Dziewica z Solidarności – Mariusz Wilk

Dyskusja dla wiadomości: Dziewica z Solidarności – Mariusz Wilk.


  • "Torop" rodzi się w człowieku z bólu bezsilności oraz beznadziei. Miejmy nadzieję że ta faza nas ominie.2009-11-13, 20:49W mordę za wierszyk - /? Zapędził się Pan.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Połaziłby chłopina po polskim toropie, najlepiej do najbliższego urzędu ze swoją sprawą. W bólu, bezsilności i beznadziei. Z czym do ludzi!

  • Nie ważne jaki jest teraz ważne dlaczego wyjechał.2009-11-13, 20:51Po "toropie' się nie łazi to się przeżywa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A pan dlaczego nie wyjechał, a dlaczego inni wrócili? Tak jak ksiądz o seksie, Wilk nie ma co mówić o Okrągłym Stole, bo wyjechał!2009-11-13, 20:54W urzędach też się przezywa. Czasami chodzi o to, co wypracowałeś w tym kraju własna krwią, a urzędas chce Ci to przekreślić.

  • A to ja pszepraszam, psze Pani !P.S.Za insynuację oczywiście :)

  • Z tego, co wiem - Wilk w czasach obrad Okrągłego Stołu nie był już zbyt czynny politycznie. Zgoła 20 lat siedzi gdzieś w dziczy i być może po prostu odcina kupony od dawnej sławy;)

  • Systemy padają, a człowiekiem się jest. A tundrę widziałam w Skandynawii pod kręgiem polarnym. Homo sovieticus, widzę, wiecznie żywy jak duch Lenina.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ano tak to jest... Wilki ogony podkulają. I do lasu uciekają :)
    We wsi psy się zagryzają. Koty drapią. Kury zdychają... Wszystko ogłupiałe. Wilki głodne, Więc wracają. Bez wysiłku upolują. Zjedzą, aż się oblizują. Samolotem w lasy odlatują :)
    Pozdrawiam i czekam z ciekawością, kto pierwszy wypruje we mnie z kałasznikowa :).2009-11-13, 22:49Prawdziwy bohater i patriota nie opuszcza ojczyzny nigdy!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jestem w tej sytuacji, że miałem możliwość goszczenia Mariusza Wilka w domu, bezpośrednio po spotkaniu. To właśnie u mnie rozmowa stała się dokończona. (Na marginesie - do Autorki tekstu P Grażyny nie "Maro" tyko Mar! ). Opowiadania bez liku. Tą samą przyjemność miałem z Ks. Bonieckim i Panem Zanussim. Przyznam, że coś w tym kraju jest spieprzone, gdyż nie można się doprosić jednostek odpowiedzialnych za kulturę w mieście, aby pomogli przy zorganizowaniu spotkań z ciekawymi ludzmi. Muszę przyznać - jedynie Pan Bogdan Nowak jest otwarty i pokrywa wszelkie koszty. Taka mała sonda - kto przed spotkaniem przeczytał książkę Mara? Mar przebywał w Bolesławcu w 2002r. Niestety u mnie prywatnie - nie znałem jeszcze wtedy Bogdana, a obecna władza na stanowisku Dyrektorki boku nie posiadała funduszy, aby wysłać samochód do Wrocławia. Mariusz Wilk to przede wszystkim wybitny pisarz, od którego można się uczyć. Na koniec jeszcze jedno - prośba do władz o przedstawienie listy nagród rocznych dla dyrektorów poszczególnych zakładów i instytucji. Zapewne cyfry mogą porazić.

  • Przyznam, Panie Jacku, że spieprzone jest w tym kraju przekonanie, że instytucje państwowe muszą wspierać każdą inicjatywę obywatela, nawet odwiedziny w domu przyjaciela - pisarza. Dojrzały kapitalizm to własna przedsiębiorczość i inicjatywa oraz kapitał, też własny. A wspierać należy tych, co sobie rady nie dają, a nie tych, którzy prosperują bez problemu. Wspominany przez Pana Bogdan Nowak wspaniale się w tej rzeczywistości odnajduje. Ma własny biznes: restaurację, którą promuje w nietuzinkowy, bardzo oryginalny sposób, z duża korzyścią dla miasta i mieszkańców. Gościł w Piwnicy parę wybitnych osób, organizował koncerty (m. in. jam sesion BNB). Połączył pasję z rozwijaniem własnej firmy. Wyrabia sobie markę, wyróżnia się wśród innych restauracji, a zaproszeni na imprezy słuchacze nie skąpią grosza na konsumpcję w lokalu. Właściciel ma ruch w interesie i reklamę, ciekawy gość sprzedaną książkę lub obraz, widzowie spotkanie z kimś wyjątkowym od kogo można się uczyć. Wszyscy są zadowoleni. Jednostki odpowiedzialne za kulturę w naszym mieście działają bez zarzutu. Goszczone są tam również ciekawe osoby. Galeria Format (Biblioteka Publiczna) celuje w zapraszaniu najlepszych polskich pisarzy. Muzeum Ceramiki robi świetne wystawy (jedna z najlepszych ostatnio to: Artyści ziemi bolesławieckiej), w BOK jest teraz unikatowa wystawa kolekcjonerska sztuki dawnej Japonii. Prawdziwy rarytas. Na każdą z tych imprez wstęp jest wolny. Te roczne nagrody dla dyrektorów instytucji kulturalnych, niech Pan nad tym pomyśli czasami samodzielnie, należą się bez dwóch zdań.

  • Tekst pod wieloma względami mi się nie podoba - wyzierająca z niego postać gościa, niby nie komentującego, niby poza tym wszystkim, przypomina mi pewien typ człowieka, za którym osobiście nie przepadam - takiego, co to wszystko wie, ale jest ponad to. Spojrzy z góry, ale nie pomoże. Nie byłam jednak na spotkaniu, zdanie mam wyrobione tylko na podstawie artykułu.Mimo że w pewien sposób uprzedzona do felietonów i artykułów pani Grażyny, z chęcią czytam jej komentarze - te wydają mi się częstokroć trafione, a pod ostatnim podpisałabym się obiema rękami. Dodałabym jeszcze, że tutaj pojawia się problem społeczeństwa obywatelskiego, które u nas dopiero się tworzy - wolelibyśmy, żeby państwo o nas dbało, załatwiło każdą sprawę żeby zawsze było na kogo ponarzekać. Bo i tak w końcu wiadomo, że urzędnicy są do chrzanu, pracownicy MOPS-u na naszym, budżetowym garnuszku, więc nie powinni podskakiwać, a każdy lekarz bierze.Aha! Pan Nowak zwykł na tym forum nazywać Zyzaka Zygzakiem (bodaj!). Pan Mariusz Wilk robi to samo. Ludzie! Na transformatorze blisko mojego osiedla było napisane lata temu "Wałęsa kupa mięsa". No po prostu setny ubaw. Ja rozumiem, że anonimowo na forach czy tworząc "graffiti" ludzie zachowują się idiotycznie, ale jeżeli ktoś używając swojego nazwiska traktuje kogoś innego jak powietrze, niech jednocześnie nie stara się udowadniać, że to powietrze śmierdzi. Albo rzeczowa argumentacja na nie albo całkowite ignorowanie bez takich dzieciakowatych zachowań na zasadzie - nie lubię go, bo jest gópi i ma okulary.

  • W Dniu Niepodległości warto było przeżyć to spotkanie, tacy ludzie zapadają głęboko w pamięć i stanowią antidotum na Zyzaka. "Są ludzie, których obecność umniejsza innych, ale i są tacy, których obecność podnosi. Na pierwszych patrzy się z podziwem, a drugich się kocha".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Jacku Ostrowski, pisze Pan ze magistrat nie dał pieniędzy na pokrycie kosztów związanych z przyjazdem ludzi z którymi Pan miał przyjemność. Proszę mi odpowiedzić, kim Pan jest że za pańskie przyjemności urząd ma płacić.2009-11-14, 19:52Tak Pani Agnieszko, prawdziwy patriota nigdy nie opuszcza ojczyzny! I dlatego popieram PIS, Prezydent Kaczynski mówił o tym setki razy. Ale Tusk wygrał dzięki tym wyjechanym, a teraz co mamy i my i oni?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Edwardzie, na przywitanie niektórych ludzi magistrat dał. Edward prawdziwy patriota, bo głosował na PiS. Rodaków którzy w rozpaczy wyjechali za chlebem nazywa "wyjechanymi" "Prawdziwy patriota nigdy nie opuszcza ojczyzny" - a w zamian tu prawdziwi zdrajcy doprowadzają go do nędzy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak magistrat zapraszał, to i honorowo swoje rachunki zapłacił. Cóż w tym dziwnego? Czy jest normalne aby na indywidualny pomysł każdego mieszkańca były wydawane pieniadze. Bo ktoś kogoś chce zaprosić. Uważam, że Pan Jacek Ostrowski zapędził się w swoich oczekiwaniach. Panie Jacku jeżeli chce Pan zabłysnąć lub naprawdę coś dobrego zrobić, to proszę to robić. Zarzuca Pan jednostką odpowiedzialnym w naszym mieście za kulturę, brak jej szerzenia, jest to kłamstwo. Zgadzam się w tej materii z wypowidzią Grazyny. Proszę być bardziej obiektywnym, jest Pan dojrzałym człowiekiem, A że w życiu prywatnym coś tam Panu nie wyszło, to proszę nie obciążać za to magistratu. Antyedwardzie wyjechanymi nazwałem nie złośliwie, tylko jako skrót myslowy. Nigdy nie chciałem tych ludzi obrazić, ale jest faktem, że gdybyśmy pozostali wszyscy w kraju i Zachowali się stanowczo i honorowo było by nam lepiej. Przyszedł już dawno czas na to abyśmy władzy pokazali, że jesteśmy Polakami, narodem honoru i szacunek dla nas nalezy się bez łaski od władzy rządzącej, obojętnie kto u władzy.