Bolec

  • Do osoby bez nika :) Indianie nie znali wartości swojej pracy, dlatego można ich było tak łatwo oszukać. Nadal uważam, że wina jest po stronie tego, kto wie ile zyskuje i jak bardzo zarabia na Indianach, a daje im kawałeczek tortu i piwo raz w roku na party. A co do elit, to bardzo ciekawie dyskutuje mi się z osobami, które mają inne poglądy niż ja, tak więc spoko. Nie zawsze musimy się zgadzać we wszystkim.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Grażyno, Indianie pracowali za szklane paciorki nie dlatego, że nie znali wartości swojej pracy, tylko, że nie znali wartości szklanych paciorków, których nigdy u nich nie było. Traktowali je więc jako coś bardzo cennego.

  • Calahan, sprawa statystyk jest jasna. Chcieliśmy kiedyś je porównać, umówiliśmy się, że pokazujemy sobie wzajemnie i co? My pokazaliśmy swoje, a Emem wykręcił się. Nie wiem, jak możesz bronić takiego postępowania. Umowy się dotrzymuje, a nie zrywa z przerażenia, bo prawda wyjdzie na jaw.

  • Howk, Rączy Jeleniu, ale nie zmienia to faktu, że paciorki, uważane przez Indian za wartościowe, nie miały żadnej wartości. Tak samo jak super "darmowa" impreza bolca z tortem i piwem "gratis" nie są ekwiwalentem za wykonywaną na bolcu robotę :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale w świecie Indian paciorki były warte bardzo dużo :-) To tak jak ze złotem, które u nas jest precjozem, może się okazać, że na innej planecie robi sie z tego kosze na śmieci w Rynku :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Grażyna, nie każdy woła o kase za samo klikanie jak ty.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pan Marcin Marczewski, pracownik IBM, naukowiec niby, zniesława publicznie Pana Gwizdałę. Tym samym wpisuje się w towarzystwo: Zieliński, Roman i Nowak. Wszyscy ci politycy z Marczewskim na czele są siebie warci.

  • Mir. Ko, smutne, że ja nazywam to co robisz pracą, a Ty sam ją umniejszasz i uważasz ją za nic. Czyli Rączy Jeleń ma rację. To wina Indian, że pracują za paciorki. Drogi Rączy, ale chcesz powiedzieć, że istnieje jakiś rynek boleckubków i że można je wymienić w boleckantorze w bolecświecie na... jakieś pieniądze? :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Krzyśku - najśmieszniejsze jest to, ze mimo iz istotneinformacje to twoje dzielo, twoje chyba glowne zrodlo dochodu, zatrudniasz kilka osob itp. to nie uzyskales wcale jakiejs wielkiej przewagi nad portalem robionym hobbystycznie, po godzinach, na ktorym reklamy pojawiaja sie w sumie od niedawna... az tak cie to boli?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z calym szacunkiem - nie wnikam w lubienie/nie lubienie sie Marcina i Krzyska. To ich sprawa. Ale. Zostala poruszona sprawa tego kto i za co dostaje lub nie dostaje pieniedzy. Smialo moge powiedziec, ze na bolcu jest grono osob, ktore z jednej strony "wala posty o niczym"... a z drugiej strony rozmawiaja jak grono przyjaciol, ktorzy z reszta czesto sobie pomagaja i czesto spotykaja sie poza komputerowymi okienkami - i nie mowie tu o bolecparty, bo to jest raz w roku, a ja widuje niektore osoby kilka razy w tygodniu, z wieloma rozmawiam codziennie i serio porownanie mnie, czy innych moich znajomych do indian pracujacych za paciorki jest ponizej jakiejkolwiek krytyki. To co oni maja, a czego wy nigdy miec nie bedziecie to atmosfera- przyjazni i zyczliwosci do siebie bez zbednych "ochow" i "achow". Nie mowie ze wasz portal robi cos zle i jest be - bo jak wszedzie, wszytsko ma swoje plusy i minusy i sa rzeczy ktore wy robicie lepiej... ale niestety jesli chodzi o "pojezdzanie" to u was od zawsze bylo tego wiecej i bardziej ociekalo to "zolcia". W kazdm razie pozdrawiam serdecznie i zycze poluzowania pryslowiowiej "gumki w majtkach" - Tobie i Marcinowi ;).

  • Przewaga jest ogromna.1. Mamy świetne informacje, które ludzie komentują w całym miecie (Bolec sam niczego wartościowego nie produkuje).2. Mamy tyle samo wpisów na forum.3. Galerii w ogóle nie będę porównywać, bo to, co jest na bolcu, to totalne śmietnisko z słabymi fotkami. U nas jest mnóstwo świetnych fotografii. No i serwer nam nie pada, jak ludzie dodają więcej zdjęć.4. Mimo, że mamy płatne ogłoszenia, to wciąż jest ich ponad setka (ciekawe ile byłoby na Bolcu, jakby pojawiła się odpłatność?).5. Przewaga w dochodach też jest ogromna. Bolec musi sprzedawać swoje banery po śmiesznych cenach, żeby ludzie w ogóle je kupili.6. Od ponad pół roku wydajemy gazetę, trafiamy z naszymi tekstami do praktycznie wszystkich w powiecie.Jak kiedyś TVP3 chciała powiedzieć coś o Bolesławcu i portalach, to wybrała nas, nie Bolca.To są te różnice i ta ogromna przewaga. Bolec merytorycznie jest kiepski, nawet ludzie tam piszący to przyznają. Nawet biorąc pod uwagę zamieszanie, jakie panuje tam na forum, to i tak liczba użytkowników Bolca jest mniejsza niż użytkowników Istotnych (vide statsytyki). Tak było od początku i nic się nie zmieniło.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chcesz mi udowodnic cos? Czy sobie? Dla mnie to jest kompletnie (nie)istotne - nadal wyciagasz dziala, ktore celuja w Marcina, a nie we mnie. Dla mnie liczy sie to, ze tam wypadkowa jaka jest portal tworza ludzie dla zabawy, rozrywki i przyjemnosci - a u was otwarcie mowicie ze dzieje sie to za pieniadze. I ja wam w zadnym wypadku tego nei wypominam - biznes jest biznes i tego sie trzymajmy. Tak jak powiedzialem - macie swoje plusy, np to ze wasz reporter wczoraj nagral caly koncert, co zauwazamy i za co dziekujemy. Niestey moim "rodzinnym" ( pisze to celowo) forum pozostanie zawsze Bolec.

  • Fasol, dzięki za komentarz. Moja odpowiedź była do Barbarossy.Odniosę się tylko do jednej rzeczy. Bolec też tworzony jest dla pieniędzy. O was, użytkownikach, tato Emema pisze do różnych firm, że jesteście "potencjalnymi klientami". Traktuje się Was jako towar, nie jako paczkę fajnych znajomych. Ja swoich kumpli bym nie sprzedawał w taki sposób.Dzięki, że doceniasz to, że mówimy otwarcie i bez hipokryzji, że Istotne to przede wszystkim nasza praca.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jasne ze gdyby mi płacono moderacja była by skuteczniejsza. Nie byłoby wielokrotnych tematów o tym samym, nieaktualnych czy zdublowanych ogloszen. Traktuje to jako mily wolontariat. Czesto nie moderuje tygodniami i nie ma nikt o to pretensji. Tak samo inni. Wiekszosc przewaznie modow siedzi na urlopach :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ok - odnioslem to do siebie ;)
    Oczywiscie, ze to doceniam. I uwazam, ze robie to bardzo dobrze. Jak mowilem- zawsze pomagacie w patronatach i zawsze reporterzy sa obecni. Wczoraj sam osobiscie pomagalem waszemu reporterowi w znalezieniu dogodnego miejsca do zrobenia zdjec. Doceniam rowniez to, ze mimo iz Marcin zarabia na nas, to zarabia po to zebysmy mogli codziennie podyskutowac ze swoimi znajomymi ;).