13 grudnia 1981- stan wojeny

  • Jutro następna rocznica stanu wojennego. Wraz z nim nastał najbardziej znienawidzony rozkaz władzy. "PRZYMUSOWY NAKAZ PRACY". Tak mi się jakoś zapamiętało że pod byle pretekstem rozpętywały się ogólnopolskie strajki solidarnościowe, aż towarzysz sekretarz się wkurzył i zarządził stan wojenny. Wszystko było by super bo niedługo potem przeszła mu złość i wszystko poszło w kierunku pojednania. Poszło ale nie doszło. Niesprawiedliwy los obdarzył nas nie tylko komuszkami ale równie sowicie a może nawet bardziej oszołomami. Jak mówili tak zrobili Polskę swoją uchwalili. I tak jest do dziś. Dzisiaj prominentni działacze panny"S" usadowieni w ciepłych posadkach wypłakują się do rękawa pozostałym jacy to oni byli dzielni i jak to nosili kanapki oraz ulotki. Dawno już zapomnieli o pozostałych Polakach. Z minionej epoki pozostało im jedno. Nienawiść do własności prywatnej / jeśli ona nie należy do nich/.

  • Helu w opałach - Na Twoje życzenie wysyłam dla ciebie wesoły ludowy taniec, kolo. Może latem, w Dni Bolesławca przyjdziesz na imprezkę bałkańską, to zatańczysz ze mną :) No i poczęstuje Ciebie własnej roboty rakijką :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W niedzielę w porze obiadowej jugosłowiański-UB-ek coś się wydziera na całą ulice wiec zaglądamy. A tu pies ujadający na 1-go zomowca. A nasz sąsiad UB-ek krzyczy; bierz go, gryź zomowca, dalej piesku rozszarp ten mundur... ! A durni sąsiedzi mówią: o to odważny człowiek - a mój rodzic mowi do mnie szeptem zasrany ubol serbski. Przy obiedzie zostaje wyjasniona mi prowokacja. Gdyby mój rodzic zrobił coś takiego to wylądował by na Klęczkowskiej. A kto widział w tamtych czasach samotnego w mundurze ZOMOWCA.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie redaktorze proszę opubikować post o ubolu i zomowcu. Obiecałem forumowiczom!

  • Panie redaktorze, przyłączamy się ze znajomymi i rodzinka do prośby Niemima! Prosimy sie nie bać, chyba że to o kimś z Pana rodziny :(
    Czekamy wszyscy!

  • Jakaś reglamentacja znowu czy co...

  • Dziwna cisza zapadła... Panie redaktorze! Żyje Pan? Możemy zacząć opowiadać na innych forach... o tym co napisał Niemim :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mój komentarz oczekuje na akceptację - odwgi panie redaktorze to tylko prawda.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Agnieszko, partyjniacy tak mowili, ze dla dobra wstepuja do partii. Dobra swojego, jesli juz. A to stanowisko, a to talonik, a to Pociag Przyjazni, a to... Takie bajeczki to chyba wnukom nie wypada opowiadac... Jak ktos sie zeszmacil, to dla dobra Narodu?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    CZĘŚĆ PIERWSZA W niedzielę w porze obiadowej jugosłowiański-UB-ek coś się wydziera na całą ulice wiec zaglądamy. A tu pies ujadający na 1-go zomowca. A nasz sąsiad UB-ek krzyczy; bierz go, gryź zomowca, dalej piesku rozszarp ten mundur... !

  • Do ~-. Uważasz, że mój ojciec się zeszmacił? Dla mnie szmatą jest tchurz, który szczeka na innych i na wszystko, kryjąc się w dziurze jak kret. Podpisz się choć dwoma literami, albo trzema :)
    Wyłaz z nory, bo cię ktoś dymem wygoni. Mój ojciec to się teraz w grobie ze śmiechu przekręca, z takich szczekaczy :).

  • Niemim - Dlaczego tak mało informacji? Zawału zaraz dostane z ciekawości! Więcej, więcej... Jeszcze... I szybciej :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Prowokacja polegała na tym ze w tamtych czasach za takie zachowanie normalny człowiek trafił by do więzienia albo czesać białe niedzwiedzie.

  • No tak, ale co było, z tej akcji z psiną w roli głównej?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W niedzielę w porze obiadowej jugosłowiański-UB-ek coś się wydziera na całą ulice wiec zaglądamy. A tu pies ujadający na 1-go zomowca. A nasz sąsiad UB-ek krzyczy; bierz go, gryź zomowca, dalej piesku rozszarp ten mundur... ! A durni sąsiedzi mówią: o to odważny człowiek - a mój rodzic mowi do mnie szeptem zasrany ubol serbski. Przy obiedzie zostaje wyjasniona mi prowokacja. Gdyby mój rodzic zrobił coś takiego to wylądował by na Klęczkowskiej. A kto widział w tamtych czasach samotnego w mundurze ZOMOWCA.