Internet w osobliwy sposób przyciąga rozmaitych odmieńców. Szczególną kategorią wśród tychże są antyklerykałowie(AK). Zdecydowana większość AK to wojujący ateiści. Miałem okazję obserwować ich na rozmaitych forach internetowych i widać w tej grupie liczne dość nieprzyjemne prawidłowości. Pierwsza charakterystyczna cecha AK to nienawiść do religii, jej kapłanów i wyznawców. Nienawiść patologiczna – gotowi są uznać i usprawiedliwić najgorszą nawet podłość, jeśli dotyka ona księży lub wierzących. Druga typowa cecha AK to nieprzemakalność. Argumenty, które na inteligentnym dyskutancie zrobiłyby silne wrażenie, dla nich są nieistotne i niezauważalne. Oni mają swój intymny mały świat, do którego nie przebije się nic, co nie pasowałoby do ich wyobrażeń. Ta druga cecha jest sprzężona z trzecią – miałkością intelektualną. Poza żółcią nie mają do zaoferowania niczego na nawet przeciętnym poziomie. Są nieprzemakalni, bo nie są w stanie zrozumieć. Co ciekawe są wśród nich nawet ludzie po studiach, co w niczym nie poprawia ich kondycji intelektualnej. Przyznać tu trzeba, że trafiają się AK obdarzeni dużą inteligencją i wyrobionym poczuciem humoru. II nie mają jednak szczęścia – tu się taki nie trafił. Czwarta cecha AK to głębokie przekonanie, że każdy człowiek wierzący to pozbawiony wiedzy i wykształcenia głupek a każdy ksiądz to perfidny łajdak robiący wierzącym wodę z mózgu. Oczywiście wyłącznie po to, by wyłudzić pieniądze i się obłowić. Nie sposób tu pominąć aspektu byłych funkcjonariuszy PRLowskiego Departamentu IV MSW. Jak zauważył jeden z dyskutantów, niemal wszyscy oni są obecnie emerytami, maja dużo czasu i głęboko skryte we własnej świadomości poczucie, że poświęcili życie podłej sprawie i byli prawdziwymi szubrawcami. Oni to stanowią, może nieliczny, ale najtwardszy trzon wszelkich bojówek antyklerykalnych. Ostatnią misją ich zafajdananego życia jest dowiedzenie przede wszystkim sobie, ale także innym, że ich służba nie była podłością i pomyłką. Że te klechy to rzeczywiście podła rasa i należy je raz na zawsze znieść z powierzchni ziemi wszelkimi możliwymi środkami. AK są bardzo trudni w dyskusji – intelektem się ich nie pobije, bo nie będą nawet w stanie pojąć, że są głupsi. Na dodatek chorobliwa nienawiść połączona z gruboskórnością daje im niespożytą energię w plugawieniu tego, co dla innych święte, w agresywnym chamstwie wobec wiary i księży. Pytanie zasadnicze brzmi – po co w ogóle zajmować się takim marginesem? W moim przekonaniu taka potrzeba zdecydowanie istnieje. I to z kilku powodów. Po pierwsze zarażają oni swoją nienawiścią innych – nie brakuje frustratów o stosunkowo niskim poziomie intelektualnym, do których przemawia ich prosta argumentacja. Po drugie stanowią oni gotowe kadry „manikurzystów” (wyrywaczy paznokci )dla potencjalnej władzy o profilu antyklerykalnym. Nasza cywilizacja przechodzi potężny kryzys wartości i kryzys ekonomiczny, który będzie się pogłębiał. A kryzys sprzyja karierze populistów o nieskomplikowanym charakterze i programie. Kryzys powoduje szukanie winnych kryzysu. Takim zaślepionym nienawistnikom wystarczy podsunąć wroga(=przyczynę), a oni się nim zajmą bardzo gorliwie, co już bywało w historii wielokrotnie. W Komunie Paryskiej byli nimi Król, arystokraci i księża, w nazistowskich Niemczech byli to Żydzi, w bolszewickiej Rosji byli to kapitaliści i popi. Kryształowej Nocy wcale nie przeprowadzili naziści – zrobili ją „spontanicznie” podburzeni odpowiednio przez nazistów antysemici. A ci byli hodowani i preparowani odpowiednio wcześniej. Identycznie jak teraz AK. I to wszystko w czasach, gdy o Internecie nawet nikomu się nie śniło. A cóż dopiero dzisiaj?2009-11-17, 20:41Zatem nie można spokojnie się przyglądać, gdy na naszych oczach hoduje się kadry do robienia porządku z wrogami publicznymi. Bo to antenaci AK gromadzili się na początku dla uciechy przy gilotynowaniu króla i księży, a potem sami brali sprawy w swoje ręce. To antysemici najpierw wybijali Żydom szyby w sklepach, potem tworzyli getta i je „likwidowali”. To Pawki Morozwie donosili nawet na swoich rodziców, by się pozbyć wrogów ludu i stanowili najlepsze kadry dla CzeKa a potem NKWD. I jeśli nie będziemy reagować, to ludzie którzy potrafią napisać „Popiełuszko to jeden oszołom a Piotrowski drugi”, albo „widocznie musiał wiedzieć coś o swoich kumplach sukienkowych i to musiało się stać” – doczekają się na swojego wodza, który ich skrzętnie zagospodaruje. Tylko tym razem na zgliszczach rozsiądą się na pewno ludzie z innej niż nasza cywilizacji. I będą mieli prawo powiedzieć „sami sobie zgotowali ten los”. Zatem należy wszystkim uświadamiać, że głosiciele nienawiści i wyszukiwacze wrogów publicznych są groźni i niebezpieczni, Zanim jeszcze jest jeszcze na to czas.
Sianie nienawiści jest groźne
-
-
Prawda... co można jeszcze dodać.
-
Post nasączony miodem miłości do bliżnich my owieczki bardzo wnikliwie go postudiujemy i oczywiście odniesiemy się do tego bogobojnego tekstu. Tymczasem życzymy autorowi najmilszych snów i dobrego samopoczucia.2009-11-17, 20:59Oczywiście za przyzwoleniem naszego szlachetnego Ojca Proboszcza.
-
A dlaczego zrobiłeś/aś taki skrót - AK? Ten skrót kojarzy się z AK - Armia Krajowa. Temat interesujący - wojujący ateiści. Myślę, że szanować trzeba wszystkich ludzi, różnych wyznań i ateistów też. Jeżeli nikogo nie chcą krzywdzić. Natomiast ludzka podłość jest wszędzie, wśród zakonników, lekarzy, nauczycieli, policjantów, dziennikarzy itd. Ale dużym grzechem jest zarabianie forsy kosztem ludzkiego strachu i ufności. Dlaczego ksiądz zbiera w kościele pieniądze od starszych wiekiem, którzy na chleb i leki nie mają... a za te datki kupuje drogi samochód?
-
Chyba niewiele zrozumiałaś, Agnieszko. Rzecz jest wyłącznie o ludziach szukających wrogów i szczujących przeciw nim. Nie ma tam nic przeciw ateistom.
-
StaniK poluzuj stanik, bo cię za bardzo uciska. Możesz napisać z którego numeru "Małego rycerza Niepokalanej" ten tekst przepisałeś? Wg twojej definicji ja nie jestem antyklerykałem, ale przecież ja nim jestem. I czy myślisz, że jak założysz jeszcze ze 20 wątków na podobne - wałkowane po stokroć na tym Forum - tematy, to zwiększy to siłę twoich "argumentów"? Ot, wasza klerykalna naiwność, tak pięknie uosobiona postacią owej staruszki, która skwapliwie podkładała drwa pod płonący stos Jana Husa.
-
Oj Wikariuszu, a nie wiesz, że z kolei husyci spalili Bolesławiec? W jednym się zgadzam ze Stanikiem-wszelki fanatyzm należy zwalczać ponieważ wszelkie skur... ństwa można usprawiedliwić jakąś ideologią.
-
Ksiądz zbiera pieniądze wyłącznie od tych co chcą mu je dać. Jeden kupuje drogi samochód a dwaj inni utrzymują stołówki dla biednych i świetlice środowiskowe. Jest to tak samo normalne jak wśród wszystkich innych ludzi.2009-11-17, 21:33Wikary, argumenty są silne i przekonujące. Oczywiście nie dla zaślepionych fanatyków. Ty też siejesz nienawiść i podburzasz. Nawet jeśli się tego wypierasz. Kiepski przykład: Hus był podłym i zakłamanym człowiekiem, który sam spalił wiele osób na stosie. I to bez żadnego sądu. Zebrał co sam siał.
-
Pozwolę sobie na uprzedzenie owieczek i zmierzę się z tym wywodem internauty StaniK. Na wstępie proponuje odrzucić komentowanie wpisów wulgarnych i obrazliwych po stronie przeciwnej Panu StaniK. Pomijając złośliwości odnoszę wrażenie że każda wymiana poglądów kończy się posądzeniem o antyklerykalizm. Proszę aby Pan zwrócił uwagę na sowa jakimi określa Pan swoich potencjalnych dyskutantów - odmieńcy / antyklerykałowie / wojujący ateiści / patologiczni nienawistnicy / podlcy / nieprzemakalni / miałcy intelektualnie / zalani żółcią / funkcjonariusze PRL DEPARTAMENTU / szubrawcy / bojówkarze / zafajdańcy / plugawcy / margines / frustraci / niski poziom intelektualny / manikiurzyści / wyrywacze paznokci / populiści / antysemici / Pawka Morozow / CZeKa / NKWD / głosiciele nienawiści / Przyznam że lista imponująca świadcząca o nietuzinkowej wiedzy autora. Tyle inwektyw starczyło by na opasłą książkę a mi ich wymyślenie zajęło by kilka dni. Tymczasem Miły Panie StaniK ja przemysław jestem tylko zwykłym niewierzącym człowiekiem.2009-11-17, 21:39Czy mam prawo do ateizmu?
-
Do, Ja, -. Ja to odebrałam, jak szczucie przeciw AK (Armii Krajowej), oraz przeciw tym co ośmielają się buntować wobec zastraszaniu ludzi piekłem lub potępieniem itp. Ksiądz jako taki nie jest dla mnie kimś złym, dlatego że jest księdzem. Ale nie pochwalam robienia kasy pod przykrywką utrwalania i umacniania wiary w Boga. Lekarz nie jest zły, bo jest lekarzem. Nie popieram by brał łapówki i wypłatę na kilkanaście tysięcy zł. Z podatków jego pacjentów, którzy nie mają nawet na kupno leków. Twoim zdaniem niewiele rozumiem z tego, co piszesz. No to napisz krótko i aby tacy jak ja zrozumieli. Czekam ;).
-
Jeśli mnie pamięć nie myli, to Pan StaniK jest wielkim intelektualistą, Przemysławie, zachwycił się radosną twórczością Zyzaka, no serce chyba też wielkie, bo w jego obronie atakował podobnie jak teraz - na oślep.
-
Za ten wpis Pani Lolu może Pani za frico odpisać ode mnie wszystkie inwektywy i przyłatać sobie zanim zrobi to Pani "przyjaciel".
-
Trudno Cię zrozumieć Agnieszko! Bo jakoś ani Ty ani nikt inny nic nie pisze przeciw lekarzom(sędziom, policjantom, urzędnikom), że część z nich bierze łapówki i handluje ludzkim zdrowiem i życiem na państwowych przecież posadach. Za to bez przerwy piszesz o tym że "niektórzy księża". "Niektórzy" są wszędzie i w każdym zawodzie. A tylko na księży się pluje. Na wszystkich - bo żadne nazwisko nie pada. PS. Nie da się bez złej woli zrozumieć artykułu jako przeciw Armii Krajowej. Wyraźnie jest napisane na początku "antyklerykałowie(AK)".
-
Powiem Panu, Panie Przemku krótko - Lem naprawdę miał rację :-).
-
Co Ty Lolka gadasz! On raczej tego na oślep nie robi ;)
Teraz ciemno, a jak mu się złamie? A wszystko wskazuje na to, że twardy jest... Takie emocje jeszcze utwardzają... Ty Lolka wiesz o czym myślę ;).