A może zamiast się czepiać "wielkiego rolnika", który nawozi obornikiem, co jest oczywiste i normalne w produkcji roślinnej, lepiej czepić się tych mieszkańców wsi, którzy nagminnie robią przydomowy "bacutil" paląc w swoich piecach wszystko, co się da, łącznie z plastikami, lub całymi przyczepami wywożą śmieci do lasów? (można tam znaleźć szeroki wybór zużytych akumulatorów, opon od ciągników i kombajnów, worków po nawozach etc. )? Moim zdaniem to właśnie to jest największym problemem i zagrożeniem dla środowiska! A jeśli chodzi o "wielkiego obszarnika", to mi tam jego obornik nie przeszkadza, ale przeszkadza mi prymitywizm i buractwo jego kierowców, którzy np. przy żniwach czekając na załadunek zbożem, wszędzie zostawiali nieziemski syf, że o prędkościach, z jakimi pop... przez wieś wielkimi ciężarówami nie wspomnę!
Mieszkańcy Iwin skarżą się na fetor
Dyskusja dla wiadomości: Mieszkańcy Iwin skarżą się na fetor.
-
-
Wy też śmierdzicie.
-
Domowa kokoszka smrodu g*wna krowiego od ludzkiego nie odróżnia. To nie obornik tylko szambo i ktoś na tym robi niezłą kasę. Wszyscy wiedzą kto, ale po co się narażać.
-
Boss ty miastowy pajacu. Zbierasz smieci w mieście i też śmierdzisz.
-
Jak śmierdzi to nie wąchać.
Komentarze do tematu zostały zablokowane.