W tym miejscu chciałbym nawiązać do spotkania w Piwnicy Paryskie z opozycjonistą - Mariuszem Wilkiem pisarzem, którego zaprosiłem do Bolesławca. W Jego biografii można wyczytać, że był pierwszym rzecznikiem Wałęsy, można też wyczytać, że z pracy opozycyjnej zrezygnował w 1988 roku. Jak sam powiedział: zrezygnował gdy zobaczył walkę ludzi o stołki, w tym momencie zauważył, że dla wielu ta cała opozycja była trampoliną do stołków. Nie chciał rozmawiać o tym; na spotkaniu, zacytował długi wiersz pt: "Wpis do sztambucha panny S". Polecam ten wiersz. Jest to opozycja do opozycjonistów. Panna "S" najpierw była niedostępną dziewicą, aby stać się na koniec kurtyzaną tańczącą na okrągłym stole.
Prawy do lewego – zdrady „Solidarności”
Dyskusja dla wiadomości: Prawy do lewego – zdrady „Solidarności”.
-
-
"S' powstała jako związek zawodowy, ale b.szybko stała się partią. A gdy związkowiec zostaje prezydentem to następuje konflikt interesów. Związkowcowi przybywa na takim stołku wiedzy i zauważa po pewnym czasie, że jego marzenia to mrzonki których jako prezio nie będzie w stanie zrealizować. Dotyczy to większości działaczy, którzy stali się politykami jakoś ciężko im zrealizować to co obiecali ludowi.
-
Zobacz Aa -- jesteś jedyny ze swym widzeniem świata. Wszyscy inni widzą to co jest, a Ty to co byś chciał widzieć. Konik Polny wyłożył Ci o co chodzi.
Komentarze do tematu zostały zablokowane.