M zadał pytanie i być może oczekuje odpowiedzi. Tylko dlaczego większość z Was uważa, że problem dotyczy jego osobiście. Dla mnie to pytanie nie jest prawdziwym pytaniem tylko rzuceniem tematu na żer dla Marischek i podobnych mądrali - uzdrawiaczy psychiki ludzkiej. A M sobie siedzi w cieniu i zaśmiewa z Waszych wypowiedzi.
Życie
-
-
, i oczekuje odpowiedzi " Ty ją udzieliłaś w pełni wyczerpująco. A twoja wypowiedź jest jak najbardziej mądra i na rzeczy, jak masz okres i nerwa, to nie musisz się czepiać Marischek. Bo twój punkt odniesienia jest skierowany bardziej ku mojej osobie, niż ku temu co powinno. Jeśli chcesz żebym i ja Ci pojechała, to się może i doczekasz :] Bo nie trafiłaś na pokorna i cichą duszyczkę :].2010-07-15, 15:01A jak masz zamiar bawić się w jasnowidza i przewidywać to co kto miał na myśli, to może zostań wróżką, tylko mniej wredną, bo nikt się do takiej nie pofatyguje.
-
A mnie nikt nie kocha...
-
Jacku... pomyśl nad tym co Ci pisałam.
-
Jacek może myśleć tylko o joannie.
-
Akurat ja to dobrze wiem :).
Komentarze do tematu zostały zablokowane.