Biorąc pod uwagę fakt, ze kuchara ze mnie "prima sort" :) jadłam już pitę-w poniedziałek próbuję ją zrobić :) ziękuję moje drogie serdeczne :).
Poszukuję rodziny Kumosz
-
-
Agraffko, przepis, który ja podałam, nie zawiera na pewno drożdży. Myślę jednak, że z pitą jest jak z bigosem, każdy ma swoje sposoby :).
-
Widziałam "tworzenie" pity wiele razy, ale żadna z gospodyń nie dodawała drożdży, a olej był taki zwyczajny i dodawały go odrobinę do ciasta razem z wodą. Ważne, żeby kulki które zrobicie z ciasta (zanim je będziecie rozciągać na placek) były lekko posmarowane olejem. W innym przypadku wyschną i nie dadzą się rozciągnąć. Najpierw trzeba je lekko rozwałkować a potem rozciągać na dużym stole najlepiej na zwykłym obrusie (lnianym, bawełnianym). Farsz nie może być mokry, trzeba starte jabłka lub dynię dobrze odcisnąć. Zapraszam na Festiwal. Tam można zrobić pitę z prawdziwymi znawczyniami pieczenia.
-
Niezłe też pity siedzą na pitach urzędach skarbowych.
-
Chyba powinnam dokładniej napisać, o tych drożdżach do ciasta. To jest tak: na drożdżach robi się ciasto na chlebki. Bez drożdży robi się się ciasto na taki placek o nazwie - gibanica (nie wiem jak jak to się nazywa w j. Polskim). Ale ten chlebek i ta gibanica to wszystko jest pita. Ja często nawet na gibanice dodaję ciut ciut drożdży( ale trzeba drożdże przygotować). Napiszę jak to robimy w domu, tak dokładnie. A olej to może być zwyczajny, jak Ela napisała, tylko ten z oliwek lepiej współgra z niektórym farszem, ale to każdy ma inne ulubione farsze i smaki/zapachy.
-
Ta pita z jabłkami była bez drożdzy, ciasto jak na pierogi, cieniutkie, zapiekana z masłem i śmietanką.
-
Ładnie macie na chacie. ;p nie ma co! ;].
-
Ja znałem to nazwisko z okolic zebrzydowa i te rejony kierżno.