kończyń, są psychicznie chorzy itp. Są rodziny, które nie tylko mają osobne pokoje przedzielone korytarzem, ale również jest wspólna toaleta i o wiele mniejszy metraż. I wreszcie są ubożsi... Każdy z tych przypadków pragnie aby potraktować go priorytetowo... Czy zatem trzeba pomagać temu, który wie, że można pójść do tv i radnej? Nie moi drodzy, trzeba pomagać wszystkim i dlatego są pewne zasady decydujące o pierszeństwie i kolejności przydzielania lepszych mieszkań... Gdyby miało się to opierać na dobrym sercu mogłoby prowadzić do wielkich nadużyć i rozdawaniu mieszkań po znajomości. Stąd komisja mieszkaniowa, w której są radni - i dobrze, bo nikt nie rozdaje mieszkań pod stołem. Są jasne zasady, kolejka i kropka.
-
No i co panie wiceprezydencie tu trzeba się wykazać a nie jakimiś bzdurami się zajmować pod publiczkę. Tylko co pana to obchodzi prawda?
-
Kolejny co nie czyta a raczej nic nie rozumie. Skąd się bierze tylu z autyzmem?
-
Byłam w tym domu i mieszkaniu. Chciałabym uzupełnić informacje o kilka faktów z życia Pani Eli. W tym domu 1, 5 roku temu był pożar. Strażacy w ostatniej chwili (dzięki sąsiadowi z góry) uratowali Panią Elę już w bardzo wysokiej ciąży. Ta kamienica chociażby ze względu na schody jest bardzo niebezpieczna. Wyobraźmy sobie pożar schodów. Inny fakt, który bulwersuje niektórych internautów. Nie każda może znaleźć wspaniałego męża, ojca, najpierw jest zauroczenie a potem... myślę, że za to nie można winić Pani Eli, takich rozbitych małżeństw jest dużo i lepiej zrobić radykalne cięcie niż narażać dzieci na pijackie burdy, bicie itp. Pani Ela wzięła rozwód i teraz chociaż ma przyjaciela (ojca dzieci młodszych) boi się nowego związku zalegalizować, on - Jej i dzieciom pomaga ale nie mieszka z nimi... bo nie ma gdzie. Teraz ostatnia informacja uzupełniająca. Pokój, w którym śpią starsze dziewczynki (bardzo duży)jest bez wody i kanalizacji. Dziewczynki w nocy korzystają z wiaderka. Mieszkanie po drugiej stronie klatki to wąska kuchnia, malutka łazienka (pięknie wyremontowana przez Panią Elę) i malutki wąski pokoik z wersalka i małą ławą. Po rozłożeniu wersalki zostaje trochę miejsca na rozłożenie materaca - i tak nieraz wszyscy śpią jak jest bardzo zimno Przyznacie Państwo, że nie jest to dobre rozwiązanie ale niekiedy nie ma innego wyjścia. Nasza organizacja od kilku lat wspiera Panią Elę. Jestem dumna z Niej. Jest dzielna, twarda, kocha swoje dzieci, wspaniale dba o nie, dziewczynki bardzo dobrze sie uczą, pani Ela znajduje czas na pracę w Komitecie Rodzicielskim. Pani Eli pomaga na co dzień Pani Stasia była teściowa, która opiekuje się dziećmi w trakcie pobytu matki w szpitalu lub na badaniach we Wrocławiu - jest też codziennie u niej w domu. Taka teściowa to skarb. Mam pytanie do mieszkańców B-ca, może ktoś chciałby zamienić się na mieszkania. Może jakaś rodzinka wielopokoleniowa, osobny pokój, osobne wejście - a młodym ludziom nie zaszkodzi spacer po klatce. Pozdrawiam. Elu jesteś dzielna!
-
W sumie P. Ela nie miała do kogo iśc po pomoc. Jak wiadomo p. Bobek to nie zabardzo pomoże, a ta druga krzykaczka. Tak naprawde czy radny który kolwiek pomógl komuś? Dajcie przykład. Mieszkac w takich warunkach to dopiero jest wyzwanie.
-
Życzę Pani, aby mogła wychować te śliczne aniołki. Choroba jest straszna, otarłam się o nią. Wiem, co Pani przeżywa i jak się Pani boi. Odwagi, proszę walczyć! O siebie i o dzieci, a ludzie zawsze będą komentować, oceniać. Powodzenia.
-
Przeczytałem artykuł, przeczytałem opinie i uważam, że nie każdy człowiek przeczytał artykuł ze zrozumieniem. Pomijając fakt, że każdy z nas ludzi ma inny stosunek do tego co sie dzieje bliźnim... niestety nie możemy Was bezdusznych winić o to, tacy już po prostu jesteście, takimi ludźmi was wychowano... Gdyby w każdym człowieku była jakaś cząstka EMPATII pewnie wszystkim żyło by sie lepiej. Bohaterka tekstu zwróciła sie do mediów tylko dlatego, że ogrom jej problemów i nieszczęścia przerasta Ją samą i osoby jej pomagające. Na szczęście w naszym nieszczęściu, ludzie karmią sie czyimś nieszczęściem i tego typu małe/wielkie dramaty innych poruszają opinię publiczną czasami stawiając innych pod ścianą przez co "pomagają" im podjąć słuszne decyzje. To co nam wydaje sie naciąganiem przepisów i manipulowaniem ludźmi sprawia, że inni widzą jeszcze cel dla siebie aby żyć. A w tym przypadku ta Pani nie chce jeszcze jednego mieszkania dla siebie na własność... ona chce po prostu INNE bardziej przystosowane dla niej i jej rodziny. Pewnie można by jakąś typowo PATOLOGICZNĄ rodzinę pijąca alkohol bez umiaru zamienić mieszkaniami z tą Panią i było by po kłopocie, ale dla niektórych to jest zbyt trudne, bo nie ma tego w przepisach... a pod Łąką takie ładne samochody stoją przed budynkami socjalnymi i niektórzy biedni ludzie nawet własne firmy mają...
-
Mielismy podobna sytuacje. Na urzedy nie bylo co liczyc, aa my z malenkim dzieckiem w samotniaku. Mążod 6: 00rano chodzil po parkach i nieciekawych miejscach rozpytując "towarzystwo", czy ktos nie ma zadluzonego mieszkania. I tak jednego pana uratowalismy przed eksmisja. Zamieszkalismy w rynku. Nieraz trzeba brac sprawy w swoja rece! Zycze zdrowia ipowodzenia.
-
Reportaż chwytający za serce ale czy ta pani zdaje sobie sprawę jak wiele ma szczęścia że wogóle otrzymała mieszkanie od miasta, notabene jestem samotną matką z dwójką dzieci posiadającą TYLKO meldunek czasowy i zamieszkuję w wynajętym mieszkaniu... Aby zabezpieczyć dzieci przed upadkiem ze schodów wystarczy zamontować TYKO I AŻ taką mini bramkę na skobelek a ma trzech braci którzy mogli by jej pomóc ale widocznie lepiej jest utyskiwać jak to jest źle i niedobrze niż wykazać się troszkę własną inwencją.
-
Tylko. Ze Ty kobieto jestes zdrowa, skoro wykazujesz sie tak wlasna inwencja, dlaczego wynajmujesz do tej pory mieszkanie? Nie masz serca i wspolczucia dla innych, oj niedobrze!
-
Oj ludzie - ma racje Cinos, niektórzy nie czytali ani nie oglądali programu o problemach Pani Eli ale krytykować owszem, owszem To nasza ludzka przywara. Zamontować barierki na schodach ogólnie dostępnych! To tylko idiota mógł zaproponować Pani Eli. Pani Ela nie potrzebuje pomocy fizycznej bo taka ma a barierki... Wyobraź sobie (piszę do ktosia ps J), że ktoś zbiega z góry - bo nad Panią Ela są mieszkania jest ciemno, zahacza o barierkę i leci na główkę po schodach w dół a Pani Ela do kryminału. Pani Elu proszę się trzymać i nie czytać tych głupich opinii. Pozdrawiam cieplutko.