Praktycznosc Chrzescijanstwa.

  • Droga Salome!Twoje rozumowanie ma co najmniej jeden zasadniczy mankament logiczny!Bo albo wiara w prawdziwego Boga została przekazana nam przez "zinstytucjonalizowanych" Apostołów (a wtedy Kościół musi być OK!) albo NIC na temat istnienia Boga WIEDZIEĆ NIE MOŻEMY ( każdy roi sobie coś innego). Tertium non datur!A wtedy jaki sens ma bajdurzenie, że za pierwszych chrześcijan było inaczej (własciwie) ? Bo niby SKĄD (!) miałaby się wziąć ta wiara w Boga - i "przetrwać" ? I czy miałaby jakiekolwiek znaczenie, gdyby każdy roił sobie coś po swojemu? Słuszności wiary (z definicji) NIE DA się dowieść!Mnie w prawdziwości katolicyzmu utwierdza fakt, że apostołowie (poza Pawłem - ale ten dołączył późno) byli prostymi, niewykształconymi ludźmi z zapadłej prowincji cywilizacyjnej - sami nie mogliby wymyśleć tak trudnej (nawet na dzisiaj!) i skomplikowanej doktryny aktualnej do dziś. I gdyby nie byli Świadkami cudów Chrystusowych, nie oddaliby życia w obronie Wiary - tak trudnej do zrozumienia i sprzecznej z ówczesnym oglądem świata (za własne urojenia ?)! A akurat na dowód masowego męczeństwa pierwszych chrześcijan istnieje sporo świadectw pozachrześcijańskich! Kościół jest bodaj jedyną ludzką instytucją która przetrwała w ciągłości instytycjonalnej i doktrynalnej 2 tys. lat! Bez poparcia Ducha Świętego dawno zaginąłby jak wszystkie czysto ludzkie organizacje! Ponadto największe ludzkie współczesne "formaty" ludzi - to ludzie Kościoła Katolickiego: Jan XXIII, Jan Paweł II, Matka Teresa z Kalkuty i wielu innych. Czy takie owoce mogą przynieść po 2 tys. lat sprytne "kłamstwa" ? Przyznasz, że to bardzo mało prawdopodobne!PSOczywiście powyższego nie traktuję jako dowód - ale to bardzo mocne poszlaki! I NIE zabraniam nikomu wierzyć w Trygława, Buddę czy nawet w to że ziemia jest płaska - jedynie twierdzę, że to "nie trzyma się kupy"!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Założenie, że Bóg jest doskonały pod każdym względem, wyklucza posiadanie przez niego uczuć, potrzeb itd.(człowiek w miarę inteligentny zrozumie dlaczego) Powyższe założenie wyklucza również posiadanie przez tę istotę jakiejkolwiek energii, masy czy formy(tu najbliższa doskonałości byłaby kula:-). Można by tę wyliczankę ciągnąć dalej, ale nie mam na to w tej chwili czasu. Zakładając z kolei, że Bóg nie jest doskonały pod każdym względem musimy przyznać, że takowej istoty nie możemy nazywać Bogiem.Druga ważna sprawa - Ogólnie o religiach. Zazwyczaj nie zastanawiamy się dlaczego wiara jest istotą każdej bez wyjątku religii. Więcej - wiara jest wszystkim co religie mają nam do zaoferowania. Czyż to nie "podejrzane"? Czy fakt, że jest to wspólny mianownik dla wszelkich religii nie powinien dawać do myślenia? Dlaczego różni bogowie łącznie z pogańskimi bożkami, mieliby być tak jednomyślni i zgodnie żadać wiary w nich, jednocześnie ukrywając przed ludzkim wzrokiem i wszelkimi zmysłami nie tylko fakt swojego istnienia, ale i dowody na swoją boskość? Zostawiają nam tylko kapłanów którym mamy wierzyć i "pisma wielokrotnie kserowane" - parafrazując pewnego Kardynała. Gorzej - pisma wielokrotnie przepisywane. A jak można wierzyć komuś kto sam nie wie a jedynie wierzy? Pewnie można tylko po co?

  • Bóg jest istotą niematerialną, więc jego istnienia nie można udowodnić racjonalnymi, materialnymi dowodami. Jednak wskazane przeze mnie wyżej silne poszlaki wskazują, że to katolicyzm jest religią prawdziwą a nie wymyśloną przez ludzi!Wiara (przynajmniej w katolicyzmie!) wbrew pozorom jest łaską którą jeden otrzymał a drugi nie. Człowiek, który nie mógł poznać Boga nie może być karany za to że go nie zna, więc nie wyznaje! Człowiek odpowie za swoje intencje postępowania i czyny świadomie dobre lub złe! W islamie też ważne sa czyny a nie wiara! Jedynie(?) w protestantyzmie wiara jest warunkiem zbawienia.Bóg, jeśli jest istotą wszechmocną - może przyjąć dowolną postać materialną i nic go nie ogranicza (poza samym sobą!)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co do praktyczności chrześcijaństwa - to może dajmy sobie spokój "Pan Bóg" nie jest drobiazgowy, a każdy z nas niech znajduje sobie własną drogę do NIEGO. Praktyczność najdobitniej wykorzystywał biskup Pec. mały przykład " Podkładając do piec u biskupa Peca wyczyniały cuda klerykowskie uda" a w wielu przypadkach : " Pochwą oręży sutanna księży"

  • Niestety, jestem najgłębiej przekoinany, że NIE KAŻDY znajdzie drogę do Niego...Każdy zda sprawę przed Nim ze swoich uczynków - a księżom występnym będzie trudniej niż prostaczkom! On za dobre wynagradza a za złe karze - jest sędzią SPRAWIEDLIWYM !Nie będzie wynagradzał ZŁA!

  • A propos tej instytucjonalizacji kościoła.Czy Jezus rzeczywiście chciał stworzyc instytucje?hmm nie sądzę,Chodziło mu raczej o budowanie siebie o umacnianie wiary w człowieku nie w budynkach, obrzedach i calej tej hierarchi.I nie zapominajmy że mówił ze wszyscy jestesmy równi przed Bogiem.Wiec dlaczego miałby wywyższac kogos skoro wszyscy jestesmy jego dziecmi i mamy takie same prawa?Poza tym Koscioł jako taki powstal w IV wieku.I to jest juz tylko i wylacznie wymysl czlowieka.

  • Gotrek!Możesz sądzić co tam sobie chcesz, ale to co napisałem to są fakty - zapisy Pisma Świetego, których tworzenie zakończono przed końcem I w.n.e.W świetle nauk Chrystusa NIE jesteśmy równi: o pierwszym papieżu -Piotrze Chrystus powiada "Ty jesteś (...) Opoka, a na tej opoce zbuduję Kościół mój", o Janie Chrzcicielu "nie narodził się z niewiasty większy od niego". Do Piotra powiedział też "cokolwiek ZWIĄŻESZ na ziemi, będzie związane w niebie"...Sam Jezus przecież nauczał w synagogach, a ze światyni wygonił handlarzy, by oczyścić "Dom Ojca"...PSZ Twoich wypowiedzi wprost wynika, że nie masz bladego pojęcia o Piśmie Świętym, naukach Chrystusa ani o historii Koscioła. Wypowiadanie autorytatywnych sądów o sprawach, na temat których nic się nie wie nie należy do dobrego tonu (delikatnie rzecz nazywając). Nie wiesz - to się zapoznaj (literatury - nie tylko chrześcijańskiej - jest dostatek!) albo zapytaj tych co wiedzą. Jeśli jednak opierasz się TYLKO na źródłach antyklerykalnych, to nie spodziewaj się wiedzy a wyłącznie PROPAGANDY!

  • Fakt te ewangelie ktore zostały zatwierdzone przez koscił na synodzie w IV wieku to nasza biblia.ale nie zapominajmy także o tym że tych ewangeli jest znacznie wiecej z tego co sie orientuje jakies 38.A wpisane w pismo swiete sa tylko 4.To juz ustalali sobie ludzie.I to jest fakt.Nie mam bladego pojecia o pismie swietym i do tego uwazasz ze jestem jakim antyklerykalem:).Ciekawe stwierdzenie.Ale niestety nie prawdziwe.A co do propagandy.to koscioł ja stosuje juz ponad 1800lat więc kto tu jest pod wpływem propagandy?.Pozdrawiam

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gotrek, to, że powstawało wiele tekstów dotyczących Chrystusa, jest naturalne. Mówimy o innych czasach, w których słowo pisane miało wielką moc i wlele osób chciało się przez nie wypowiadać. Nie wszystkie jednak mają taką samą wartość. Wiele z nich było raczej rojeniami autorów. To jest trochę tak jak z krążącymi po Europie relikwiami świętych, z których można by było poskładać ludzi o powiedzmy monstrualnej liczbie palców i kilogramach włosów na głowie.

  • Oczywisie masz racje Kasiu.Tyle tylko że na soborze w IV wieku biskupi sami ustalili które ewangelie maja znależc sie w pismie swietym.I wybrali akurat te 4 ewangelie, a jestem pewien że znali inne.I zaczeli ustanwaiać dogmaty.Min o Boskości Jezusa a pozniej także o Maryji jako matce Boga.To jest fakt.Potem zaczeto wprowadzac swieta typu Boże narodzenie ,które nie jak pokrywały sie z prawdziwymi urodzinami Jezusa.Poprostu swieta pogańskie zastepowano chrzescijanskimi i tyle.Zeby lepiej ludzi mogli przyswoic sobie nowa wiare.nie mysl sobie że jestem jakims antyklerykałem.Zapewniam cie daleko mi do tego.Poprostu staram sie ustosunkowac do kosciola obiektywnie.Jako czlowiek.Pozdrawiam

  • Gotrek - nie bierz tego tak osobiście!Nie napisałem NIGDZIE, że jesteś antyklerykałem. Skoro powtarzasz tylko bujdy wymyślone przez antyklerykałów, to mam prawo podejrzewać, że korzystasz z jednostronnych źródeł - TYLKO TYLE !Omówienie procesu ustalania kanonu ksiąg natchnionych zdecydowanie przekracza formę takiej wypowiedzi. Podpowiem tylko, że istnieje dość bogata literatura pisana od czasów pierwszych chrześcijan. Przy ustalaniu tego kanonu kierowano się przede wszystkim tym, które księgi były cytowane przez tzw. Ojców Kościoła!PSNie odniosłeś się do mojej argumentacji (udajesz, że jej nie było ?).Kościół to oczywiście "ludzie" - począwszy od Apostołów, poprzez ich kolejnych następców. Istnieje pełna ciagłość do dzisiaj! Jak napisałem, gdyby to było dzieło tylko ludzkie, to bez asystencji Ducha Świętego nie przetrwałoby w spójności i ciągłości 2 tys. lat. Ciągle dając światu takie wielkości jak Maksymilian Kolbe, Jan XXIII, JP II czy Matka Teresa z Kalkuty (to tylko z ostatniego wieku).

  • Dogmaty NIE są nowymi - dodanymi zasadami. Są to prawdy NIEKWESTIONOWANE od początku chrześcijaństwa (co potwierdzają świadectwa pisane od początków chrześcijaństwa). Kolejno były ogłaszane jako dogmaty(prawdy niepodważalne), kiedy pojawiały się ruchy kwestionujące daną zasadę!Nauka Chrystusa jest niezmienna i ciągła od ogłoszenia jej przez Założyciela - żaden dogmat nie podważa (nie stoi w sprzeczności) z resztą! A co do obrzędów - Kościół to żywy organizm! Jako taki wymaga zabiegów "higienicznych/kosmetycznych", więc obrzędowość się zmienia.Trudno by ludziom XXI w odpowiadały formy kultu okresu niewolnictwa. NIE zmieniają się "cele" kultu ani głoszone prawdy!PSBoskość Chrystusa łatwo potwierdzić na podstawie licznych cytatów z PŚ.A Twój "obiektywizm" jest jednostronny - pochodzi ze źródeł antyklerykalnych. Odkrywasz Ameryki, które są już bardzo dokładnie i bogato omówione - także w necie istnieje sporo źródeł!

  • Ja sie z Toba zgadzam.Tylko jesli mowisz ,ze Kościół to oczywiście "ludzie" - począwszy od Apostołów, poprzez ich kolejnych następców(Tu sie z Tobą zgadzam w zupełności.). Istnieje pełna ciagłość do dzisiaj!Natomiast juz w tymstwierdzeniu nie. ,,Jak napisałem, gdyby to było dzieło tylko ludzkie, to bez asystencji Ducha Świętego nie przetrwałoby w spójności i ciągłości 2 tys. lat. Ciągle dając światu takie wielkości jak Maksymilian Kolbe, Jan XXIII, JP II czy Matka Teresa z Kalkuty (to tylko z ostatniego wieku)"Duch świety?Czy pozwoliłby na krucjaty,inkwizycje,polowanie na czarownice,morderstwa gwałty w srod głównych hierarchów,obojetnosc koscioła na cierpienie?.Nie sadze.Koscioł jest odpowiedzialny za smierc wielu mln ludzi czy to bezposrednioi posrednio.Eirc nie wydaje mi sie aby ta instytucja była czymkolwiek natchniona a juz napewno nie duchem swietym.Pozdrawiam

  • Gotrek!Proponuję na początek "Czarne karty Kościoła" Vittorio Messori i "W obronie Św.Inkwizycji" Romana Konika (autor jest pracownikiem naukowym U.Wrocławskiego). Powtarzasz sterooytypowe opinie mające niewiele wspólnego z rzeczywistością. Dałeś się nabrać na propagandę... Wspomnę tylko o chyba największym nieporozumieniu - polowaniach na czarownice. Czemu w katolickiej Polsce niemal nie było palenia czarownic ? Polowania na czarownice odbywałe się głownie w krajach protestanckich (Luter i Hus wiele razy osobiście je prowadzili), a w krajach katolickich to Inkwizycja została powołana by zlikwidować oskarżenia o czary i palenie czarownic.Luigi Firpo ( historyk, od 1946 kierownik rzymskiej katedry historii myśli politycznej, niewierzący - NATYKLERYKAŁ, bodaj największy wśród "świeckich" znawca utopistów religijnych, wolnomyślicieli, heretyków i herezji, ma stałą rubrykę w La Stampa):"Jestem pewny, że otwarcie archiwum Kongregacji Świętego Oficjum przyniosłoby dużą korzyść dla wizerunku Kościoła. Dokumenty Inkwizycji zaświadczyłyby mianowicie o rzeczywistości mało znanej; przed tym trybunałem stawało więcej pospolitych przestępców, ludzi winnych czynów, które również prawo nowożytne uznałoby za przestępstwa, aniżeli obwinionych o przestępstwa dotyczące poglądów, obrońców wolności myśli. Oszuści, którzy udawali księży, bluźniercy, autorzy pism pornograficznych, fałszerze bull i inna tego rodzaju hołota... Udostępniając wszystkim uczonym te dokumenty, upadłyby inne OSZCZERSTWA NIEUZASADNIONEJ CZARNEJ LEGENDY, jaka otacza Inkwizycję. Potwierdziłoby się między innymi, że jej procesy były bardzo poprawne formalnie"A co do asystencji Ducha Świętego - dotyczy ona TYLKO Urzędu Nauczycielskiego Kościoła (w uproszczeniu: prawd wiary i moralności). Ludzie Kościoła tak jak wszyscy inni są niedoskonali i tak samo skłonni do upadków jak inni. Oto Apostołowie : Judasz wydał Pana Jezusa, Piotr się go zaparł a Tomasz nie uwierzył w Zmartwychwstanie... A przecież Kościół powstał, rozszerzył się i istnieje do dziś. Bo dzierży depozyt Nauki Chrystusowej a Duch Św. pilnuje by ta Nauka była prawdziwa. To ta nauka powstrzymuje ludzkość przed samozniszceniem. W żadnym kraju gdzie Kościół ma swobodę działania nie doszło do takich zbrodni jak w krajach komunistycznych, gdzie Kościół zniszczono!A Kościół trwa mimo prześladowań, bo Chrystus dał obietnicę że (mimo słabości ludzkich ludzi Kościoła) "bramy piekielne go nie zwyciężą"!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ...: "A Kościół trwa mimo prześladowań...". Kosciol to sa nasze serca, a nie mury. Przec cla historie byl tylko JEDEN prawdziwy KOSCIOL- cIALO naszego Mesjasza, Jezusa Chrystusa. Wszystkie inne koscioly"mury" sa denominacja polityczna. Prosze pamietac, ze jest duza rozniaca miedzy wiara i religia. Jezus nie kreowal zadnej denominacji. Jego kosciol to tylko ludzie wieracy Narodzeni na Nowo, w wierze, tylko ci, ktorzy ida za nim, bez zadnych doktryn.