Stowarzyszenie (bez)partyjnych polityków

Dyskusja dla wiadomości: Stowarzyszenie (bez)partyjnych polityków.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Miasto Poznań, rynek. W każdym kącie rynku stoi człek umalowany od głowy do stóp na kolor biały złoty (jak glinolud) zielony, srebrny. Żaden urząd nie wspiera tych ludzi finansowo, oni po prostu zarabiają na chleb. Do pana Cezariusza - myślę że ważniejsze od gliniady jest walka z bezrobociem. Proszę się nieobrażać panie Cezariuszu ale taka jest prawda.

  • Drogi (były) sąsiedzie Nie chodzi tutaj o Bogdana Nowaka (którego wiem, że nie cierpisz) tylko o setki młodych ludzi, którzy reprezentowali nasze miasto w Berlinie, Chicago czy też Schengen. Może warto było wspomnieć o inicjatywach młodych ludzi skupionych wokół Concordii? Czy oni nie zasłużyli tak jak sportowcy z klubu TOP Bolesławiec, czy też twórcy bolesławieckiego BnB aby o nich napisano w folderze i "puszczono" migawkę w filmie? Mamy lepszych bolesławian i gorszych bolesławian? Przypomina mi się IV RP. Ps. Oddziel nienawiść do Bogdana Nowaka od trzeźwej oceny gliniady i zaangażowania setek młodych ludzi. Wiem, że jesteś człowiekim wielkiej wiary.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    1. Panie ~Niemin kto powinien reprezentowac nas w ratuszu dzieki Bogu decydujemy sami. Bogdana wybrali mieszkancy, owszem ma swoje blaski i cienie jak kazdy z nas, pokaz swoje blaski... 2. Ktos wczesniej postulował debatę kandydatów, to dobry pomysl (z udzialem wszystkich mediow lokalnych). Jestem przekonany, ze Dariusz Kwasniewski jest gotowy w kazdej chwili do takiej debaty, a czy Piotr Roman tez? 3. Wiele się pisze o inwestycjach i sposobach ich finansowania, to dobrze. Jednak mi brakuje dyskusji o sensie tych inwestycji i kosztach jakie bedziemy ponosic w przyszłosci. Korzyści, zwłaszcza materialnych, nieprzewidziano. 4. PR to polityk (skuteczny) ale nie wizjoner. Sprawnie kupuje głosy budujac i remontując to tu to tam. Bez skladu i ladu.

  • Trochę to trwało ale znalazłem materiał źródłowy na temat opłat za wody opadowe. Na stronie ósmej Expressu Bolesławieckiego z dnia 4 marca 2010 roku jest dokładnie opisane co i jak. Ponieważ PWiK są w praktyce własnością panujących urzędów staną się z całą pewnością orężem i źródłem finansowanie tych że. W samym zamyśle taka firma utworzona przez społeczeństwo nie powinna nosić znamion komercyjnych. Jak będzie niedługo się okaże. Proszę pamiętać że jak obciążone dodatkowymi opłatami zostaną firmy produkcyjne i handlowe to w prostej linii ograniczy miejsca pracy i możliwość zarabianie tam pieniędzy oraz będą skutkowały podniesieniem cen na towary. Znaczy się ofiarami padną znowu Ci na koniuszku łańcuszka.2010-06-06, 19:19Ludzie jak długo będziecie się dawać mamić gadżetami jak murzyn blaszką?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bardzo dobry tekst Darku, czyta się znakomicie. Mam nadzieję, że w komentarzach pojawi się więcej opinii na tematy merytoryczne. Zgadzam się ze zdaniem, które dotyczy lokalizacji nowego basenu. Zupełnie nietrafne miejsce. Rzeczywiście nie będzie gdzie postawić auta, A basen musi trochę zarabiać. Wczoraj od znajomych słyszałam podobne stwierdzenie. W innych kwestiach nie będę się wypowiadać, może później. Wracam do pracy.

  • Może ktoś zorientowany /np Pan Dyrektor Mosir / powie nam jak wyglądają koszta utrzymania już istniejącego basenu. Kto komu i jakim prawem funduje tam wybiórczo bezpłatne wejścia? Przy takiej samej polityce nowy basen będzie dostępny dla "gawiedzi" w nocy za słoną opłatę.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Drogi Cezariuszu, Piszesz: "Nie chcę przerzucać się nazwami ustaw, paragrafami i przecinkami. To robota dla prawników i szperaczy internetowych. ". Moim zdaniem "robota" porządnego radnego polega na znajomości materii z którą ma do czynienia. Rzucanie haseł i sloganów bez poparcia dokumentami to pewnie tylko demagogia, albo kręcenie się wokół tematu dla samego kręcenia. Pytania merytoryczne próbujesz nazwać "szperaczami internetowymi". Cóż? Masz do tego prawo, ale czy podstawy? Życzę dobrego samopoczucia, a nawet samouwielbienia.

  • Drogi Jarku. Może coś bardziej merytorycznie. Przecież odpowiedziałem Ci na pytanie. - właśnie merytorycznie. Nawet wydawało mi się, że się zgadzamy. Dlaczego więc piszesz o demagogii, rzucaniu haseł i sloganów? Jakie masz podstawy do obrażania mnie? Napisałem gdzieś nieprawdę? Dobrze, że z posiedzenia komisji i sesji Rady Miasta są opublikowane na stronach miasta protokoły. Wszystko da się zweryfikować.

  • Panie Cezariuszu. Czy ma Pan wiedzę na temat przyszłej funkcji nowego basenu? Czy to przedsięwzięcie komercyjne czy budynek nieodpłatnej użyteczności publicznej? Jeśli komercyjne to kto będzie zarabiał, i na kim? Pytanie to ma sens skoro inwestycja budowana jest z pieniędzy mieszkańców a jednocześnie są problemy z dostępem do nieodpłatnej wyspecjalizowanej służby zdrowia. Czy jest wykonana symulacja kosztów utrzymania tego obiektu "użytku publicznego".

  • W temacie lokalnej telewizji. Czy radni Platformy mogliby odpowiedzieć mi na dwa pytania:1. Jaki dochód przyniosła miastu w latach 2002-2010 spółka Telewizja Lokalna "Azart-Sat"?2. Dlaczego ludzie nie mają bezpłatnego dostępu do archiwum telewizji? Do 1998 roku cała działalność telewizji była przecież finansowana z publicznych pieniędzy, potem w 40% przez gminę miejską. Wszystkie materiały do 1998 roku, a potem te zrealizowane na zlecenie miasta, powinny być dostępne bezpłatnie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Cezariuszu o jakich "opłatach planistycznych", Pan wspomina. Prosimy o nazwę aktu prawnego regulująco problem. Konkrety... !

  • Widzę, że "ratuszowi" nie są w stanie podjąć dyskusji i chwytają się czego mogą. Tu przecinek, tam przecinek... może czegoś da się przyczepić. Może wreszczcie odniesiecie się do felietonu bo zbyt wielu polemiczno-merytorycznych wpisów tu nie widziałem. Na pytania KG wkrótce odpowiemy.2010-06-06, 22:411. Jaki dochód przyniosła miastu w latach 2002-2010 spółka Telewizja Lokalna "Azart-Sat"? Nie wiem, ale wkrótce się dowiem. Zapytam na najbliższej sesji prezydenta (chociaż mam jak najgorsze przeczucia) 2. Dlaczego ludzie nie mają bezpłatnego dostępu do archiwum telewizji? Do 1998 roku cała działalność telewizji była przecież finansowana z publicznych pieniędzy, potem w 40% przez gminę miejską. Wszystkie materiały do 1998 roku, a potem te zrealizowane na zlecenie miasta, powinny być dostępne bezpłatnie. Myślę, że Pan redaktor ma rację. Wystarczy skorzystać z doświadczeń TV publicznej i w części udostępnić materiały przed 1998 roku. Nie wiem jadnak jakie są zapisy umowy spółki. O to też należy zapytać Prezydenta.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szanowni Państwo, Po pięknym tygodniu naszych działań w Schengen, Luksemburgu i Trier do których zaproszono bolesławieckie Glinoludy w ramach obchodów 25 rocznicy podpisania Układu z Schengen w brzuchu mi się przewraca po obejrzeniu wywiadu z Prezydentem w "Rozmowie tygodnia" z 31 maja. Jakaż buta, ileż hipokryzji i strachu zionie z tego kiepskiego monologu jaśnie nam panującego. Ja osobiście nie mogę już więcej słuchać tych kłamstw i insynuacji, człowieka, który NIGDY nie potrafił się wsłuchać w głos Bolesławian i ma za nic ludzi, którzy nie są z jego paczki. Tchórz, który nigdy się nie odważy na debatę z przeciwnikiem bo nawet przy monologu drży mu głos od stękania swoich "racji". Mam dosyć słuchania tych oszczerstw w kierunku Bolesławian, którym zależy na prawdziwych zmianach. BASTA panie ROMAN. Kłamstwo ma zawsze krótkie nogi. Czekam na debatę z opozycją a nie na monolog w opłacanej przez podatników - Pana zawłaszczonej bolesławieckiej tv. Mówi Pan dużo, żeby nic niepowiedziec Panie Prezydencie...

  • Pan Prezydent nawet nic nie kupuje w Bolesławcu - Czy ktoś widział Pana Prezydenta w jakimś Bolesławieckim lokalu na obiedzie? Czy ktoś widział jak Pan Prezydent kupuje w Bolesławcu buty lub garnitur? Czy ktoś widział aby Pan Prezydent kupił za swoje herbatkę lub kawę do biura? Czy ktoś widział Pana Prezydenta nad wodą wśród ludzi? Czy Pan Prezydent w ogóle bywa gdziekolwiek prywatnie? / nie na delegacji /.2010-06-07, 06:04Władza zbyt dużo siły traci na nienawiść i potem nie starcza na miłość troskę o innych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chyba ta dyskusja się trochę rozbiega: jak to zwykle bywa u nas - polskie piekiełko, zero merytoryki. Podróżuję po róznych miastach w kraju i narpawdę widać, że Bolesławiec się zmienia - pozytywnie.