Nareszcie na forum przemówił PRAWDZIWY POLAK - Pan Edward. Jeśli ktoś chce coś zrobić, niech podwinie rękawy i działa, a nie podwija ogon i ucieka (pseudo - bohaterstwo :) ). Dobrym przykładem takiej pokornej pracy jest liczna grupa starszych wiekiem i trochę młodszych ludzi, którzy organizują stworzenie Stowarzyszenia Reemigrantów z Bośni w 1946r. Aby sprowadzić latem 2009r. Zespół z Serbii ( kud Karpati z Vrbas), zbierali wśród siebie pieniądze, by przekazać zespołowi. Starsi ludzie zebrali i podarowali 4 tyś. Zł. I nigdzie tego nie nagłaśniali, nie chwalili się itp. Zbyt wiele w nich honoru. Składali się też emigranci z terenów dawnej Jugosławii, nie będący Polakami, jeden z nich dał 1 tyś. Zł. Na rejestrację Stowarzyszenia, już po wręczeniu pieniędzy zespołowi. Teraz do końca roku 2009 starsi i młodsi zbierają na umeblowanie lokalu, zakup komputera, drukarek, sprzętu biurowego itp. Lokal też znajdą, wejdą we współpracę z firmą lub urzędami, ale dając ze swej strony konkretne korzyści. Podziwiam zwłaszcza tych ludzi starej daty, są niesamowici, odważni, uczciwi i pracowici. Osobiście, do pięt im nie dorastam. Przed nikim nie skomlą o pieniądze!
Dziewica z Solidarności – Mariusz Wilk
Dyskusja dla wiadomości: Dziewica z Solidarności – Mariusz Wilk.
-
-
No tak, jeśli Polak wyjechał za granicę to jest to zły uczynek ale gdy są to Serbowie lub Chorwaci (i nie mam tu na myśli reemigrantów ponieważ oni są Polakami), to oni zasługują na pochwałę opuszczając swój kraj. Wprost genialnie logiczny paradoks!
-
Do Akolada- A jeśli żona Polka, a mąż Serb, to Pani zdaniem gdzie mają mieszkać? Może w Honolulu... ? W jakimś z dwu państw muszą osiąść. Albo w Polsce, albo w Serbii. Moja rodzina jest od północy do morza Śródziemnego dawnej Jugosławii, była jedna pra prababcia z Galicji, to gdzie mam mieszkać Pani zdaniem?
-
Agnieszka, przypominam Ci, ze zaczyna sie proces chlopaka, ktory zamordowal matke. Mialas poruszyc wszystkie Twoje znajomosci, polityczne, dziennikarskie i... , aby nie doszlo do procesu.
-
Do Proboszcza -. A jak Pan myśli, czy jest lepiej głośno szczekać co, z kim, kiedy się robi? Czy lepiej nie szczekać i zrobić? Rozprawa odbywa się zawsze, ale wyroki są różne, no i po jakimś czasie wchodzi w życie sporo różnych... ale to już nie na forum. Panie Proboszczu, doskonale Pan wie co i jak się robi. A chce Pan bym o tym publicznie mówiła. Nie jestem samobójcą na Pana życzenie. Pański atak wobec mojej osoby jest jak ujadanie szczeniaka :)
POZDRAWIAM :)
Idę na spacer, to nara! -
Pozwolę sobie dopisać jedną zwroteczkę do wiersza Pana Wilka. Ja fechtowałam bez twej flagi. W sercu ściskając jednak trwogę. Że pozamieniasz szalki wagi*. By wskazywała w jedną stronę. * -waga = waga temidy.
-
Proboszczu, na Marszu Tolerancji w Poznaniu w pierwszym szeregu widziano pewnego ex-księdza. Czyżbyś to ty był? Pasowałoby, bo przez dwa dni byłeś nieaktywny na tym Forum.
-
Cytuję Pani słowa: "Aby sprowadzić latem 2009r. Zespół z Serbii ( kud Karpati z Vrbas), zbierali wśród siebie pieniądze, by przekazać zespołowi. Starsi ludzie zebrali i podarowali 4 tyś. Zł. I nigdzie tego nie nagłaśniali, nie chwalili się itp. Zbyt wiele w nich honoru.Składali się też emigranci z terenów dawnej Jugosławii, nie będący Polakami, jeden z nich dał 1 tyś. Zł." Są tu wyraźnie słowa o emigrantach.
-
Do Akolada - Tak, są tu emigranci. Mój śp. Ojciec był emigrantem. Śp. Matka także. Z ojca strony była pra prababcia z Galicji, więc jako nastolatka przywiezli go do Polski w 1946r. Prawdziwi Polacy. Ojciec mego taty, Peter, był partyzantem u Tito i zginął w górach, a jego żona, moja babcia Franciszka zmarła tam na tyfus i żaden z nich nie dożył końca wojny. Dlatego mojego ojca wzięli ze sobą emigranci z Galicji, powracający do Polski. Dużo dzieci było wówczas przygarnianych przez inne rodziny lub przyjaciół rodziców tych osieroconych w wojnę. Emigracja miała też miejsce za czasów Hitlera, Stalina, w celu ratowania życia dosłownie. Emigranci z Galicji do Bośni potrafili zaryzykować i wrócić do Polski. Zostawili wszystko co mieli, zabierając kilka zwierząt i pierzyny do spania (mówiąc ogólnie). Nigdy takie masowe powroty do Polski nie miały miejsca. Pan Wilk wyjechał z Polski już długo po śmierci Hitlera i Stalina, no i do ojczyzny nie wrócił. Reemigrantem bywa na kilka dni. Z całym szacunkiem dla Pana Wilka, miast po lasach i piwnicach pisać i gadać, lepiej rękawy zakasać, nie bać się i wracać. Zapewne ma tu przyjaciół, no i prawdziwa harówka na lepszą przyszłość Polski dopiero się zaczyna. No, chyba że tam jest miłość jego życia, to już inna sprawa... jak tu jedzie do Polski, niech zapłacą znajomi albo on sam. To nie ładnie i grzech wyciągać ręce po pieniądze, do tych co za Panem Wilkiem nie tęsknią. Bo nie wszyscy muszą tego Pana lubieć czy kochać i podziwiać.
-
Czyli Pan Wilk wedle Pani kryteriów nie jest prawdziwym patriotą. I tu jest właśnie "pies pogrzebany" ponieważ stosuje tu Pani podwójne standardy.Wiem, że w Bolesławcu są emigranci z terenów byłej Jugosławii, którzy emigrowali również dawno po śmierci Stalina i Hitlera. Gwoli jasności - nie odmawiam nikomu prawa zamieszkiwania w Polsce jeśli jego pobyt jest zgodny z prawem. Jednocześnie nie odmawiam nikomu prawa do emigracji z Polski. Sądzę, że dość niefortunnie sformułowano zarzut wobec Pana Wilka. Ten zarzut jest następujący: Nie należy krytykować kraju który się opuściło czekając aż inni zmienią go tak, by żyło się w nim lepiej. Można tu sparafrazować J.F.K. "Nie czekaj co Polska zrobi dla ciebie lecz co ty możesz dla niej zrobić".
-
Nikt nie pozwala sobie na krytykę ojczystej ziemi, ale ludzi którzy nią zarządzają a i owszem. Pan Wilk nie dał wiary że uda się stworzyć taką ojczyznę o jaką kiedyś walczył i jaką sobie wymarzył. To smutne - Smutne podwójnie że miał rację. "co to jest państwo nasze? Jak postrzegać je mamy? Jak klawisza w więzieniu, Czy jak kącik u mamy?2009-11-15, 18:03"Quo vadis Polsko ' 1 8/ 1/2009 http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/.
-
Do Akolada - Myślę, że skoro Pan Wilk przyjechał, to ok. Może nie należy robić wokół tego afery, typu kto lepszy, kto gorszy, kto ma płacić i komu oraz ile... To nie ładnie. Pan Wilk ma wady i zalety, jak każdy człowiek. Myślę, że nie należy tego rozdmuchiwać, mając za złe społeczeństwu, że wspólnie nie sfinansowało Jego przyjazdu. W Bolesławcu, na każdej ulicy mieszkają ludzie starej daty, którzy 100 razy więcej zrobili dla dobra innych osób, bo totalitaryzm najbardziej brutalny przypadał na ich młodość. Może by tak dla nich dać zaproszenia, na różne dyskusje, to by było dużo ciekawsze i cenniejsze, bo Oni niebawem znikną na zawsze, a historia i prawda z Nimi :(
I oni nawet o herbatę się nie upomną. I nie ważne skąd do Bolesławca po wojnie przyjechali, ze wschodu, południa, czy zachodu Europy. W gości sami przyniosą ciasto własnej roboty. Niech zaproszą Pana, Jozo, Doleckiego, to opowie jak wygląda walka na śmierć i życie, połowa słuchaczy na początku by zemdlała, a reszta pognałaby by do WC zwymiotować po historii o szlachtowaniu matek i dzieci itd. ze szczegółami. Mój ojciec z innymi wyciągali trupy ze studni, z rzeki i zakopywali, by nie gniło i nie zatruło żywych. Całą wojnę. Więcej nie opisuję, bo jeszcze dzieci przeczytają. Ojciec jak to opowiadał, to po chwili niby musiał iść po coś do piwnicy... a naprawdę siedział tam i płakał 2-3 godziny. Jego ojca, mojego dziadka Petera i kilku innych od Tito, czetnicy zagnali do takiej pieczary w skałach i wysadzili w powietrze. 1/3 mojej rodziny wymordowali w wojnę Niemcy, czetnicy i ustasze, a teraz resztę dobiją Albańce z przyklaskaniem USA. Wielu co walczyli, przeżyli, to może ich zaprosić... To ostatnie minuty... mam na myśli partyzantów Polaków od Tito, co tu przyjechali w 1946r. Pozdro! -
Widze, ze stadko bez pasterza ma sie zle. Wikary, tesknisz za proboszczem. Owieczka tez teskni, wydaje sie jakas zablakana. A i Przemyslaw1954 sie pokazal. Cieszcie sie teraz moja obecnoscia.
-
To może jakieś kazanie na powitanie?
-
Lolka, bardzo chetnie. Podsun argument. A jak tam z moja promocja?