Będzie fontanna w Rynku

Dyskusja dla wiadomości: Będzie fontanna w Rynku.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nasrać na pis i kaczyńskiego panie Przemysławie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A no no pis ma i pis da.

  • Najważniejsze jest to, że mamy tutaj Przemysława, który wszystko wie i na wszystkim się zna. Skoro fontanna będzie w rynku w Bolesławcu to ktoś ją postawi. Miasto ma w tym udział, przy pomocy UE. PO PIERWSZE: Napisałem ironicznie, niech ludzie się zrzucą na budowę, ( skoro im nie pasuje, że tutaj ktoś stawia fontannę, tak źle i tak nie dobrze ). PO DRUGIE: Napisałem, że jeśli ma ktoś ciekawe pomysły dotyczące pracy i tak dalej, to niech założy sobie posta o tym temacie ( widać, że Pan Przemysław nie zrozumiał tutaj idei, gdyż piszę jak to naprawić kraj na poście dotyczącym fontanny). PO TRZECIE Panie Przemysławie proszę mnie nie pytać jakie ja mam pomysły na uleczenie bezrobocia, gdyż nie napisałem, że ja mam pomysł, tylko skoro ludzie coś negują, to niech przedstawią kreatywne wyjścia. PO CZWARTE: Skoro Pan Przemysław ma pomysł jak uleczyć pewne sprawy to proszę się z tym udać to instytucji, która to wdroży. Skoro to jest takie łatwe i banalne; obniżyć podatki, mniej zabierać pracodawcom, etc, Tylko Panie Przemysławie hipotetycznie jak by się Panu udało, to zawsze znajdzie się ktoś, kto zaneguje Pana bo mu się nie spodoba, coś, I tak się koło zamyka. PO PIĄTE; Ja się wypowiedziałem odnośnie fontanny, ale jak to ludzie mają w zwyczaju, odchodzą od meritum, aby wypowaidać swoje idee dotyczące jak to jest źle, ja wiem co jest słuszne :)
    Tak na marginesie Panie Przemysławie, proszę się tak nie unosić i zraz mnie atakować, że nie znam się na gospodarce, czy moja część tekstu powala na kolana. Nie podoba się Panu, że ktoś ma inne zdanie (? ) Pozdrawiam i więcej loozu :).2010-06-21, 21:29A tak na kolejnym marginesie, nie obchodzi mnie polityka, czy jest to PiS, czy PO, czy SLD. W dzisiejszej polityce ja bynajmniej nie widzę ciekawej alternatywy. LUDZIE zrozumcie w końcu, że fontanna nie ma nic wspólnego z pracą mówiąc ogólnie. Jak już pisałem wcześniej ludziom zawsze będzie coś nie pasowało. Tutaj skupmy się na fontannie i tyle. Jeśli chcecie porozmawiać o pracy to załóżcie posta o tej tematyce. Wtedy o tym podyskutujemy. Najbardziej denerwujące jest to, że od, głupiej, fontanny wchodzimy w politykę, tylko po co (? ) Nie było by fontanny będzie inny problem i tak dalej. Zrobią stadion do biegania, (żeby zdrowo spędzać czas) to kółko łowieckie będzie maiło pretensje, że wód się nie zarybia, bo daje kasę na stadiony i tak dalej. ZROZUMCIE nie narzekajmy tyle :).

  • Jak można z Panem Panie pro_pain polemizować skoro Pan nie widzi jakim kosztem wykonywane są niektóre inwestycje. A gdyby tak w rodzinie tatuś kupił na raty ferrari a dzieci nie miały by na jedzenie? Wszystkie pieniądze jakie są w rękach urzędników państwowych /w tym tzw unijne / pochodzą od podatników -- znaczy się można by było zmniejszyć obciążenie ludzi i gospodarka sama się napędzi. Panie pro_pain inwestycje powinny wykonywać firmy prywatne. Przykładem jest fakt że wszystkie znaczące drużyny sportowe i wszyscy wybitni sportowcy finansowani są przez prywatnych inwestorów. Jeśli urząd ma pieniądze na drogie inwestycje i na niepotrzebne stanowiska do obsługi tych inwestycji znaczy że ten urząd zbiera zbyt wysokie podatki o hamuje rozwój przedsiębiorczości społeczeństwa. / Czy pro_pain wie że do każdej złotówki którą płaci pracodawca prywatny pracownikowi musi mieć drugą złotówkę dla państwa? / Czy pro_pain wie że te bardzo drogie czynsze, opłaty i akcyzy w końcowym rachunku najbardziej obciążają kieszenie najbiedniejszych? /. Przemysław nie narzeka Panie pro_pain jedynie trzyma się raz obranego przez siebie kierunku opisywania relacji Państwo-Obywatel. Pozdrawiam i zapraszam do lektury http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/.2010-06-22, 09:09Proszę zobaczyć Panie pro_pain gdzie bardzo bardzo potrzebne są pieniądze. http://www.istotneinformacje.pl/boleslawiecorg,a5085.php?comment#p137151 Takich dramatów jest znacznie więcej i to właśnie tu kierowana powinna być solidarność społeczna w pierwszej kolejności. Jeśli uda się wyeliminować dramaty rodzin zapewniając im podstawowe bezpieczeństwo możemy budować fontanny.2010-06-22, 09:12Takie coś dzieje się na wszystkich szczeblach w każdym urzędzie. http://wiadomosci.onet.pl/2187701,11,700_tys_zl_nagrod_w_kancelariach_premiera_i_prezydenta_mimo_zakazu,item.html.

  • Panie Przemysławie odnośnie ludzi potrzebujących zgadzam się z Panem. Wystarczy przejść się większym miastem, co chwilę ktoś zbiera pieniądze, są akcję oddaj 1% swojego podatku, akcje typu zbieraj nakrętki, Są to bardzo szlachetne akcje, które pozwalają w jakiś sposób funkcjonować ludziom w dzisiejszym nienormalnym świecie. Przypomnijmy, że jest wiele akcji poza rządowych, stowarzyszeń i tak dalej, które pomagają, Proszę się do takiego zapisać, pomagać, nadawać inicjatywy, na pewno będzie Pan dobrze przez to odebrany. Proszę pamiętać, że do wykarmienia oprócz bezdomnych z Polski, Rumuni i chyba wszystkich krajów świata, kończąc na afryce będzie takich ludzi miliony ( co niestety jest smutne) Chcę powiedzieć, że nie interesuje mnie polityka, żadne relacje Państwo-Obywatel, gdyż nasze polemiki nic tutaj nie zmienią. Świata Pan nie naprawi, co najwyżej może Pan po przez fora, internet okazywać swoje zdanie. A tak swoją drogą, w jakim to kraju są tak niskie podatki, tak niskie czynsze, że ludzie żyją bez problemów (? ) A może tutaj problem tkwi gdzie indziej (? ) Jak ma państwo funkcjonować bez podatków (? ) Benzyna jest bardzo droga, biurokracja, blokowanie stanowisk dla młodszych pracowników przez starszych, wyzysk firm na pracownikach fizycznych, jak ma Pan to zamiar uleczyć (? ) Uważa Pan, że zmniejszenie podatków zmniejszy wykorzystywanie ludzi, dostaną oni więcej pieniędzy od pracodawcy, raczej to pracodawca więcej zarobi kosztem niższego podatku :)
    A co do sponsorowania klubów piłkarskich, zawodników, to jest to chyba oczywiste, że prywatni ludzie kładą na to pieniądze. Sport jest bardzo medialny, ma wielki przekaz, działa jako wspaniała reklama. Wszyscy na tym zarabiają. Wyobraża Pan sobie, że Roman Abramowicz, który kupił sobie Chelsea, wcześniej też sponsorował CSKA Moskwa, przyjedzie do Bolesławca i postawi fontannę (? ) Pytanie czy mu się to opłaci (? ) Wtedy jest korzystne, to kiedy sponsoring, można zamienić na korzyści marketingowe. Po za tym według sondy, większość Bolesławian chce fontanny.

  • Pro_pain "Chcę powiedzieć, że nie interesuje mnie polityka, żadne relacje Państwo-Obywatel". Skoro tak to w jakim celu neguje Pan dążenie do poprawności gospodarczej? Skoro chce Pan przykładów na poprawność to proszę; http://www.polnews.co.uk/index.php/poradnik/56-bank-prawo-podatki-firma/632-podatki-w-anglii.html Najważniejszym dla obywatela jest pierwszy próg podatkowy nazywany "kwotą wolną'. Są to pierwsze pieniądze zarobione i pozwalające przeżyć. Dopiero po przekroczeniu kwoty wolnej nadwyżka opodatkowana jest 10% podatkiem i tak dalej. Panie pro_pain w chwili gdy założy Pan swoją firmę lub stanie się pracownikiem firmy niebudżetowej zrozumie Pan o czym tu się pisze. Powtarzam -- fontanna tak ale najpierw praca i mieszkania. Proszę nie szukać na siłę argumentów dla spraw których Pan nie rozumie. Życzę pomyślności.

  • To Pan nic nie rozumie. Założył Pan blog, wypowiada się na tematy związane z jakością życia, ale tylko się Pan wypowiada. Ja swojego zdania będę się trzymał. Jestem za fontanną i mi ona nie przeszkadza. Jeżeli ma Pan wizje jak poprawić gospodarkę, to proszę to zrobić, próbować, a nie tylko dyskutować :) Największy Pana problem jest taki, ze nie potrafi Pan czytać uważnie i odnosić się do spraw merytorycznych. Napisałem, że jestem za fontanną i nie widzę tutaj nigdzie, jak to neguje tą gospodarkę ( tak Pan wyżej napisał). Ja o fontannie, Pan o podatkach. Powiedziałem Panu, że skoro to jest takie łatwe, dlaczego nie są dzisiaj niższe podatki (? ) Wcześniej też zadałem Panu pytanie, czy jeśli obniżą się podatki, to zyska na tym pracownik czy prywatny inwestor (? ) Moim zdaniem, pójdzie to jak zwykle na korzyść pracodawcy. Bo dzisiaj zarabia szefostwo, a pracownik szeregowy, nie wielkie ma tutaj pole możliwości. I najlepsze jest to, że mi Pan piszę, bym nie zabierał się za sprawy, których nie rozumiem. Powtórzę po raz kolejny, mi fontanna nie przeszkadza, a sprawy podatków to jest inna kwestia. Pan jednak wszędzie próbuje się doszukiwać polityki. Złą rzeczą dla mnie, jest to, ze my Polacy ciągle narzekamy. Po prostu nie potrafi Pan oddzielić swojej wizji i polityki od rzeczy dla mieszkańców. W sytuacji fontanny, podoba mi się, że ona będzie. Sprawa podatków w tej chwili mnie w ogóle nie interesuje. Apeluje po raz kolejny proszę założyć posta o tej tematyce, albo zacząć w końcu działać, Liczą się czyny a nie słowa Panie Przemysławie. Większość ludzi na tych forach, albo pisze, że wszystko jest polityczne, że idzie kampania, że podatki, że coś, A może tak raz w życiu, spojrzymy na to z innej strony, strony ludzi którym się podoba upiększanie miasta, i przestańmy narzekać. Proszę mnie nie wciągać w pada idee i wartości. Notabene, co do Anglii. Proszę Pana, jeśli w Polsce będzie pewien próg bez podatku, to Polacy mądrze pomyślą, np. pracodawcy, będą płacić minimalną krajową (na papierze, tak jak dziś mamy w wielu firmach. Na umowie mamy minimalna krają, po to by pracodawca mniejszy podatek płacił, a pracownik otrzymuje więcej) tak samo może być i tutaj, będzie zaniżanie na papierze, by podatku nie płacić. Jednej Pan rzeczy nie rozumie. Naszej polskiej mentalności, która żyje z nami na kartach naszej historii. Proszę nie porównywać Anglii do Polski. Ferrari do Fiata Pan porówna (? ) Mentalność, proszę się nad tym zastanowić. Pozdrawiam.

  • Skoro podjął Pan temat to proszę; Gospodarka to nie polityka. Gospodarka to mechanizm pozwalający funkcjonować Państwu. Polityka jest wtedy gdy rządzący zaczynają sztucznie zarządzać gospodarką i dla pokazania ogółowi swej efektywności ściągają coraz większe podatki aby coraz bardziej zaimponować wyborcom. Za te podatki budują rzeczy jak najbardziej widoczne dla oka. Teraz sprawa najważniejsze; kto się wzbogaci? Tu jest kilka wersji. Pierwsza; zbyt wysokie podatki i bogacą się jedynie urzędy i banki. Druga; liberalne podatki i bogacą się tylko właściciele kosztem pracowników najemnych. Trzecia; liberalne podatki i ustawowo określona płaca minimum - bogacą się wszyscy. Teraz temat tak zwanego płacenia pracownikowi pod stołem - jak Pan określił w celu uniknięcia podatków. Prawda niestety wygląda wręcz odwrotnie. Oto przykład; -- W chwili gdy ma Pan do przeznaczenia dla pracownika powiedzmy 2000 nie nadmucha Pan tej kwoty bo tyle jest i koniec. Płaci Pan pensję ZUS I sprawa zamknięta. Ale to powoduje że pracownik jest niezadowolony bo ma za mało. Jak to ominąć? Ano prosto Umowa na minimum i różnica do ręki pracownika. Więc pracownik ma teraz 2500 - 3000. A co ma pracodawca? -- nic, on ma teraz tylko problem. Bo po pierwsze i tak wydal tyle samo pieniędzy ale tej "górki " nie może odpisać od podatku - więc nie zyskuje a traci. Zapłacił pod stołem dla dobra pracownika opodatkowanym pieniądzem. Do tego naraża się na doniesienia do organów podatkowych. Dlatego właśnie potrzebne są dwa mechanizmy które chroniły by pracodawcę/płatnika / i pracownika najemnego przed biedą i upadłością. Te mechanizmy to kwota wolna oraz ustawowo minimalna płaca. Kwota wolna zabezpiecza przeżycie obu stronom i daje szanse na rozwój. Bez niej wszystko przeznaczone jest na opłacenie mediów oraz skromne przeżycie. Prawo powinno maksymalnie eliminować pośredników w przepływie pieniądza pomiędzy wykonaną pracą a kieszenią pracownika.2010-06-23, 12:20Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia proszę Pana -- będzie dobre prawo i liberalna gospodarka to nie będzie nazwanej przez Pana chorej mentalności.2010-06-23, 12:24Najlepazym gospodarzem pieniądze jest ten który na niego zapracował.

  • Panie Przemysławie gospodarka jest związania z polityką i znowu tutaj ja swoje, a Pan próbuje uciekać od tematu. Prawo tworzy mentalność, także powinno być odwrotnie. Będzie inna mentalność to prawo się zmieni :) Po za tym uważa Pan, że minimalne zarobki to jest wyjście dla ludzi. Jedzenie najtańszych produktów, w zasadzie jest to wegatacja. A gdzie jest przyjemność z życia (? ) Na tym polega życie, by je tylko przeżyć(? ) Uważa Pan, że to załatwi sprawę. Znowu odezwą się głosy, żę Ci najbiedniejsi poimimo tego, że żyją, to mają dużo gorzej np. od Pana, bo Pana stać choćby na internet :) Chce Pan podyskutować tematycznie, proszę założyc forum dotyczące tego tematu. Ja wcale nieuważam, że w naszym kraju jest wspaniale i trzeba tylko się cieszyć. Tylko apeluje do Pana sumienia, że trzeba umieć rodzielać pewne sprawy. Nie podoba się Panu fontanna, może ją Pan szerokim łukiem omijać. Może Pan pomyśli o tych ludziach co chcą sobie miło posiedzieć obok fontanny i nie słuchać całe życie reformatorów, pięknych ideii, polityki i naprawy świata. Po raz ostatni piszę, jeśli jest Pan takim zapalonym człowiekiem i wie co powinno byc dobre dla naszego kraju, proszę coś z tym zrobić. Jeśli się Panu uda, to kupię Panu medal, bo narazie Pan tylko dystkuje. Ludzie chcą już odpocząć, od ciągłego narzekania i gdybania i w końcu usiąść przy tej fontannie, a nie przy stole, kawa na ławe, i słuchać przekrzykujących się ludzi :)
    Odnośnie pana punktu widzenia, ma Pan w końcu rację. Mój punkt widzenia zalęży od mojego punktu siedzenia :) Apeluje, chce Pan podyskutować, proszę założyc forum, dobrze (? ) :) Dla ostataecznej, nad ostateczymi jasnościami, ja tylko na pocątku tego postu wypowiedziałem się odnosnie fontanny, a Pan zmusił mnie do bawienia się w żonglerkę argumetami gospodarki i podatków :) Proszę zrozumieć, że czasem trzeba mieć umiar. Pozdrawiam.

  • Panie pro_pain -- jak Pan zauważył fontanna jest w trakcie budowy i nie ma potrzeby bić piany nad tym tematem. To fakt i kropka. Ta fontanna sprowokowała temat o kolejności potrzeb o celowości wydawania pieniędzy na jedne rzeczy podczas gdy brakuje na inne. Nie moja wina że Pan nie rozumie co to kwota wolna a co to wegetacja. Skoro z kwotą wolną była by wegetacja to co jest bez kwoty wolnej? W miłych miejscach może sobie posiedzieć każdy i zawsze. Proszę popytać ludzi co łatwiej zmienić - prawo czy mentalność? Czym bardziej przyjazne prawo tym lepsza mentalność. Mentalność ulega wypaczeniu wraz ze wzrostem restrykcji.2010-06-23, 13:23Proszę mnie nie nazywać reformatorem -- ja tylko piętnuje jawne nieprawidłowości i czyny wręcz nieetyczne społecznie. Sam nie aspiruję do władzy.

  • Fontanna co sprowokowała to obydwoje widzimy :) Ja będę miło siedział obok fontanny, a Pan dalej będzie ukazywał swoje poglądy. Ja nie zmienię swoich, a Pan swoich. Moją winą też nie jest, że ja do Pana o sprawie A, a pan do mnie o sprawie B. Sam Pan powiedział, że w miłych miejscach może posiedzieć każdy i zawsze. Fontanna będzie takim miejscem, a na pewno nada wyglądu miastu Bolesławiec. A to jaką mamy sytuację w kraju, to jest już inna sprawa. Nie moja wina, że Pan nie rozumie, co to znaczy fontanna i o tym, że piernik nie wiele ma do wiatraka. Proszę zanegować Mistrzostwa Świata w RPA, przecież jest wiele innych potrzebujących miast w Afryce, za cenę budowy stadionów lepiej pomóc biednym. Chcę aby Pan zrozumiał, że czasem można ODEJŚĆ OD POLITYKI, oraz GOSPODARKI i WŁASNYCH IDEI i zupełnie bezrefleksyjnie cieszyć się z tego, co mamy. Pozdrawiam.

  • Znalazłem interesujący tekst w necie ,Miasto inne, ale pytania -takie same :-)"Grześ oszczędzał latami, pożyczył też kilkaset złoty od znajomych aby za 400zł kupić kozę, będzie miał od niej prawie darmowe mleko. W sobotę wybrał się więc na targ, ale cóż to obok stoiska z kozami można kupić piękną rybkę akwariową za 2000zł ,ale dzisiaj rybka sprzedawana jest z 80% rabatem finansowanym przez Unie. Warunkiem skorzystania z promocji jest zobowiązanie się przez kupującego, że rybki nie odsprzeda przez pięć lat i w tym czasie rybka nie zdechnie. Jeżeli jednak tak by się stało, to kupujący będzie musiał zwrócić sprzedawcy otrzymany rabat. Tylko niespełna rozumu nie skorzystałby za takiej okazji. Pomyślał Grześ. To czysty zysk. Zaoszczędzę 1.600zł, a ludzie będę mi płacili za oglądanie rybki. Jak pomyślał, tak zrobił i rybkę kupił. Jednak nie pomyślał, że w pobliskim mieście jest już akwarium, w którym można podziwiać podobną rybkę, a w nieco bardziej oddalonym mieście lada chwila otworzą akwarium, w którym będzie można podziwiać rafę koralową. Zwiedzających jest mało. Nie ma z czego oddać pożyczki i kupić karmy. By rybka nie zdechła Grześ musi kupować drogą karmę, na którą musiał pożyczyć dodatkowe pieniądze, więc brakuje mu na mleko.Pozostaje już tylko odpowiedzieć na następujące pytanie. Czy Grzesia można uznać za wybitnego specjalistę od pozyskiwania środków z Unii czy też za idiotę, któremu wydawało się że kupując rybkę zaoszczędził, gdy tymczasem wpędził siebie i swoich znajomych w nie lada kłopoty."

  • Ale Grześ będzie mógł odpoczywać sobie przy "rybce" i cieszyć oko jej widokiem. Grzesia nie interesują ani polityka ani stosunki państwo-obywatel - Grześ ma rybkę. Grześ ma poglądy. Jedyne czego nie ma Grześ to pieniądze na rybkę. Ale to nie problem zapłacą inni. Niestety Polska przeludniona jest Grzesiami łasymi na darmowe frykasy. Ta mnogość "Grzesiów" to młyn na wodę obiecywaczy i cudotwórców.

  • To jakaś aluzja do mnie :D Ja przynajmniej staram się nie przejmować tym co się dzieje w tym kraju i czasem jak normalny człowiek ciszyć się z tego co mamy :) Nie bawię się w politykę, nie znam się na tym zbytnio i mnie nie interesuje ona. Są ciekawsze rzeczy na świecie niż gdybanie na temat poprawy jakości życia. Przemysławie zrób coś pożytecznego, bo póki co to dużo gadasz, a efektów żadnych nie widać. I nie pisz już do mnie o podatkach, bo to jest już nudne. Naucz się w końcu czytać ze zrozumieniem, że jeśli ktoś pisze pewnej sprawie, to Ty nie musisz zaraz przedstawiać swojej pięknej, utopijnej wizji. Zrozum w końcu Przemysławie, że są na tej ziemi normalni ludzie, którzy pewne rzeczy oceniają bez udziału polityki i innych złych mocy :) Do Starego Satyra, znajdź jakiś ciekawy tekst o ludziach, ciągle narzekających i przed potopowych :) Kłopoty to pewnie też ludzie nie którzy mają z jakością swojego życia. Muszą być jakieś powody, że całe życie narzekają :)
    Niestety Polska jest przeludniona Przemysławami uleczającymi Polskę. Ta mnogość ''takich ludzi'' młyn na wodę obiecywaczy i cudotwórców :].2010-06-24, 12:34A tak na marginesie, co powiedzieć o tych co mają, ich problemem nie jest to, że ktoś inny zapłaci, żyją tacy ludzie, cieszą się życia i nie interesują ich problemy, o których większość gada (? ) Co Przemysławie odczuwasz ból, że ktoś może żyć bez takich problemów jakie Ty masz. Można żyć bez ciągłego się zastanawiania, kto na co ile kasy dał i tak dalej :) I nie chodzi tutaj o to, kto ile ma na koncie. Ja potrafię żyć miło bez majątku. To waszym problemem jest to, że wam życie zaprzątają takie problemy.

  • Pięknie Panie pro_pain ręce składają się do oklasków. Szczególnie za ten urywek " są ciekawsze rzeczy na świecie niż gdybanie nad poprawą jakości życia" Może się Pan przestać przejmować losem swoich rodziców, losem swoich dzieci a w przyszłości losem wnuków. Po co się przejmować tym co dzieje się w kraju. Wystarczy posiedzieć przy fontannie o bujać w obłokach. /Szczególnie w zimowe miesiące/. Przemysław Panie pro_pain jest jednym z obywateli tego kraju i w przeciwieństwie do Pana dostrzega jakość pracy zarządców /państwowych /.2010-06-24, 12:51Jeśli Pan zamierza dalej polemizować w ten sposób proszę podpisać się własnym nazwiskiem.2010-06-24, 13:01Widać jak wygląda to czytanie ze zrozumieniem -Przemysław zwraca uwagę tylko na to aby Państwo mniej zabierało ludziom - i ich majątkach nie było mowy.