Krzyczący na Niemima ja się pytam Was. Czyjch interesów broni radny nowak (jakiej społecznosci, grupy społecznej)?
Spór o restaurację przy MCC
Dyskusja dla wiadomości: Spór o restaurację przy MCC.
-
-
Niemim,gastronomia w Bolesławcu nie rozpoczyna się i kończy na Nowaku ( swoją drogą, jeżeli potrafisz napisać "Was" z dużej litery to tym bardziej powinieneś wiedzieć, jak piszemy nazwiska ).Przeczytaj komentarze krytyków "pomysłu" Piotra Romana i odnieś się do nich.P.S."Czyich interesów broni" prezydent Roman ? :)
-
Niemim myślał że jest demokracja i wolny rynek. Niemim myślał że knajpe może otworzyć każdy kto ma ochotę, a tu proszę radny nowak może a inni (np starówka bok) nie. Ktoś wie jakie wykształcenie ma radny (jaka uczelnia, jaki fakultet) bo nie mogę znaleść informacji?
-
Ryszardzie Tyldo, ja nie mam nic do ukrycia i w przeciwieństwie do potoków postów patrzę na sprawę praktycznie. W pobliżu MCC nie ma miejsca do wypicia kawy a skorelowanie tego z kinem i galerią jest jak najbardziej na miejscu. A jeśli radny Nowak uważa,że w tym mieście "nie ma miejsca na 10 restauracji" to wypowiada się z pozycji radnego, czy osoby prywatnej walczącej z konkurencją, to też ciekawe. Jak zwykle skończy się na wiele hałasu o nic, bo restauracja będzie otwarta, krzyki ucichną i za kilka miesięcy, przy pomyślnych wiatrach, pobliscy mędrcy zaszczękają w innym temacie.
-
W pobliżu nowego basenu też nie ma gdzie wypić kawy. Koło stadionu też nie ma gdzie wypić kawy. Koło obwodnicy też nie ma. Najznamienitszy mędrcu adasiu jak będziesz pił tyle kawy to pamiętaj że wysiusiać się też nie ma gdzie.
-
Kawe wypijesz i nie tylko. Koło basenu - w pizerni na Łukasiewicza Koło stadionu -na shellu. Koło obwodnicy w opałkowej chacie Na koziej górce u Przemysława1954.
-
Nie bede czytac wszystkich wypowiedzi, wiec moze powtorze czyjes slowa, ale swoja opinie tez wyrażę. Hahahahah ze śmiechu spadnę z krzesla zaraz, radni dyskutuja nad wizytową restauracja w mieście, o wyposarzeniu i o jej przyszlej dzialalności, a kto z nich ma wiedzę na temat gastronomii? To nie program Magdy Gesller, że w tydzień zrobi się remont, nowe menu i wyszkoli personel, hahahahah to nie tvn, że wszystko będzie kolorowe i przesłodzone. Wyposażyc restaurację w dobry sprzęt to pikuś w porównaniu z tym jakim wyzwaniem jest samo prowadzenie lokalu na poziomie, chcą wyszukanego i dobrego jedzenia juz pod koniec przyszłego miesiąca, a gdzie ludzie? (wyspecjaliowani kucharze, kelnerzy, barmani, dekoratorzy, logistycy, restauratorzy). (Pozwole sobie na odpowiedz: wszędzie na terenie Polski i świata tylko nie w takich mieścinach jak Boleslawiec). Zeby jedzenie było smaczne, musi byc świeże, żeby było wyszukane i orginalne musi byc drogie, jak będzie drogo i wyniośle to nie będzie wielu zwoleników i klientów, oprócz przyjezdnych gosci naszych polityków, lokal bedzie świecił pustkami tak jak Starówka mimo pysznego jedzenia jakie tam podają. Jak będzie pusto to będą ogromne koszty utrzymania lokalu. Jak nigdy muszę poprzec B. Nowaka, jak ktoś kto nie prowadzil nic bierze się za zarządzanie takim przedsiębiorstwem? Nie można robic w życiu wszystkiego, bo jesli robi się wszystko to nic nie jest robione prawidłowo! To straszne jak marnowane są pieniądze podatników i dotacje unijne. Prezydent może już powinien zaprenumerowac "Przegląd gastronomiczny" bo są w nim bardzo cenne rady i kontakty do specjalistów z branży ;) Niech juz ustawia się w kolejkę do Magdy Gesller-pasjonatki, restauratorki, chyba tylko ona tu pomoże ;) Czarno to widzę, hiehiehie tragedia w trzech aktach spisana.
-
Adamie. M tyldo - ja nie jestem radny N. I nie jestem przeciwny restauracji w MCC. Ale stanowczo optuję za tym aby prowadził ją ajent i sam za własne pieniądze wyposażał -jak wszystkie prywatne lokale w mieście, obojętne, bankj, restauracja czy sklep! Do ćwir świr - nie chcę wychodzić z basenu, czy stadionu - chcę kawę na miejscu za miejskie pieniądze wypić. Brak - masz rację :) Za chwilę będzie kolejna sesja nadzwyczajna, trzeba będzie śodki w budżecie przesunąć, bo piotruś pan i szefowa mcc muszą podyplomówkę skończyć w dziedzinie gastronomii. ŻENADA!
-
Miasto ma już takie "nadwyżki " budżetowe że może otworzyć oddział banku. Może ktoś doradzi jaki wybrać. To była by kopalnia złota. Wtedy można pozamykać wszystkich prywaciarzy i nastąpi błogi spokój. Kraina wiecznej szczęśliwości. Nie wiadomo jedynie co wtedy z urzędem pracy i urzędem skarbowym i ZUS. TEŻ TRZEBA BY TO POZAMYKAĆ. Następnie przyjdzie czas na redukcję etatów. Ponieważ kapitan schodzi ostatni wraz z gwardią przyboczną. Ustalą sobie wzajemnie wielkie odprawy i dożywotnie rekompensaty. I tak Bolesławiec zamieni się w miasto opływające miodem i mlekiem. O ludzi nie trzeba się martwić. Jak się ich przyciśnie to sami powyjeżdżają.2010-08-15, 22:25Tak jak Rynek całe miasto stanie się martwe, Jedyną oznaką życia będą fontanny i oświetlenie. Ku radości niektórych klakierów.
-
Skoro radni miasta niewiedzą co robić z budżetem miasta, niech obniżą czynsze mieszkańcą - podatnikom - zadbają o tanie (na ich kieszeń) mieszkania dla młodych ludzi, o poziom mieszkań komunalnych, wychowawca w przedszkolu niech ma kilkoro dzieci, pierwszoklasista niech nie dżwiga ciężkiego tornistra. Restauracja - standart unijny - za pieniądze podatników, nie z kieszeni prezydenta i radnych. Pytam - ilu mieszkańców miasta stać wogóle na restaurację.
-
Podatniku zapraszam do zaglądania tu oraz wpisywanie swoich komentarzy. Pozdrawiam i popieram http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/.
-
Super za pieniądze podatników prowadzić działalnośc, bez żadnej odpowiedzialności. Budynek wybudowany, lokal miasta, a podatnik będzie utrzymywał to ze swej kieszeni nadal. Wspaniały biznes - ja też tak chcę.
-
A może coś z życia - W 2009 roku latem, byłam w Bolesławcu kilka dni i po podpisaniu umowy z jedną z firm, jako pełnomocnik firmy mojego kolegi, musiałam zaprosić gościa na obiad. Zaprosiłam do restauracji w centrum, koło Urzędu Miasta. No i obciach. Gość o mało sobie zębów nie połamał o spalone na beton frytki, dodatki były tragiczne. Wszystko zesmarzone, przypalone. Przepraszając gościa zaprosiłam do jednego z wujków, niedaleko restauracji, na dobre wino swojej roboty i poczęstunek. Gość był zachwycony, nawet się prawie upił, bo jeszcze rakij popił i ciotka zrobiła do jedzenia duszoną cebulę z papryką. Danie dla 4 osób kosztowało ok. 10 zł /razem z użytym gazem do gotowania i chlebem do zagryzki itp. Talerze były pełne (głębokie jak do zupy). Gość wziął przepisy na potrawy i domowy alkohol, bo on przyjechał do Bolesławca spod Krakowa. Restauracja może mieć potrawy bardzo tanie, ale zdrowo wykonane. Prosto i tanio! Może nowa restauracja w MCC zacznie pokazywać jak się robi ludziom papu. To będzie miejsce, gdzie nie można dawać za 10 zł. 20 frytek spalonych na czarno. I to obudzi ze snu inne restauracje.
-
Cz Ty Bleci naprawde wiesz co piszesz? Weź chociaż raz przeczytaj samą siebie, tylko raz.
-
Kosmici są wśród nas! :) Zaprosiła do wujka i jeszcze zarobiła :) Przepis na domowy alkohol? A akcyzę zapłaciłaś? Kobieto nie kompromituj się! Jesteś po prostu ŻAŁOSNA :(.