do Sam nie było oki.Tylko co ja ci bedę pisać -- tobie do tej pory jest dobrze..pupilku.
Kozioł socjalny – spór zbiorowy w MOPS?
Dyskusja dla wiadomości: Kozioł socjalny – spór zbiorowy w MOPS?.
-
-
Zastanawia mnie jedno od dłuzszego czasu: O mopsie było głośno już wiele razy: 1. Pamiętne paraliztory, zamienione na nieprzydatne brzęczyki... 2. Pamiętam jakąs aferę która swój finał miała w sądzie (dotyczyła chyba podrabiania podpisów i jakiegoś złego wydatkowania pieniędzy na ok. 150. 000, 00 zł w świadczeniach rodzinnych) sprawa jakoś dziwnie cicha... ? 3. No nawet kiedys pani d otrzymala nagane? Ze zatrudniła swojego męza hehe to w ogóle dobre... ? I mimo wielu innych ktos taki sprawuje funkcję dyrektora... ? Panie Prezydencie o co tu chodzi... ?
-
Wiem tylko tyle, że [...].
-
Jeżeli przez 9 lat byłyście tak źle traktowane to dlaczego dopiero teraz następuje reakcja? Gdzie z waszej strony jest prawda a gdzie fałsz?
-
Maju nie tylko ty chciałabyś znać odpowiedź na zadane pytanie. Rządy dyktatorskie to juz przeszłość ale nie w mops. Tam wszystko jest załatwiane siłowo w białych rękawiczkach z ugrzecznionym usmiechem na ustach. Kobiety nie dajcie sie, walczcie o swoja godność.
-
Co by nie mówić w MOPS od dawna jest źle. Kiedy pan Piotr Roman był kandydatem na stanowisko prezydenta zapowiadał, że jedną z pierwszych decyzji jakie podejmie, kiedy wygra wybory, będzie m.in. odwołanie pani Dłużyk ze stanowiska Dyrektora MOPS. I co? I nic. Nie dotrzymał Pan słowa Panie Prezydencie! A ludzie pamiętają... Może jeszcze doczekamy dnia, kiedy Pan spełni swoje obietnice, bo cóż warte słowa rzucane na wiatr?
-
W urzedzie pracy jest ta sama bajka! ZWOLNIĆ OBIE DYREKTORKI i rozpisać konkursy. Wsród pracowników są osoby które sie nadają na takie stanowiska.
-
Do wszystkich niewtajemniczonych wypisujących bzdury, że panie z MOPSu są nawiedzone itd: pójdźcie do MOPSu i sobie popracujcie jeden dzień w sekretariacie i jeden dzień z pracownikami socjalnymi w terenie. To wystarczy, żeby poznać atmosferę, jaka tam panuje i z jakimi trudnościami spotykają się pracownicy. Tak się składa, że ja tam miałam staż i po tygodniu już chciałam uciekać, bo nie wytrzymywałam psychicznie. Dyrektorka ciągle mnie ganiała do sklepu, jak coś zrobiłam źle, to mnie poniżała i krytykowała razem z panią sekretarką. NIe będę tu mówić, jak traktowała pracowników, bo wszystko jest opisane w artykule. Tak więc nie wypisujcie takich głupot, skoro nie wiecie, jak tam jest w rzeczywistości...2009-11-11, 00:11A tak wogóle, to. Dłużyk jest z zawodu pielęgniarką o ile pamiętam i uczyła w szkole PO. Nie zna nawet ustawy o pomocy społecznej... Ale układy w urzędzie miasta ma, to grzeje stołek...
-
Uczyła, bo jej mama pracowała tam jako sekretarka... A klika była niesamowita, więc jej pozwolono... Normalnie jako n-c w zwykłej szkole nie miałaby racji bytu... Powiem szczerze, że byłam zdziwiona, kiedy została dyr. MOPSu. Na serio. Zły człowiek na złym miejscu... Ale zastanawiające jest, że tak długo tam się trzyma...2009-11-11, 08:58N-l - literówka wskoczyła...
-
Artykuł jak najbardziej prawdziwy, potwierdzam mimo tego ze pracowałem krótko i nie zdążyłem umyć dla Pani dyr. lodówki.
-
A dlaczego te z solidarności walczą z dyrekcją na portalu? Co to za metody? A nie odpowiedzą na pisma dyrektorki co do niej mają? Nie rozumiem.
-
Jezeli w MOPSie jest to samo co w UP to... straszna gleba. Bo w UP to wyglada mniej wiecej tak... Stare komusze metody torpedowania pracownikow, podkladania im swin, totalne wazeliniarstwo. Zatrudnainie swoich, bez kwalifikacji - nie ma znaczenia ze bez kwalifikacji. Kto wlozy glebiej jezyk w... ucho pani prowadzacej placowke ten moze cieszyc sie posadka. Tak wiec wkladajcie, wkladajcie moi drodzy. Mam nadzieje, ze wam w smak. Buahaha. OMG to praca dla desperatow.
-
W demokratycznych państwach, związki zawodowe, stowarzyszenia i inne sposoby zrzeszania się w ugrupowania ludzi, nie tylko nie są czymś złym, ale z wszech miar pożądanym. Liczba organizacji społecznych jest jednym ze wskaźników poziomu demokracji państwa. Nic dziwnego, że ludzie chcą mieć wpływ na swoje życie. To też pożądane zjawisko, bo wraz z wpływem na rzeczywistość idzie w parze odpowiedzialność za siebie, swoje życie, swoją pracę - co w konsekwencji skutkuje wyższym poziomem świadomości i jakości życia całego narodu. Patriotyzm w dzisiejszych czasach, kiedy nie trzeba machać szabelką ani strzelać, winien w głównej mierze przejawiać się właśnie w dbałości o rozwój intelektualny i jakościowy społeczeństwa - bo to służy Ojczyźnie. W wielu rozwiniętych krajach mieszkańcy od dawna współuczestniczą w tworzeniu kierunków rozwoju swych państw; w Polsce natomiast, miniony ustrój spowodował takie spustoszenie w większości sfer życia jednostki i całego narodu, że do dziś odczuwamy tego konsekwencje: bierność, wycofanie się z życia publicznego, brak świadomości praw, a w związku z tym łamanie prawa i dawanie przyzwolenia na łamanie prawa przez innych. Długo by o tym pisać, a wystarczy poobserwować: łapówki, nepotyzm, korupcja, nadużywanie władzy wynikającej z zajmowanego stanowiska, itp. - w olbrzymim skrócie PATOLOGIA SPOŁECZNA. Na świecie Polska nie jest klasyfikowana jako pełna demokracja, tylko jako tzw. demokracja ułomna. Może m.in. dzięki takim ludziom, którzy nie przestali chować głowy w piasek, wazelinują, nie stać ich na mówienie prawdy, zadawanie pytań, są jak chorągiewki na wietrze, dowartościowują siebie kosztem słabszych. Jaka jest rola w tym społeczeństwie każdego z nas? A może takie pytanie raczy zadać sobie Pani Dyrektor, pan Prezydent?
-
Ojojoj... pani małgosiu, przeczytałem jakie na na panią piszą bzdury. Współczuję pani z całego serca. Wierzę że poradzi sobie pani z tym problemem. Słyszałem o pani same superlatywy. Pani po prostu jest wymagającym! Pracodawcą. Niech się pani nie przejmuje głupotą starych panien, którym na dekiel wali. Niedługo będą pisać jeszcze gorsze rzeczy, typu że w mopsie się wóde pije albo jeszcze inne głupoty. Niech pani nie da się sprowokować, życzę powodzenia, a tym co pani nienawidzą niech pani wybaczy. Po ludzku, po prostu wybaczy. Jest pani super kobietą, szefową, osobą która dba o instytucję. Szkoda że te panie z "solidarności" to są zwykłe tchórze, nic na papierze, nic prosto w oczy. Same chyba nie rozumieją co piszą i jakie robią z siebie pośmiewisko! Trzymam za panią kciuki. Z poważaniem - mieszkaniec bolesławca.
-
Osóbko "sam" o osóbko "x" czyżbyście byli spowinowaceni z panią dyrektor. Pani dłuzyk napewno was z checią zatrudni, bo jak czytac jesteście bardzo chetni pracowac w takiej atmosferze, cóz trochę smierdzacej, ale jednak. Celowo pisze malymi literami, bo tak jak dla was tak dla pani dluzyk szacunku nalezy sie . No i cóż wiedzę jeszcze jednego współczującego pani małgosi. Mieszkańcu tobie należny współczuć podwójnie za brak obiektywizmu.