Palenie w lokalach / kary /

  • Panie Adamie. M -- Przemysław opisuje sposób fiskalizacji danego produktu i argumentacje tej fiskalizacji. Niestety argumentacja mija się całkowicie z prawdą. Podobnie sprawa się ma ze sprzedażą alkoholu. W założeniu ma to służyć zapobieganiu palenia i picia a w praktyce jest tylko sowitym dodatkiem państwowego budżetu.2010-03-03, 09:10Na jakiej podstawie wysnuł Pan wniosek o niedouczeniu z matematyki?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemysławie. Adam pomylił niedoinformowanie z niedouczeniem. Które z podanych przez Was danych są bliższe prawdy bo nie chce mi się szukać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Skoro pani niepaląca jest taka korekt to dlaczego nie podpisze się swoim nazwiskiem. Perpetuam Mobile - produkować papierosy i zasilać akcyzą kasę Państwa a jednocześnie karać palaczy za ich palenie i znowu kasa dla Państwa. Kto i kiedy ogłosił wiarygodne dane dotyczące zgonów spowodowanych paleniem i biernym paleniem papierosów w naszym kraju, bardzo chętnie podpieracie się jakimiś danymi i nie potraficie podać ich źródła-wstyd. Gdzież jest swoboda działalności gospodarczej skoro Państwo narzuca paranoiczne nakazy i zakazy a jednocześnie łupi do bólu przedsiębiorców wszelkiego rodzaju obciążeniami fiskalnymi. Świadomość naszego społeczeństwa, że coś jest szkodliwe to jedyny gwarant poprawy naszej sytuacji a nie zakazy i nakazy, które z nas robią bezwolne bydło.2010-03-03, 10:24Zaznaczam, że sam nie palę papierosów.

  • W jakim założeniu Przemysławie? Kto tak zakładał? Ty sam to wymyśliłeś.Akcyza jest i będzie dochodem, tak jest już od kilkuset lat, tyle tylko, iż wtedy nazwywało się to monopolem. Tymczasem podwyżka akcyzy Przemyslawie nie zapobiega, bo nie miala czemukolwiek zapobiegać. Oparleś swoją teorię o błędną tezę.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chyba na samym opakowaniu producent umieścił" palenie powoduje raka i choroby płuc" czy jak to tam brzmi. Będę monotematyczna i stwierdzę że jeśli palacz chce niech nawet pali 10 paczek na dzień, ale do jasnej cholery niech kogoś nie smrodzi! Musi byc zakaz palenia przynajmniej na przystankach korytarzach blokowych, no nie wiem w takich miejscach gdzie też sa nie palący. Palacze sie tak rozbestwili żemasakra.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niektórzy palacze w ogóle nie mają kultury, i nie wiem czy bardziej nie kobiety niestety ja im nie zabraniam palić ale jak idzie baba (pusta jak bęben afrykański) i przy tym pali papierosa to jak się mija taką bałwanicę to się w ten dym wejdzie, szlak trafia na miejscu a najlepsze są i tak ekspedientki które idą na papieroska przy drzwiach do sklepu i jak wchodzę czy wychodzę to też nie da się uniknąć tego smrodu i dymu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ago. Co do tego się zgadzamy wszyscy. Nie interesuje mnie czy sklepowa jest palaczką. Albo kącik do palenia, albo nie palimy. Jako klienta i to palącego, ale nie w sklepie lub przed nim wkurza mnie takie zachowanie jakie opisałaś, a niestety to się zdarza. Palacze wszystkich zawodów łączcie się. Chcemy palić w warunkach godziwych dla otoczenia i dla nas.2010-03-03, 19:31Powiadają. Nie pij, nie pal a umrzesz zdrowszy (było takie hasło). To makabreska, ale jako to przyjemność umierać zdrowym.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ago. Nie chce mi się cofać nie tyle w rozwoju co w postach, ale kilka razy jako palacz pisałem o kulturze palaczy ( nie palenia). A jak piszesz, że kobiety nie mają kultury to żal coś ściska. Na ulicy więcej małolat palących ostentacyjnie papierosy niż chłopaków. A słownictwo tych dziewczyn! Wychodzi młoda ze szkoły, starej 8 i rzuca taką ilością "mięsa", że nawet kartki na mięso nie zniosą tego ciężaru. A z reguły są to słowa opisujące czyjś najstarszy zawód świata i pewne anatomiczne części ciała. Tylko Policji i Straży miejskiej brak żeby karać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak wychodzą takie ekspedientki na papieroska ciekawe czy paluchy wymyje potem zanim zacznie podawać komuś towar. Koniku polny masz prawo palić aż umrzesz chory od tego to jest twój świadomy (albo i nie świadomy) wybór. Godziwe warunki do palenia dla ciebie mogą być w twoim własnym domu. Jeśli jesteś taki kulturalny to nawet w parku czy na ulicy nie powinieneś smrodu roztaczać, bo może idzie za toba matka z małym dzieckiem i musi wąchać twoje wyziewy. Nie interesuje mnie czy to małolata, czy wiecej dziewczyn czy chłopaków, czy też stateczny pan po 50. Z jakiej racji truciciel społeczny domaga sie godziwego miejsca do palenia? Powiem ci możesz sobie palić we własnym mieszkaniu tam się truj, siebie i swoją rodzinę dzieci. A najlepiej rzuć to zanim cię zabije. Teraz to dla ciebie przyjemność ale potem będziesz płakać bo może będziesz w takim okresie życia że będziesz chciał żyć a nie będziesz mógł. Przydała by ci się wizyta na oddziale gdzie leżą nałogowi palacze w agonii, duszący się. Może to by cię orzeźwiło Koniku.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja widziałem człowieka umierającego przez papierosy i powiem Wam, że nie życzę tego nikomu takich cierpień i tak strasznej śmierci. Ten człowiek jako zdrowy mężczyzna ważył 90 kilo, a jak go wkładali do trumny, to jakieś 35. Palacze durno się pocieszają gadając jakieś bzdury typu cyt. Jako to przyjemność umierać zdrowym itd. Nie życzę Ci Koniku polny tej "przyjemności", którą miałem możliwość zobaczyć na własne oczy...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Xyz. Piszemy o realiach. Czy zakazy spowodują, że ludzie przestaną palić? Tylko świadomość szkodliwości może w pewnym stopniu ograniczyć palenie ale go nie zlikwiduje. Jak ktoś nie będzie mógł palić w lokalu to będzie kopcił w innym miejscu. A ty wybierasz z tekstu jedno zdanie i to pisane w formie ironicznej. Zwróć uwagę na to o czym piszę. Piszę o zyciu, a nie pobożnych życzeniach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może bardziej usatysfakcjonje Cię hasło "Palisz, płacisz zdrowie tracisz".2010-03-04, 13:59Kiedyś w Przychodni p. Gruźliczej wisiał plakat przedstawiający kościotrupa z papierosem w szczęce z podpisem "palenie wyszczupla". Czy też Ci sie nie podoba. Nie ja to wymyśliłem jak i umieranie zdrowiej. Przytaczam hasła stosowane w walce z nałogiem. A ludzie dalej palą majac świadomość szkodliwości. Czy zakazy to zmienią.

  • najbardziej rozsadne rozwiazanie??? stop produkcji nikotyny! oczywiscie to ironia

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oczywiście, że rozumiemy chyba wszyscy ironię zawartą w pomysłach likwidacji produkcji. Można będzie wciągać dym z liści kukurydzy. A które państwo zrezygnuje z tak dochodowego interesu. I jeszcze raz pytam: dlaczego nie ma tyle wrzawy o alkohol. Może też zakazać spożywania go w lokalach.

  • koniku, bo dym wdychany jest szkodliwy dla zdrowia a odor alkoholowy mimo wyjatkowo nieprzyjemnego zapachu nie zaszkodzi osobom postronnymtaka jest roznica...